Granice się przesuwają

dodane 08.12.2017 22:00

Krzysztof Kozłowski

Szatan w trakcie egzorcyzmów mówi, że aborcja jest jednym z największych jego sukcesów w dzisiejszym świecie.

Granice się przesuwają   Krzysztof Kozłowski /foto Gość Na Mszy św. chętni przystąpili do Dzieła Adopcji Dziecka Poczętego zagrożonego zagładą

W kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Olsztynie Diakonia Życia Ruchu Światło-Życie zorganizowała konferencję „Życie nienarodzonych - nasza odpowiedzialność”. Podczas prelekcji podjęto trzy główne tematy, czyli istotę funkcjonowania idei ochrony życia w Polsce, zadania i rolę diakonii życia oraz zagadnienia związane z ochroną życia dzieci poczętych, zachęcając jednocześnie do podjęcia trudu Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego zagrożonego zagładą.

Duchowa adopcja jest modlitwą w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa 9 miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy Różańca oraz krótkiej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców.

- Okazuje się, że mimo tego, iż jesteśmy świadomi wagi ochrony życia poczętego, w zeszłorocznym czarnym marszu zauważono młodzież, a nawet dorosłych z Ruchu Światło-Życie. Czyli cały czas troska o życie umyka, a my zbyt często ulegamy ogólnikowym i zakłamanym argumentom. Stąd tak ważne są takie konferencje, podczas których mówimy o tym, że każdy z nas jest człowiekiem od momentu poczęcia - wyjaśnia Aleksandra Prucnal.

- Bardzo łatwo dajemy się manipulować. Nie mówi się o dziecku, a o płodzie, zlepku komórek. Nie mówi się o zabijaniu, a o aborcji, terminacji. W najważniejsze kwestie wprowadza się miękkie pojęcia, które nie przedstawiają prawdy. Nie możemy się dać oszukiwać zmianą terminów - dodaje Janusz Prucnal.

O wadze problemu zabijania dzieci nienarodzonych mówił również ks. Paweł Roszyński. - Czytałem świadectwa egzorcystów, którzy mówili wprost, że szatan w trakcie egzorcyzmów mówi, iż aborcja jest jednym z największych jego sukcesów w dzisiejszym świecie. Dlatego chcemy o tym mówić - mówił.

Podkreślał, że winniśmy walczyć o przepisy prawa zabraniające aborcji. - Granice się przesuwają. W Holandii doszło do tego, że nie jest ważne, czy dziecko się jeszcze nie narodziło, czy narodziło. Prawem rodzica jest eutanazja dziecka chorego. Zaczęli od legalizowania aborcji i te granice się przesuwają - mówił.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ARCHIDIECEZJA WARMIŃSKA, DIAKONIA ŻYCIA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

To prawda, co piszesz o zwierzętach, prawdą jest też, że część ludzi postępuje gorzej od zwierząt. Przypomina mi się tu przysłowie: "nie było nas - był las, nie będzie nas - będzie las". Wiem, że dla Pana z Mazowsza argumenty moralne są istotne. Argument biologiczny o zwierzętach był dla tych, dla których argument moralny nie ma znaczenia. Pozdrawiam
Plusów: 1 Taki tam facet z Mazowsz 09.12.2017 14:19
Niezalogowany użytkownik Odwołanie do zwierząt jest nie najlepsze. Zwierzęta często pozbywają się potomstwa, wyrzucają je z gniazd, duszą, porzucają. Wydaje mi się, że powinno się raczej podkreślać, że zwierzętami nie jesteśmy i to nie jest miot, tylko narodziny, nie jest to tylko biologia, ale i kwestia emocjonalna, psychologiczna, kulturowa. Może to odwiodłoby od poszukiwania momentu w którym płód staje się człowiekiem, bo jak to mawiał kiedyś jeden z profesorów, albo się jest w ciąży, albo nie jest, nie można być bardziej lub mniej.
Dzieci muzułumańskie są tak samo wartościowe jak każde inne. To część Europejczyków przesuwa granice swoich wartości przez co skutki mogą być takie, jak wyżej opisałem.
Plusów: 1 song 09.12.2017 13:19
Niezalogowany użytkownik A dzieci muzułmańskie są gorsze niż nienieckie czy holenderskie? To normalne, że niektore narody istnieją, a potem zanikają. Gdzie są dzisiaj Etruskowie, Sumeryjczycy czy Amalekici?

wszystkie komentarze >

Reklama