Macron i Merkel zadeklarowali wsparcie KE w decyzjach dotyczących Polski

dodane 15.12.2017 14:50

PAP |

Prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel zadeklarowali w piątek w Brukseli, że będą wspierać Komisję Europejską w jej działaniach dotyczących Polski i ewentualnego uruchomienia artykułu 7.1 unijnego traktatu wobec władz w Warszawie.

Macron i Merkel zadeklarowali wsparcie KE w decyzjach dotyczących Polski   PAP/EPA/JULIEN WARNAND Macron i Merkel

"Jeśli Komisja Europejska (...) będzie uważała, że to konieczne, poprzemy ją" - powiedziała Merkel na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Francji, pytana o ewentualne uruchomienie artykułu 7. "Będę wspierał inicjatywy podejmowane przez Komisję Europejską" - wtórował jej Macron.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk, rozmawiając z dziennikarzami po unijnym szczycie, wyraził nadzieję, że Komisja nie zdecyduje się na uruchomienie art 7.1 wobec Polski.

Z kolei przewodniczący KE Jean-Claude Juncker potwierdził, że kolegium komisarzy zajmie się tym tematem na ostatnim w tym roku, środowym posiedzeniu. Nie chciał jednak powiedzieć, jakie jest jego stanowisko w tej sprawie.

"Jeśli byłbym komisarzem powiedziałbym, że zostanie zrobione to lub tamto. Ale jestem w takiej samej sytuacji jak Donald, jesteśmy szefami instytucji, dlatego musimy brać pod uwagę różne opinie" - podkreślił Juncker na konferencji prasowej podsumowującej szczyt.

Komisja Europejska ma zdecydować, czy należy aktywować art 7 ust 1. wobec Polski po analizie ustaw o Sądzie Najwyższym oraz Krajowej Radzie Sądownictwa. Zapis unijnego Traktatu, który może zostać uruchomiony 20 grudnia, mówi o tym, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej, Rada UE może stwierdzić, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości Wspólnoty.

Decyzja w tej sprawie, podejmowana przez kraje większością trzech piątych, nie wiąże się jeszcze z sankcjami, ale jest krokiem do ich ewentualnego rozważenia. Wprowadzenie sankcji jest mało prawdopodobne, bo wymagałoby jednomyślności; ale już samo uruchomienie art 7., byłoby bezprecedensowym krokiem w historii UE i zmusiłoby stolice do zajęcia stanowiska wobec wydarzeń w Polsce.

Choć przywódcy Francji i Niemiec nie pozostawili wątpliwości co do ich poparcia dla działań Komisji w sprawie Polski, to jednocześnie wyrazili nadzieję, że nowy szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki podejmie dialog z Brukselą.

"Komisja uważa, że jest zmuszona do rozwiązania tej sprawy. Mam nadzieję, że z nowym premierem będzie można przeprowadzić rozmowy, które sprawiłyby, że wprowadzenie tej procedury nie byłoby konieczne" - podkreśliła Merkel. Zadeklarowała, że będzie robić wszystko, co w jej mocy, żeby współpracować z szefem polskiego rządu w tej kwestii. "Polska to bardzo ważny partner w UE. Im lepsza współpraca z Polską, tym lepiej dla Europy" - powiedziała niemiecka kanclerz.

Również Macron zaznaczył, że jeśli KE uzna, iż procedura sankcyjna wobec Polski powinna być uruchomiona, Francja "będzie jak zawsze wspierać decyzję Komisji". Dodał, że ma nadzieję, iż Warszawa zrobi wszystko, co konieczne, żeby wyjaśnić niejasne kwestie. Macron powiedział też, że ma odczucie, iż taki jest właśnie zamiar Morawieckiego. "Sądzę, że jest to szansa na (podjęcie) dyskusji".

Według źródeł unijnych, komisarze będą porównywać ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o Sądzie Najwyższym z przyjętymi w lipcu przez KE rekomendacjami wobec Polski.

Kolegium komisarzy wystosowało wówczas ostrzeżenie do polskich władz wskazując, że podjęcie kroków mających na celu przeniesienie lub wymuszenie przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego może skutkować uruchomieniem art. 7 ust. 1 unijnego traktatu.

Przyjęta przez Sejm ustawa o SN przewiduje przechodzenie sędziów w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, z możliwością przedłużenia ich pracy przez prezydenta RP (dziś ten wiek to 70 lat). Na mocy tych przepisów swojej kadencji nie dokończy np. prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf (zapowiedziała, że nie zwróci się do prezydenta o możliwość dalszego orzekania).

Nawet jeśli Komisja Europejska zdecyduje się na uruchomienie art 7.1 wobec Polski, to dyskusja państw członkowskich w tej sprawie nie odbędzie się wcześniej niż w lutym. Dopiero pod koniec tego miesiąca przewidziane jest spotkanie unijnych ministrów ds. europejskich, którzy mieliby zajmować się tą kwestią.

 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DYPLOMACJA, FRANCJA, KE, NIEMCY, ORGANIZACJE, PAP, RZĄD, UE, UNIA EUROPEJSKA

Przeczytaj komentarze | 39 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 TomaszL 20.12.2017 07:38
Niezalogowany użytkownik "Rozumiem, że masz konkretne dowody, że nie? " - otóż ktoś kto stawia tezę ("chcą zaszkodzic Polsce i nas wydoić z kasy - oto prawda o unii europejskiej") musi mieć dowody na jej poparcie Inaczej patrz VIII przykazanie.
Plusów: 0 TomaszL 20.12.2017 07:35
Niezalogowany użytkownik @Gość - po pierwsze wypada porównywać podobne kraje, a nam raczej daleko do Szwajcarii czy Norwegii.
Po drugie kompletnie nie rozumiesz obecnych zasad handlu dzięki wspólnemu rynkowi UE. Dla jasności opuszczenie UE to opuszczenie też jednej wspólnej strefy gospodarczej (czyli np pojawienie się ceł), ale też odrzucenie porozumienia z Schengen - czyli koniec podróżowania na dowód.
A także co ważniejsze dla milionów Polaków koniec wspólnego rynku pracy. No i koniec dotacji z których naprawdę wielu obecnie żyje.
Fakt za to będziemy mieli powrót bajek o tzw. silnej gospodarczo Polsce. Jak te bajki się skończyły wystarczy przypomnieć sobie lata 80.

"to nie my opowiadamy jacy oni są źli" - jasne. Retoryka antyniemiecka czy antyunijna to nie my, to oni. Skąd ja to znam?
A z tym oskarżeniami o manipulowanie to bym jednak uważał, bo co powiedzą w jedynie słusznej TV niekoniecznie jest do końca jedyną prawdą.
Plusów: 0 TomaszL 20.12.2017 07:28
Niezalogowany użytkownik Myślę że dla większości Polaków UE jest dobra. O jakiej wierze i moralności piszesz - czyżby o tzw. polskim piekiełku, czy może o religijnych poganach?
Plusów: 0 Gość 19.12.2017 21:04
Niezalogowany użytkownik Rozumiem, że masz konkretne dowody, że nie?

wszystkie komentarze >

Reklama