107,6 FM

Niebo jest otwarte

W pismach rabinicznych znajdują się informacje o zatrważających znakach, które nawiedzały świątynię jerozolimską ok. 40 lat przed jej zburzeniem w 70 roku.

Jednym z nich było otwieranie się wielkich wrót świątynnych, jakby nie trzeba było już ich zamykać. Wstęga szkarłatna, którą zawieszano w dniu święta Jom Kippur, nie wybielała się, co odczytywano jako znak nieprzebaczenia grzechów, za które arcykapłan w świątyni w tym dniu składał ofiary. Działo się to mniej więcej od czasu śmierci Jezusa. List do Hebrajczyków napisano zapewne przed zburzeniem Jerozolimy, gdyż opisuje on rytuały świątynne arcykapłana w czasie teraźniejszym. Arcykapłan wchodził do Miejsca Świętego, zwanego {body:bbc}Hekal{/body:bbc} albo {body:bbc}Kadosz Kadoszim{/body:bbc}, by składać tam ofiary za siebie, za kapłanów i za cały Izrael w święto sądnego dnia Jom Kippur. Gdy Jezus ofiarował siebie na krzyżu i swojej krwi użył jako przebłagania za grzechy wszystkich, którzy z Nim mają komunię miłości, ofiary świątynne straciły znaczenie. Świątynia była tylko mikroskopijnym odbiciem nieba, które Jezus odsłonił jak kotarę w chwili wniebowstąpienia. Wszyscy cieszący się z Nim komunią mają otwarte wrota do nieba, miejsca świętego! Ofiara Jezusa jest jedyna i niepowtarzalna, doskonała. I chociaż ciągle na ołtarzach naszych świątyń jest uobecniana, to nie są to jakieś nowe akty ofiarnicze, ale ta sama Pascha Jezusa. Jest jedno Ciało Chrystusa, choć miliony Hostii. Po konsekracji, wpatrując się w postacie eucharystyczne, wypowiadam słowa: „Oto wielka tajemnica wiary!”. Nie da się ich wypowiedzieć bezmyślnie, bez wstrząsu. Jezus rozdarł zasłonę swego ciała, rozdarł swoje serce, a gdy umierał, zasłona świątyni rozdarła się, czyniąc ów {body:bbc}Hekal{/body:bbc}, czyli Miejsce Święte otwarte dla wszystkich, którzy mają komunię miłości z Jezusem Chrystusem. Wartość ofiary arcykapłańskiej Jezusa jest tak niepowtarzalna, że pierwsi chrześcijanie nie budowali świątyń ani nie stawiali ołtarzy. Nawet przewodniczących liturgiom określano słowami unikającymi skojarzeń z kapłaństwem starotestamentalnym lub pogańskim: nazywano ich {body:bbc}presbyteros{/body:bbc}, czyli „starszy” albo {body:bbc}episcopos{/body:bbc}, czyli „ten, który patrzy” z troską na innych. Niebo jest otwarte od czasów Jezusa, który je rozwarł i pierwszy w-niebo-wstąpił.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter