107,6 FM

Gdybym tylko wtedy wiedział na pewno

Odpowiedział mu [Abraham]: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”. Łk 16,31

Jezus powiedział do faryzeuszów: 

„Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. 

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. 

Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu». 

Lecz Abraham odrzekł: «Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać». 

Tamten rzekł: «Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki". 

Lecz Abraham odparł: «Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają». 

«Nie, ojcze Abrahamie, odrzekł tamten, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą». 

Odpowiedział mu: «Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą»”.


Ileż razy słyszymy: „Gdybym tylko wtedy wiedział na pewno, to przecież…”. Ba, ileż razy sami siebie możemy złapać na tym, że mówimy/myślimy: „Gdybym tylko wiedział, to przecież postąpiłbym zupełnie inaczej…”. Dopowiedzmy: „gdybym wiedział na pewno o tym czy owym, ale z absolutnie pewnego źródła, z pierwszej ręki, to…”. Innymi słowy: gdyby powiedział mi to/o tym ktoś naprawdę wiarygodny, podjąłbym na pewno inne, lepsze decyzje. Abraham i strącony w piekielne czeluście bogacz, który prosi, by posłać do jego braci – błądzących w życiu jak niegdyś on sam – biedaka Łazarza. Zmartwychwstałemu nędzarzowi – teraz w niebiosach zaznającemu szczęśliwości – bracia uwierzą w to, że nie zmieniając swego życia: błądzą. Czy jest jednak źródło dość wiarygodne, jeśli kto nie chce zmienić swego postępowania?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..