Możesz sprawdzić, kto pytał o Twój PESEL

dodane 29.08.2016 12:52

PAP |

Krajowy Rejestr Długów oferuje możliwość bezpłatnego sprawdzenia, czy bank, firma pożyczkowa, operator telefoniczny lub jakakolwiek inna firma nie szukała informacji o osobach na podstawie ich numeru PESEL - informuje KRD w komunikacie. KRD dodaje, że w ten sposób można sprawdzić, czy nie padło się ofiarą ostatniej kradzieży danych osobowych.

Możesz sprawdzić, kto pytał o Twój PESEL   HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość Dowód osobisty daje możliwość zaciągnięcia pożyczki czy kredytu lub zakupów na raty.

"Imię i nazwisko, adres, data i miejsce urodzenia, PESEL, numer i seria dowodu osobistego - te kilka informacji mogą pozwolić nam na polepszenie standardu swojego życia. Dowód osobisty daje możliwość zaciągnięcia pożyczki czy kredytu lub zakupów na raty albo kupna najnowszego modelu drogiego smartfona. Te same dane, w tym samym celu mogą jednak wykorzystać przestępcy, którzy na nasze konto mogą zaciągnąć zobowiązania, które potem nam przyjdzie spłacać. Kradzież danych kilku milionów Polaków z bazy PESEL, ujawniona w piątek, może oznaczać kłopoty dla ich posiadaczy. Krajowy Rejestr Długów umożliwia bezpłatnie uchronienie się przed takimi problemami" - informuje KRD w poniedziałkowym komunikacie.

"Bank, firma pożyczkowa, operator telefoniczny, dostawca Internetu, telewizja cyfrowa i wiele innych podmiotów weryfikują potencjalnych klientów w Krajowym Rejestrze Długów, sprawdzając czy nie są zadłużeni. Ale zgodnie z prawem muszą mieć do tego pisemną zgodę zainteresowanej osoby. Jeśli zatem ktoś o nas pyta, a my nie dawaliśmy na to zgody, to znaczy że ktoś próbuje wyłudzić pieniądze na nasze konto" - cytuje komunikat Adama Łąckiego, prezesa Zarządu Krajowego Rejestru Długów - Biura Informacji Gospodarczej SA.

KRD informuje, że oferuje wszystkim konsumentom bezpłatne konto w Serwisie Ochrony Konsumenta (www.konsument.krd.pl), w ramach którego mogą sprawdzać kto o nich pytał. Wystarczy, jak dodaje, "włączyć monitorowanie rejestru zapytań o siebie, który działa jak sygnał ostrzegawczy".

"Jeśli ktoś spyta o historię kredytową bez naszego pozwolenia, natychmiast otrzymamy wiadomość SMS lub e-mailem. To daje nam możliwość szybkiej reakcji, np. by skontaktować się z firmą, która pobierała raport na nasz temat z KRD lub zgłosić sprawę na policję. Szybka reakcja pozwoli nam na uniknięcie kłopotów. Zapewniamy sobie święty spokój i to zupełnie bezpłatnie, ta usługa nic nie kosztuje" - cytuje komunikat Adama Łąckiego.

KRD przypomina zarazem, że banki w każdym roku wyłapują ponad 100 tysięcy przypadków prób wyłudzeń kredytów o wartości 250-300 mln zł na podstawie cudzych dokumentów.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| GOSPODARKA, PAP, PRZESTĘPCZOŚĆ

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 29.08.2016 20:35
Niezalogowany użytkownik Dlaczego reklamujecie prywatną firmę i robicie jej darmową reklamę. KRD to prywatna firma i może być mylona BIK (niestety artykuł przyczynia się do tego), który jest instytucją publiczną.
Plusów: 0 MarianNowak 29.08.2016 17:47
Nieprawda, to nie dowód osobisty faktycznie daje uprawnienia do zaciągnięcia kredytu lub pożyczki lecz dane osobowe zawarte między innymi w dowodzie osobistym. Przy operacjach (umowach) finansowych załatwianych przez internet, dowód osobisty nie jest potrzebny.
Plusów: 0 Gość 29.08.2016 17:34
Niezalogowany użytkownik Ciekawe, ze po próbie wejscia na strone BIK https://www.bik.pl/bik/ wyświetla sie komunikat,,Nie udało się nawiązać bezpiecznego połączenia" :-((
Plusów: 2 Exodus 29.08.2016 17:16
Po roku czasu trza zapłacić, właśnie mi przyszło na maila, sciema.

wszystkie komentarze >