Wstęp do bazyliki św. Marka w Wenecji możliwy tylko z biletem

dodane 09.12.2017 12:00

PAP |

Wejście do bazyliki św. Marka w Wenecji możliwe będzie wyłącznie z biletem - postanowił patriarchat miasta. Bilety będą bezpłatne dla tych, którzy zdecydują się stać w kolejce. Z 2 do 3 euro wzrośnie cena biletu specjalnego, który zapewni wejście do świątyni bez oczekiwania.

Wstęp do bazyliki św. Marka w Wenecji możliwy tylko z biletem   Henryk Przondziono /Foto Gość

Lokalna prasa podkreśla, że patriarchat chce utrzymać możliwość bezpłatnego wejścia do słynnej bazyliki na placu Świętego Marka i argumentuje przy tym, że nie jest to muzeum, lecz miejsce kultu, a zatem powinno być dostępne dla wszystkich.

Rejon placu jest drugim po rzymskim Koloseum najczęściej odwiedzanym przez turystów miejscem we Włoszech. Codziennie przybywa tam od 10 do 15 tysięcy osób. Jednocześnie wciąż potrzebne są fundusze na konserwację liczącej około tysiąca lat bazyliki, której utrzymanie jest tym bardziej kosztowne, że stoi w miejscu regularnie zalewanym przez tak zwaną wysoką wodę.

W pierwszej kolejności konieczne jest uzyskanie środków na odnowienie mozaiki na posadzkach. Ich źródłem jest sprzedaż specjalnych biletów wstępu tym, którzy nie chcą stać w długiej kolejce do wejścia. Cena tego biletu wzrośnie w przyszłym roku do 3 euro od osoby - zapowiedziano. Usługa ta zapewnia możliwość wcześniejszej rezerwacji zwiedzania w wybranym przez siebie terminie.

Ze względów bezpieczeństwa wymóg posiadania elektronicznego biletu dotyczyć będzie zarazem wszystkich wchodzących do weneckiej bazyliki, także tych stojących w kolejce. Dla nich karty wstępu będą bezpłatne. Trwają przygotowania do inauguracji systemu dystrybucji biletów.

Od kilku lat w Wenecji trwa dyskusja na temat ponawianego często postulatu ograniczenia napływu turystów na zawsze bardzo zatłoczony plac świętego Marka poprzez ustawienie specjalnych bramek regulujących ruch. Władze nie decydują się jednak na wprowadzenie takich ograniczeń.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ, KULTURA, PAP, WŁOCHY

Przeczytaj komentarze | 11 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Otto 10.12.2017 10:24
Niezalogowany użytkownik Sami biedacy na tym forum. Dziwi mnie to skąpstwo.
Plusów: 1 real 10.12.2017 10:07
Niezalogowany użytkownik Byliśmy tam przejazdem, mieliśmy tylko godzinę. Nie było o tej porze Mszy Św., a na modlitwę wpuszczono nas tylko do tej małej kanciapy zaraz po lewej ręce od wejścia. Tam się upycha jak śledzie katolików chcących się pomodlić. Tuż obok jest stoliczek pani sprzedającej bilety. Dla płacących jest cała bazylika. Świątynia owszem piękna, szpecą ją bannery sponsora. I nie o to chodzi, że ktoś żałuje pieniędzy na piękną świątynię, ale chodzi o fakt, że katolików w ich własnej świątyni spycha się na margines, bo liczy się kasa.To woła o pomstę do nieba, a wy tego nie widzicie.
Plusów: 1 brunero 10.12.2017 09:42
Nie potrafię oddzielić tego o czym pisze Artur. Przychodzę do kościoła modlić się i podziwiać jego piękno. W Gdańsku rzeczywiście byłem niemile zaskoczony. W którymś z kościołów siedzący tam człowiek czciał wymusić opłatę od mojej rodziny, pomimo że była informacja, że płatny wstęp jest tylko dla grup zorganizowanych. Bazylika na Watykanie, Lateran, a na naszym gruncie Katedra Wawelska i Jasna Góra są dla mnie wystarczającym argumentem, by takie płatne kościoły omijać.
Plusów: 2 Koss 10.12.2017 08:23
Niezalogowany użytkownik Jak się ma pieniądze na wojaże po Włoszech, w tym na wyjazd na Sycylię, to powinno w portfelu znaleźć się kilka euro na wsparcie utrzymania miejscowych kościołów. Bo jak mówi Biblia: "...radosnego dawcę miłuje Bóg" (2 Kor 9,7).

wszystkie komentarze >

Reklama