107,6 FM

Ewangelia z komentarzem

Rzekł do niego Jezus: „Idź, syn twój żyje”.


Jezus wyszedł z Samarii i udał się do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie. Kiedy jednak przybył do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto.

Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający.

Jezus rzekł do niego: „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”.

Powiedział do Niego urzędnik królewski: „Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko”.

Rzekł do niego Jezus: „Idź, syn twój żyje”. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem.

A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: „Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka”. Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: „Syn twój żyje”. I uwierzył on sam i cała jego rodzina.

Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.


Jezus przychodzi do ludzi bez względu na okoliczności.
Jego obecność może być odbierana w sposób skrajnie różny. Wielu z nas pozostaje biernymi obserwatorami dziejących się wokół znaków i cudów, inni, nie potrafiąc tego uznać, krytykują i wyśmiewają. Od akceptacji, przez bierną postawę, aż do zaprzeczenia i wzgardy. Jeżeli jednak zdecydujemy się pójść w stronę Jezusa, zadamy sobie trud, wysiłek, może nawet pewien fizyczny ból, otrzymamy łaski, których ludzki umysł pojąć nie jest w stanie. W działaniu urzędnika znad jeziora Genezaret nie było logiki, to nie było posunięcie racjonalne, raczej rozpaczliwy zryw ojca dla ratowania ukochanego dziecka. Ale najważniejszy był jego finał, sedno spotkania z Jezusem, a nie sam w sobie cud. Punktem kluczowym i zwrotnym w dzisiejszym fragmencie są słowa: „Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem”. Jezus Chrystus cię kocha i ma dla ciebie wspaniały plan, tylko daj się prowadzić, choć niejednokrotnie wymagać to będzie od ciebie wyrzeczeń czy trudu. Daj się prowadzić po twojej drodze Jego ręką.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..