107,6 FM

Kościół nie gwarantuje bezgrzeszności

Irzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. Mk 16,15

Mk 16,9-15 

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Oni jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć. 

Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze, gdy szli na wieś. Oni powrócili i oznajmili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli. 

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. 

I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. 


Kościół nie gwarantuje swoim członkom bezgrzeszności. Można się w nim tylko (i aż!) dowiedzieć, jak uniknąć wiecznych konsekwencji grzechu. Wielu uważa, że Kościół nie jest godny, by nieść światu orędzie Chrystusa. Bóg uważa inaczej. Jezus osobiście powierzył założonemu przez siebie grzesznemu Kościołowi zadanie prowadzenia ludzi do nieba. To od niego pierwsi apostołowie usłyszeli słowa o skale i Kościele, którego bramy piekielne nie przemogą, o kluczach do królestwa niebieskiego, o mocy odpuszczania grzechów. To sam Jezus powiedział pierwszemu papieżowi: „Paś baranki moje”. To Jezus wreszcie posłał apostołów, by szli na cały świat i głosili Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Mylił się? Nie wiedział, że nie raz, nie dwa boleśnie zawiodą? Oczywiście, że wiedział. Ale gdzie miał szukać ludzi niezawodnych, skoro takich nie ma? To zaufanie, jakim ludzie obdarzają kolejnych rewolucjonistów życia religijnego, i ta ich wiara, że oto wreszcie rodzi się coś prawdziwego, czystego i wolnego od zepsucia, to zwykła naiwność.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..