Pokaz arogancji Fransa Timmermansa

dodane 31.08.2017 17:46

Bartosz Bartczak

"Gdyby Niemcy były silniejsze, to Polska nie miałaby granic tam gdzie ma" - oświadczył wiceszef Komisji Europejskiej.

Pokaz arogancji Fransa Timmermansa   EU2016NL / CC 2.0 Frans Timmermans

W czwartek na posiedzeniu komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Parlamentu Europejskiego odbyła się dyskusja na temat praworządności w Polsce. Komisja Europejska  prowadzi procedurę praworządności wobec Polski od 2016 r.. Kolejnym powodem zaognienia stosunków między Warszawa a Brukselą była reforma sądownictwa proponowana przez rząd Beaty Szydło. Dwie z trzech ustaw, dotyczące Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa, zawetował Andrzej Duda.

W lipcu Komisja Europejska ostrzegała Polskę przed uruchomieniem art. 7 traktatu unijnego, dopuszczającego wprowadzenie sankcje wobec naszego kraju. Komisja miała wątpliwości w kwestii ustawy o sądach powszechnych, dopatrując się m.in. niezgodności z regulacjami unijnymi różnego wieku emerytalnego sędziów i sędzin w Polsce.

W czasie burzliwej, półtoragodzinnej dyskusji w Parlamencie Europejskim wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans podkreślił, że przekazana przez polskie władze odpowiedz na rekomendacje ws. praworządności nie rozwiewa wątpliwości KE. Groził też dalszymi krokami wobec Polski. Prawdziwy jednak pokaz arogancji Holender dał w podsumowującym przemówieniu kończącym dyskusję. Timmermans stwierdził, że "Gdyby Niemcy były silniejsze, to Polska nie miałaby granic tam gdzie ma - oświadczył wiceszef KE".

Do wystąpienia wiceszefa Komisji Europejskiej odniósł się szef polskiej dyplomacji. " Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans postanowił wykroczyć poza prerogatywy międzynarodowego urzędnika i podjąć działania polityczne przeciw Polsce" – ocenił Witold Waszczykowski.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 15 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 4 Gość 03.09.2017 12:10
Niezalogowany użytkownik Panie redaktorze proszę się odnieść do tego co napisal adamp.
Plusów: 4 Gość 03.09.2017 09:00
Niezalogowany użytkownik może dlatego nie przytoczyły, że ta wypowiedź nie miała miejsca?... TVN i Onet, co by o nich nie mówić, mają tłumaczy.
Plusów: 0 LazC 03.09.2017 03:41
Zmieniłem zdanie po przyjrzeniu się bliżej. On powiedział tak: "If Germany was powerful Poland would be 300 km to the East, if Russia was powerful Poland would be 300km to the West." To jest the second conditional, a ten odnosi się wyłącznie do teraźniejszości lub przyszłości. I najlepsze, że w tym sensie absolutnie nie pasuje do kontekstu wypowiedzi. Co oznacza, że Timmermans chciał użyć past simple tense w tym miejscu. Innymi słowy, nie tylko udowodnił, że jest totalnym ignorantem w dziedzinie historii Europy, i wypowiada się na tematy, o których nie ma żadnego pojęcia. Jeszcze pokazał, że udziela przemówień w języku, który zna na tyle słabo, że używa sformułowań, które oznaczają militarną groźbę. Naprawdę, takiego głupiego i zadufanego człowieka to ze świecą szukać. Gdyby świat był normalny, to on by dziś stracił wszelką możliwość wykonywania funkcji publicznych do końca życia.
Plusów: 6 Gość el 31.08.2017 23:54
Niezalogowany użytkownik Co ciekawe ani tvn, ani Onet, czy Polsat nie przytoczyły tej skandalicznej wypowiedzi. A Faz twierdzi że antyniemieckie nastroje w Polsce wywołuje rząd....

wszystkie komentarze >