Dyscyplinarne zwolnienie po aferze z przetargiem na autobusy dla wojska

dodane 23.08.2017 14:51

PAP |

Prezes zarządu Autosanu Michał Stachura w wydanym w środę oświadczeniu podkreślił, że osoba odpowiedzialna za złożenie po terminie oferty na dostawę autobusów dla wojska została zwolniona dyscyplinarnie. Dodał, że zawiadomione zostały "odpowiednia organa".

Dyscyplinarne zwolnienie po aferze z przetargiem na autobusy dla wojska   Lowdown / CC-SA 3.0 Siedziba autosanu

Jak poinformowało w środę radio RMF FM, wskutek opóźnienia władze Autosanu pozbawiły firmę szansy na zdobycie zamówienia od armii wartego prawie 30 milionów złotych. Chodzi o przetarg na autobusy dla wojska. Autosan starał się o start w przetargu, jednak jego ofertę odrzucono, bo została złożona 20 minut po czasie.

Prezes należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej firmy w wydanym oświadczeniu zaznaczył, że osoba odpowiedzialna za złożenie oferty po terminie została dyscyplinarnie zwolniona. Dodał, że zarząd Autosanu "skierował zawiadomienie do odpowiednich organów oraz będzie dochodził roszczeń finansowych na drodze postępowania cywilnego".

"Jednocześnie informujemy, iż samo złożenie oferty nie przesądza o wygraniu przetargu" - można przeczytać w oświadczeniu.

Z opublikowanego w środę oświadczenia wynika również, że nowy zarząd Autosanu w niespełna 3 miesiące zakontraktował dostawę 23 autobusów oraz czeka na rozstrzygnięcie przetargów, gdzie spółka złożyła najkorzystniejsze oferty na łączną ilość 27 pojazdów.

"Spółka pozyskała i realizuje również w tym czasie zamówienia dla Wojska Polskiego w ilości 12 sztuk kontenerów oraz finalizuje negocjacje dotyczące kolejnych 12 sztuk. Dodatkowo prowadzone są remonty nadwozi aut AUM 117 w ilości 27 sztuk oraz przyczepek D662 w ilości 48 sztuk" - napisano w oświadczeniu podpisanym przez prezesa Autosanu.

Wcześniej głos w tej sprawie zabrał na Twitterze wiceszef MON Bartosz Kownacki, który napisał m.in. że osoba odpowiedzialna za tę sytuację została zwolniona w trybie dyscyplinarnym, a CBA i SKW zostały powiadomione.

Według ustaleń RMF FM oferta sanockiej spółki była bardzo konkurencyjna - kosztowała o kilka milionów złotych mniej, jednak władze spółki w żaden sposób nie walczyły o umożliwienie udziału w postępowaniu, m.in. dlatego że nie skorzystały z prawa do odwołania. W efekcie do przetargu wystartował tylko jeden dostawca - niemiecka firma MAN - i to ona wygrała postępowanie.

Jak podało RMF FM przetarg na autobusy dla armii w kwietniu tego roku ogłosiła 2. Regionalna Baza Logistyczna w Rembertowie. Postępowanie dotyczyło 16-miejscowych autobusów pasażerskich oraz takich, które mogą przewieźć minimalnie 47 osób.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| MOTORYZACJA, PAP, PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ, UZBROJENIE, WOJSKO

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 23.08.2017 21:00
Niezalogowany użytkownik Bardzo dobra zmiana .
Plusów: 7 Gość 23.08.2017 16:17
Niezalogowany użytkownik A Pan Prezes tej firmy nie widzi zaniedbań ze swojej strony? Sytuacja dobitnie pokazuje, że nie orientuje się w ogóle, co się tam dzieje.
Plusów: 7 Gość 23.08.2017 16:14
Niezalogowany użytkownik Na tym właśnie polega bezsens państwowych firm - własność, która nie należy do nikogo i nikt nie ponosi odpowiedzialności (dlaczego prezes nie podał się do dymisji za brak nadzoru tylko szuka kozła ofiarnego?). Zamknąć albo sprywatyzować - sprzedać nawet za 1zł - przynajmniej ktoś weźmie odpowiedzialność za ten majątek.

wszystkie komentarze >

Reklama