Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie. Mt 18,7
Słowa Ewangelii według świętego Mateusza
W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: „Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?”
On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.
Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie”.
Mt 18,1-5.10
Biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie – mówi Jezus. To jedne z najmocniejszych słów tej Ewangelii. Można nie tylko samemu odejść od Boga, lecz także swoim słowem, zachowaniem czy przykładem sprawić, że ktoś inny straci wiarę, zaufanie, nadzieję. Jezus jest tu jednoznaczny. Mówi o radykalnym odcinaniu od siebie wszystkiego, co prowadzi do grzechu. Nie chodzi o dosłowne pozbycie się ręki czy wyłupanie oka, ale o podjęcie stanowczej decyzji: jeśli coś niszczy mnie albo drugiego człowieka, trzeba mieć odwagę z tego zrezygnować. Nie ten bowiem jest największy, kto wykorzystuje władzę, wpływy czy znaczenie, ale ten, kto potrafi zauważyć słabego i bezbronnego. Jezus mówi: „Kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje”. Wielkość w oczach Boga zaczyna się tam, gdzie człowiek przestaje myśleć o sobie, a służy najbardziej potrzebującym, pokazując im prawdziwe dobro.