Prezydent Andrzej Duda przyleciał do Charkowa

dodane 13.12.2017 11:11

PAP |

Prezydent Andrzej Duda przyleciał w środę do Charkowa na Ukrainie, gdzie spotkał się z prezydentem Petrem Poroszenką. Rozmowy z prezydentem Ukrainy mają dotyczyć m.in. wydanego przez ukraiński IPN zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na Ukrainie.

Prezydent Andrzej Duda przyleciał do Charkowa   PAP/Jakub Kamiński Prezydent RP Andrzej Duda i prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w Charkowie

Polski prezydent rozpoczął wizytę od złożenia hołdu - wspólnie z Poroszenką - polskim żołnierzom zamordowanym przez NKWD, pochowanym na Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie.

Spoczywają tam szczątki 4302 polskich ofiar. Zdecydowaną większość stanowią więźniowie obozu NKWD w Starobielsku, w tym ośmiu generałów. W dołach śmierci, wraz z polskimi oficerami, leży także około 2,8 tys. ofiar stalinowskiego terroru z lat 1937-1938.

Poza rozmowami z ukraińskim przywódcą Duda spotka się też z obserwatorami z misji obserwacyjnej OBWE i przedstawicielami Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP).

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski powiedział PAP, że będzie to "wizyta trudna". "Rozmowy będą bardzo szczere; takie, które mają stronie ukraińskiej uświadomić negatywny stan dzisiejszych relacji polsko-ukraińskich, bo tak go oceniamy" - powiedział Szczerski.

"Będą to trudne i twarde rozmowy, mówiące o tym, że partnerstwo polsko-ukraińskie jest i powinno być trwałe, nie powinno być podważane, a jego fundamenty nie powinny być naruszane przez działania, decyzje i osoby, które próbują, wywołując emocje polityczne, je naruszyć" - powiedział prezydencki minister.

Szczerski podkreślił, że Polska jest rozczarowana "brakiem postępu w działaniach władz ukraińskich, zwłaszcza w realizacji ustaleń, które zapadły podczas ostatniego spotkania przedstawicieli Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów Polski i Ukrainy w Krakowie, które odbyło się z inicjatywy prezydenta Poroszenki".

Jak zaznaczył, podczas listopadowego spotkania padło zapewnienie o zniesieniu zakazu poszukiwań i ekshumacji na terytorium Ukrainy, w tym polskich ofiar rzezi na Wołyniu. "Okazuje się, że to moratorium jest utrzymane, prace ekshumacyjne nie ruszyły. Jesteśmy niezwykle tym rozczarowani. Prezydent będzie mówił o tym bardzo otwarcie i twardo" - podkreślił Szczerski.

Wskazał, że Duda nie jedzie na Ukrainę prowadzić dialog historyczny, ale oczekuje od władz tego kraju decyzji w sprawie współczesnych działań państwa ukraińskiego.

Poza kwestią ekshumacji - dodał Szczerski - chodzi też o dochodzenia prowadzone w sprawach incydentów o charakterze antypolskim, jakie miały miejsce na Ukrainie. Jak mówił, także wiele kwestii dotyczących współpracy gospodarczej Polski i Ukrainy wymaga wyjaśnienia ze strony ukraińskiej. "Decyzje, jakie zapadły ostatnio w tym obszarze, są dla nas niepokojące i będziemy o tym też mówić" - zapowiedział.

"Polskie oferty dotyczące współpracy w zakresie infrastruktury energetycznej są przez Ukrainę odrzucane, to jest rzecz dla nas niezrozumiała. Będziemy oczekiwać wyjaśnień i decyzji w tym zakresie" - podkreślił Szczerski.

Gaz-System i Ukrtranshaz zawarły w 2014 roku umowę o budowie interkonektora gazowego. Połączenie, które ma być gotowe w 2019 lub 2020 roku, ma mieć moc przesyłową rzędu 5-8 mld metrów sześciennych gazu rocznie w obu kierunkach. Po stronie polskiej całe przedsięwzięcie wymaga wzmocnienia systemu przesyłowego, po stronie ukraińskiej - m.in. wybudowania nowego, ok. 100-kilometrowego gazociągu, sięgającego kompleksu magazynów Bilcze-Wołycia, zdolnego pomieścić 17 mld metrów sześciennych gazu.

Polskę i Ukrainę od wielu lat dzielą zaszłości historyczne. Dotyczą one głównie różnej pamięci o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), która w latach 1943-1945 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. O ile dla polskiej strony była to godna potępienia zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana), o tyle dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy chcą postrzegać OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie, ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR, a nie antypolskie.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ANDRZEJ DUDA, DYPLOMACJA, PAP, PREZYDENT, UKRAINA

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 o 13.12.2017 14:17
Niezalogowany użytkownik Nic dobrego. Miał tam wcale nie jechać!

wszystkie komentarze >