107,6 FM

Ewangelia z komentarzem

Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.



Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. On wstał i poszedł za Nim.

Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Było bowiem wielu, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie spośród faryzeuszów widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: „Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?”

Jezus usłyszał to i rzekł do nich: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.


Klęczy przed figurą, a diabła ma za skórą. Usłyszałem to wiele razy. Często pod własnym adresem. Pasuje do mnie jak ulał. No bo członkiem Kościoła jestem. Staram się żyć Ewangelią, jak potrafię. I nawet innych do tego zachęcam. Ale diabeł próbuje mi się do skóry dobrać. Z powodzeniem niestety. Jeżeli wstydzisz się swojej grzeszności i zakładasz święte maski, by ją za wszelką cenę ukryć przed sobą, światem i Bogiem, znaczy, że demon ma cię w swojej pułapce. Moc, która otwiera nam drzwi nieba, pochodzi tylko z Chrystusowego krzyża i pustego grobu. Ale by zadziałała w naszej historii, musimy ją osobiście aktywować. I tu człowiek ma pole do działania. Nie od dzisiaj wiadomo, że wiara bez uczynków jest martwa. Musimy przyjąć Chrystusa i starać się podążać za Nim. To nie jest pytanie o to, czy zrobiłeś wszystko, by być zbawionym, ale o to, czy przyjąłeś Jezusa, który zrobił wszystko, byś był zbawiony. Kościół nie jest wspólnotą świętych, ale grzeszników walczących o świętość. Właśnie dlatego czuję się w nim jak w domu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter