107,6 FM

Nasza bieda i moc Jezusa


„Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego”. 


1 Można zobaczyć siebie w tym tłumie, który od dwóch tysięcy lat podąża za Jezusem. Czego pragną ci wszyscy ludzie? A czego ja sam oczekuję? Pan spogląda na nas i na mnie. Widzi nasze (moje) głody, niespełnienia, rozczarowania, choroby ciała, bóle ducha, zniewolenia, grzechy… wszelkie niedole. Idziemy w Jego stronę, bo „widziano znaki, jakie czynił na tych, którzy chorowali”. Czyli podążamy z nadzieją, że On zaradzi naszej biedzie. Kiedy Mojżesz prowadził lud przez pustynię, Bóg zesłał mannę z nieba. Jezus jest nowym Mojżeszem. W Nim spełnia się obietnica zaspokojenia ludzkich głodów. Jezus wyjaśni sens rozmnożenia chleba w wielkiej mowie eucharystycznej, którą będziemy rozważać przez kolejne niedziele. Bóg chce nas nakarmić, abyśmy mogli żyć. On zna nasze niedole, nie pozwoli nam zginąć.



2 „A zbliżało się święto żydowskie, Pascha”. Najważniejszym elementem tego największego żydowskiego święta było spożywanie baranka. Na krzyżu Jezus stanie się barankiem złożonym w ofierze z miłości za zbawienie świata. To będzie Jego pascha. Cud rozmnożenia chleba jest zapowiedzią Eucharystii, w której uobecnia się pascha Jezusa. Zauważmy, że czynności Jezusa przy rozmnożeniu chleba są analogiczne do tych przy ostatniej wieczerzy: „wziął chleb i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym”. Słowo „dziękczynienie” to tłumaczenie greckiego eucharistia. Rozmnożenie chleba i nakarmienie ogromnego tłumu jest obrazem Boga, który w Jezusie daje nam siebie. Jak codzienny chleb. Na tylu ołtarzach świata ten Chleb z nieba zostaje pomnożony i rozdany spragnionym. Cud wciąż trwa.



3 „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?”. To charakterystyczne. Wciąż wydaje się nam, że mamy za mało. Nie tylko chleba czy pieniędzy. Martwimy się, że braknie nam wiary, że nasza miłość taka niedoskonała i niepewna. A to kazanie takie cieniutkie, czy ono zaspokoi głód słowa Bożego? Bieda z nędzą, a tu tyle do nakarmienia! Jezus nie zważa na te lamenty, tylko uczy nas, że cud może dokonać się z niczego. Mówi nam: „Wystarczy wam to, co macie. Tylko skończcie się użalać, a zacznijcie się dzielić z innymi”. „Jeśli każdy da to niewiele, co ma, cud może dokonywać się nieustannie na nowo: Bóg potrafi pomnożyć każdy nasz mały gest miłości i uczynić nas uczestnikami swego daru” (Benedykt XVI).



4 „Mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem”. Lubimy tych, którzy dają nam chleb, obiecują bezpieczną przyszłość. Chcemy takiej władzy, która będzie się o nas troszczyć. To normalne. Ale Jezus się usuwa. Nie chce się dać wciągnąć w czysto polityczne myślenie. Jego władza nie jest władzą doczesną. On chce być królem naszych serc. Chce być królem, który panuje przez miłość i uczy miłości. On chce zaspokoić nie tylko głód materialny, ale przede wszystkim ten głębszy – głód Boga.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Gabriela Maria
    27.07.2015 18:07

    Są i tacy, którzy zamiast podawać ludziom chleb - Boży chleb życia - poją ich … octem.
    Octu przewrotności nie przyjął przybity do krzyża Jezus. Wybrał śmierć, gdyż wiedział, że za nią jest już tylko życie, które „nie łaknie i nie pragnie”. Bóg. On sam.
    Obyśmy Bożego chleba nigdy nie zamieniali w ocet. I obyśmy nie przybijali do krzyża - karmiących chlebem - Bożych rąk …

    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamów newsletter