107,6 FM

Za co przepraszać

Miłość do postrzelonego nie oznacza szacunku dla pocisku.

Kara za normalność

Katolicki dom opieki dla osób starszych w belgijskiej miejscowości Diest będzie musiał wypłacić odszkodowanie rodzinie zmarłej pensjonariuszki za to, że… utrudniał jej zabicie. Tak orzekł sąd okręgowy w Louvain, wydając wyrok w sprawie, które miała miejsce 5 lat temu. Władze katolickiej placówki nie dopuściły wówczas do chorej 74-letniej kobiety lekarza, który zamierzał dokonać na niej eutanazji. W związku z tym rodzina zabrała kobietę do domu, gdzie podano jej śmiertelny zastrzyk. Sąd uznał, że władze domu opieki nie miały prawa odmówić wykonania eutanazji i zasądził je na odszkodowanie dla rodziny zmarłej w wysokości 6 tys. euro. No tak, to zrozumiałe. Członkowie rodziny ponieśli przecież szkodę – liczyli, że dom opieki dostarczy im poręczną urnę z prochami, a tymczasem musieli taszczyć do domu żywe ciało, tam je zamienić w zwłoki i dopiero wtedy zorganizować utylizację. Wyobrażacie sobie, jakie to nieprzyjemne? I jak tu żyć w domu, w którym ktoś umarł. W Belgii to już nie do pomyślenia.

Prawa dla równiejszych

Partia Ryszarda Petru chce wprowadzenia do polskiego prawa kar – do pięciu lat więzienia – za „mowę nienawiści” pod adresem osób z problemem homoseksualnym. Tego typu inicjatywy były jednym z powodów, dla których Polacy podziękowali poprzedniej ekipie. Skąd więc w Nowoczesnej takie samobójcze zapędy? Cóż, mocno za tym chodzi posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, ta sama, która odkryła, że w Sejmie jest za gorąco, bo Jarosław Kaczyński lubi, gdy jest 26 stopni Celsjusza. To coś tłumaczy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama