• nasze media
  • Kontakt
zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
logoSvg

107,6 FM

  • O RADIU
  • LUDZIE RADIA
  • AUDYCJE
  • RAMÓWKA
  • EWANGELIA
  • KONKURSY
  • REKLAMA
  • WSPIERAJ
  • PATRONATY
  • KONTAKT
www.radioem.pl → A ubecy deptali im po piętach...

A ubecy deptali im po piętach... przejdź do galerii

- Chodzi nam o "nietypową edukację". Chcemy, by - oprócz zmagań z pogodą czy męczącą trasą - młodzi ludzie poznawali historię słynnego oddziału majora "Łupaszki", który działał na Pomorzu od końca 1945 roku - mówi prof. Piotr Niwiński, historyk, współorganizator rajdu.

 
Młodzi ludzie wcielający się w żołnierzy niezłomnych pokonywali dziennie nawet do kilkudziesięciu kilometrów Jan Hlebowicz /Foto Gość

W Lubichowie 1 lipca zakończył się XIII Rajd Pieszy Szlakiem Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Wzięło w nim udział prawie 300 uczestników, którzy wystartowali w Sopocie, a trasa ich 6-dniowej wędrówki wiodła przez miejscowości położone w Borach Tucholskich, związane z obecnością leśnych partyzantów.

- Na początku stworzyliśmy ok. 10-osobowe patrole z pełnoletnim opiekunem na czele, których zadaniem było przejść wyznaczony szlak jedynie z pomocą mapy i kompasu. Pojedyncze odcinki wynosiły od kilku do kilkudziesięciu kilometrów. Młodzi ludzie odwiedzali miejsca słynnych akcji leśnych partyzantów czy gospodarstwa, w których żołnierze niezłomni znajdowali schronienie - tłumaczy Piotr Malinowski, komendant rajdu.

- Uczestnicy rajdu zatrzymywali się także przy pomnikach i krzyżach upamiętniających oddział "Łupaszki". Tam odmawiali modlitwy i palili znicze - dodaje Wojciech Ciok ze Stowarzyszenia Historycznego im. 5 Wileńskiej Brygady AK.

W trakcie marszu młodzi "partyzanci" wykonywali zadania, które były punktowane. - Musieliśmy ukrywać się przed siedzącym nam na ogonie patrolem ubeków, ale sami też mogliśmy urządzić na nich zasadzkę. Wtedy czuliśmy się jak prawdziwi żołnierze - uśmiecha się Weronika Smagorzewska.

- W każdej mijanej miejscowości od sołtysa czy leśniczego dostawaliśmy pieczątki, które były potwierdzeniem naszej obecności. Chodziło o to, by organizatorzy wiedzieli, że nie oszukujemy, np. podjeżdżając autostopem - dodaje Ola Grząślewicz.

Uczestnicy rajdu samodzielnie szukali noclegu w mijanych miejscowościach. Jak zapewniają, bardzo rzadko spotykali się z odmową skazującą ich na spanie w lesie.

- Nie spodziewałam się, że w ludziach są tak duże pokłady życzliwości - przyznaje Natalia Stefańska. - Jedna pani, kiedy poprosiliśmy ją o udostępnienie kawałka podłogi, oddała nam do dyspozycji całe piętro swojego domu. Z łazienką, telewizorem, suszarką, a nawet... lodówką - opowiada.

Niektórzy nie wytrzymywali tempa albo warunków pogodowych. Wtedy trafiali do tzw. katowni UB, a w rzeczywistości miejsca dowodzenia rajdem.

- Najgorszy był deszcz pierwszego dnia. Z butów można było wylewać wodę, ubranie lepiło się do skóry. A z tyłu głowy czaiła się myśl: "A co zrobimy, jak nikt nas nie przyjmie na noc?" - relacjonuje Lucyna Gałkowska.

- Najlepszym lekarstwem w takich sytuacjach było poczucie humoru. Kiedy szliśmy cały dzień w ulewie, powtarzaliśmy sobie: "To tylko słońce, a my się pocimy". Pomagało - zapewnia Dawid Dawidowski.

Ważnym elementem rajdu były tzw. akcje informacyjne, za przeprowadzenie których również otrzymywało się A ubecy deptali im po piętach...   Niedługo wymarsz, więc czas się pakować Jan Hlebowicz /Foto Gość punkty. - Od organizatorów dostaliśmy ulotki. Kiedy wchodziliśmy do miejscowości, rozdawaliśmy je przechodniom. Opowiadaliśmy o idei rajdu oraz historii żołnierzy niezłomnych. Podczas takich rozmów wiele osób się otwierało i dzieliło swoimi wspomnieniami - mówi Weronika.

Uczestnicy rajdu nagrywali lub spisywali relacje świadków, które w przyszłości będą wykorzystywane przez historyków z Instytutu Pamięci Narodowej czy Muzeum II Wojny Światowej.

- Od lat, dzięki zaangażowaniu młodych ludzi, udaje się odtworzyć wiele nieznanych wcześniej faktów dotyczących działalności oddziału "Łupaszki" na Pomorzu - podkreśla prof. Niwiński.

Po przejściu całej trasy sumowane były punkty zdobyte podczas wykonywania zadań i ustalona została klasyfikacja generalna. Jednak na wszystkich, niezależnie od wyniku, czekały nagrody.

Najcenniejszą z nich był uścisk dłoni Józefa Bandzo ps. "Jastrząb", który wręczył każdemu ryngraf z wizerunkiem Matki Bożej Ostrobramskiej. Takie same nosił on i jego przyjaciele z oddziału "Łupaszki".

- Po kilkudniowym trudzie usłyszałem z ust żołnierza niezłomnego, że jest ze mnie dumny i mnie podziwia. Nie mogłem ukryć wzruszenia - opowiada Michał Rzepa.

Punktem kulminacyjnym był koncert zespołu Contra Mundum "Cześć i chwała bohaterom". Rajdowi towarzyszyła również akcja honorowego oddawania krwi pod hasłem: "Oni przelali krew za ojczyznę, ty oddaj krew dla Polski".

Więcej o rajdzie i historii żołnierzy niezłomnych na Pomorzu w 28. numerze "Gościa Gdańskiego" na 12 lipca.

« ‹ 1 › »
XIII Rajd Pieszy Szlakiem Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK

WIARA.PL DODANE 01.07.2015 AKTUALIZACJA 01.07.2015

XIII Rajd Pieszy Szlakiem Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK

W Lubichowie 1 lipca zakończył się XIII Rajd Pieszy Szlakiem Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Wzięło w nim udział prawie 300 osób. Zdjęcia: Jan Hlebowicz /Foto Gość  
oceń artykuł Pobieranie..

Jan Hlebowicz

|

GOSC.PL

publikacja 01.07.2015 15:00

FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • HISTORIA
  • RAJD PIESZY
  • ŻOŁNIERZE NIEZŁOMNI

Najnowsze w serwisie

  • Św. Hildegarda z Bingen
  • Miłość a odpuszczenie grzechów
  • "Był pełen troski o Jezusowy nakaz głoszenia Ewangelii". Pożegnanie wybitnego misjologa
  • Bytom. Rozpoczął się remont szybu Krystyna
  • Opole. Krupniok śląski potrzebuje promocji. Producenci spotkali się w Opolu
  • 16.09.2026 | Audycja nr 7
  • Dni dziekańskie w Brennej. Jak budować parafię wspólnotą misyjną?
  • Historia na wyciągnięcie ręki. Kongres Pamięci Narodowej we Wrocławiu
  • Transport GZM - kanały dystrybucji biletów
  • Jasna Góra. Rekord letnich pielgrzymek. Ponad 117 tys. pątników modliło się u Czarnej Madonny

Najlepsze treści

  • Unieść ból
  • Ludzkie serce bywa przewrotne…
  • Prof. Tomasz Kubin: Rosja chce powiedzieć Zachodowi „odpuśćcie Ukrainę, będziecie mieć święty spokój"
  • Bł. ks. Anton Maria Schwartz
  • Historia na wyciągnięcie ręki. Kongres Pamięci Narodowej we Wrocławiu
  • Święto Podwyższenia Krzyża
  • Transport GZM - podróż START-STOP
  • Katowice. Jak zwiększyć cyberbezpieczeństwo na uczelniach i w instytucjach badawczych?
  • Marek Wójcik: Mamy 8,5 tysiąca punktów schronienia w województwie śląskim
  • Łaziska Górne. Cicha pikieta przed elektrownią. Związkowcy obawiają się o przyszłość zakładu

Zapisane na później

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.

Nasze gadżety

  • Kubek Radia eM
    • 50 zł
    Kubek Radia eM
  • Opaska biała
    • 10 zł
    Opaska biała
  • Opaska czerwona
    • 10 zł
    Opaska czerwona
  • Radio katolickie
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Foto Gość
  • Wiara
  • Prywatność
  • Facebook
  • Twitter
  • YT
ADRES: KONTAKT:

Radio eM
ul. Jordana 39
Katowice, 40-043

redakcja@radioem.pl
 tel. 32/ 608-80-40
sekretariat@radioem.pl
tel. 32/ 251 18 07

 

WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X