107,6 FM

Ewangelia z komentarzem

Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli.

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa:

„Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?” On odparł: „Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał”. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.


Religie zalewają świat. Samo chrześcijaństwo ma tyle odłamów i denominacji, że chyba nie ma nikogo, kto by to wszystko ogarniał. Jak w tym rozpoznać prawdę, która z natury swej jest jedna? Prawda ma potężnego wroga. Ojca kłamstwa. Człowiek ma w sercu pieczęć Stwórcy. Nawet jeśli sobie tego nie uświadamia. Dlatego demon, proponując człowiekowi
swoje plugawe kłamstwa, musi zapakować je tak sprytnie,
by człowiek widział w tym szlachetność i prawdę. Demon potrafi skopiować praktycznie wszystko. Najbardziej radykalną pobożność. Cnotliwe i wstrzemięźliwe życie. Gotowość do ofiary. Ale nie potrafi skopiować miłości. Miłości w wymiarze krzyża. Miłości do nieprzyjaciół. Tym, co pomoże odróżnić prawdę od kłamstwa, jest miłość. W tych, którzy dzisiaj odważnie głoszą Jezusa i Jego Ewangelię miłości, świat nie rozpoznaje Eliaszów. Jest wielu Eliaszów fałszywych, którzy skutecznie dezorientują resztę. Jedni dla wierności swojemu bogu umierają z nienawiści do swojej ofiary. Inni z tego samego powodu umierają z miłości do swojego kata. Widzimy różnicę?


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..