• nasze media
  • Kontakt
zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
logoSvg

107,6 FM

  • O RADIU
  • LUDZIE RADIA
  • AUDYCJE
  • RAMÓWKA
  • EWANGELIA
  • KONKURSY
  • REKLAMA
  • WSPIERAJ
  • PATRONATY
  • KONTAKT
www.radioem.pl → Hojnie rozdała życie

Hojnie rozdała życie przejdź do galerii

- Wygląda na to, że zaczyna się pielgrzymka - powiedział ks. Stanisław Orzechowski na początku Mszy św. pogrzebowej Marioli Korowiec. W kościele akademickim DA "Wawrzyny" przy ul. Bujwida we Wrocławiu zgromadził się tłum jej przyjaciół z duszpasterstwa czy pielgrzymich szlaków.

 
Czuwanie przy trumnie, prowadzone przez ks. Aleksandra Radeckiego Agata Combik /Foto Gość

- To Mariola zawsze zwoływała nas na pielgrzymkę. Dziś zwołała nas w sposób nieoczekiwany - mówił "Orzech". W homilii zauważył, że wiele o niej mówi już samo imię, oznaczające „Małą Marię”.

- Kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy, była małą, piękną, dynamiczną dziewczynką z loczkami - wspominał. Gdy podrosła, stała się filarem DA „Wawrzyny”, a potem filarem wrocławskiej pieszej pielgrzymki na Jasną Górę.

- „Została przeznaczona do dzieła, które wykonała” - mówił, nawiązując do Dz 14. - Czuwała nad tymi dziełami do ostatka. To było mistrzostwo świata w służbie publicznej. Miała 20 lat, gdy „wybuchła” Solidarność, gdy zaczął się stan wojenny. Weszła w konspirację, w cały system organizowania paczek dla internowanych i nie tylko. Rozdała swoje życie na prawo i lewo… Miała ogromny talent organizacyjny. Z pewnością nadawałaby się na premiera.

„Orzech” stwierdził, że Mariola była dla niego prawdziwym autorytetem, wręcz „chodzącym rachunkiem sumienia”. - Przy niej człowiek prostował się ku górze - mówił, dodając, że być może jej właśnie zawdzięcza fakt, że jeszcze żyje.

Mariola kilka razy rozmawiała z nim rozmawiała, by namówić go do udania się do szpitala. Pilnowała, czy zażywa tabletki.  - Zawsze była bezbronna wobec potrzebujących - dodał, wspominając m.in. jak opiekowała się dziewczętami z Ukrainy, Białorusi. - Nie była miągwą, nie narzekała. Nie była manifestacyjnie pobożna ani tkliwie dewocyjna, ale merytoryczna i praktyczna. Pod pozorną szorstkością kryła delikatność serca. Jawi się trochę jak „ikona miłosierdzia”.

Uczestnicy pogrzebowej Mszy św. włączyli się w dzieło miłosierdzia. Zostali wcześniej poproszeni, by zamiast kwiatów ofiarowali datki na rzecz Stowarzyszenia Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska.

Nad grobem Marioli przypomniano m.in. jej obecność w „Wawrzynach” w 1980 r., gdy w otoczeniu „Orzecha” „kiełkowała” wolna Polska.

Ks. Aleksander Radecki, który wcześniej prowadził modlitewne czuwanie przy jej trumnie, wspomniał o swojej 36-letniej znajomości z Mariolą. Przywołał jej udział w 35 wrocławskich pielgrzymkach, w kolejnych dniach i etapach pielgrzymowania.

- Dla Marioli nadszedł etap ostatni. Jesteśmy razem z nią. Ona już spokojna, stanęła przed Bogiem, a my zostajemy z wieloma pytaniami… Jak będzie wyglądał finał naszej drogi? - pytał, przypominając, że sądzeni będziemy z miłości. - Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.

Po zakończeniu uroczystości pogrzebowych na cmentarzu przy ul. Bujwida zabrzmiała pogodna pieśń o niebieskim mieszkaniu utrudzonego pielgrzyma: „Tak, ja mam pałac, tam ponad górami (…) Ja pielgrzymuję do górnych stron, ja szukam miasta ze złotymi bramami, tam ja dostanę koronę i dom.”

Ostatnie Pożegnanie Marioli
telewizja-pielgrzymkowa

« ‹ 1 › »
Pogrzeb ś.p. Marioli Korowiec

Foto Gość DODANE 14.05.2016 AKTUALIZACJA 14.05.2016

Pogrzeb ś.p. Marioli Korowiec

"​Gdy do Pana odejdziemy, niech nie płacze po nas nikt..." - śpiewali uczestnicy pogrzebowych uroczystości na początku Mszy św. w kościele akademickim przy ul. Bujwida we Wrocławiu. Zdjęcia: Agata Combik /Foto Gość  
oceń artykuł Pobieranie..

ac

|

GOSC.PL

publikacja 14.05.2016 17:16

FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • DA WAWRZYNY
  • MARIOLA KOROWIEC
  • POGRZEB
  • WROCŁAW

Najnowsze w serwisie

  • Abp Andrzej Przybylski: odważmy się przejrzeć w "Zwierciadle Sprawiedliwości"
  • W kopalni Pniówek zginął 48-letni górnik
  • Śląskie. Liczba dawców krwi spada. Potrzeby nie maleją
  • Św. Maksymilian Maria Kolbe
  • Miłość nie rodzi się z paragrafów
  • Mszana. Duże ćwiczenia ratownicze. Wywrócony autobus i płonące samochody
  • św. Poncjan i Hipolit
  • Przebaczenie nie ma granicy
  • Archidiecezja Katowicka. W niedzielę Pielgrzymka Kobiet i Dziewcząt do Piekar Śl.
  • 12.08.2026 | Audycja nr 5

Najlepsze treści

  • Rybnik. Parafianie postawili kapliczkę gietrzwałdzką
  • Autentyczne upomnienie nigdy nie przychodzi łatwo
  • Przebaczenie nie ma granicy
  • Miłość nie rodzi się z paragrafów
  • Chorzów. Kanał Regatowy w Tauron Parku Śląskim gotowy po remoncie
  • Archidiecezja Katowicka. W niedzielę Pielgrzymka Kobiet i Dziewcząt do Piekar Śl.
  • św. Joanna Franciszka de Chantal
  • św. Poncjan i Hipolit
  • 12.08.2026 | Audycja nr 5
  • Św. Maksymilian Maria Kolbe

Zapisane na później

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.

Nasze gadżety

  • Kubek Radia eM
    • 50 zł
    Kubek Radia eM
  • Opaska biała
    • 10 zł
    Opaska biała
  • Opaska czerwona
    • 10 zł
    Opaska czerwona
  • Radio katolickie
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Foto Gość
  • Wiara
  • Prywatność
  • Facebook
  • Twitter
  • YT
ADRES: KONTAKT:

Radio eM
ul. Jordana 39
Katowice, 40-043

redakcja@radioem.pl
 tel. 32/ 608-80-40
sekretariat@radioem.pl
tel. 32/ 251 18 07

 

WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X