107,6 FM

Ludzie, co dają radę

Krzysiek Gołuch był uczniem zawodówki w Rudzie Śląskiej. Pewnego dnia po lekcji religii wikary z Halemby powiedział mu: „Jedziesz ze mną na kolonie charytatywne”.

Spoko, wyluzuj

– Pojechałem raz z nim w 2012 roku do Zawiercia, do chłopaka, który złamał kręgosłup po skoku do wody. Miał po wakacjach pójść do szkoły wojskowej… Wielki dramat. Po przerwaniu rdzenia kręgowego człowiek budzi się z temperaturą 40 stopni i ma wrażenie, jakby przechodził przez piekło. „Żaba” jest dla tych chłopaków o wiele większym autorytetem niż ktoś, kto tego sam nie przeszedł – wspomina Krzysztof.

– Jechaliśmy do Zawiercia autem Marcina, przystosowanym dla niepełnosprawnego. Pedałów tam nie ma, wszystko masz w rękach, przy kierownicy. Tak popylaliśmy tym autem, a „Żaba” jeszcze odebrał telefon… Proponowałem, że potrzymam kierownicę, a on na to: „Spoko, wyluzuj!” – śmieje się Krzysiek. – Marcinowi dziecko się urodziło, ma piękną żonę. Wiesz, niepełnosprawni zmienili moje życie. Wyleczyli mnie z narzekania. No, czasem się jeszcze łapię na mówieniu, że coś mnie strzyka. Ale kiedy popatrzę na Marcina, który jeździ na wózku, jest reprezentantem w rugby, ma dziecko, to mi daje inne spojrzenie na świat – wyznaje.

Zdjęcia Krzysztofa Gołucha trafiły na wystawę oraz do właśnie wydanej książki pod tytułem „Co siódmy”. – Chodzi o to, że według niektórych badań co siódma, co ósma osoba jest w jakimś stopniu niepełnosprawna – wyjaśnia fotograf.

Wystawę można oglądać w Muzeum Miejskim w Rudzie Śląskiej do 28 kwietnia.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama