Morawiecki o rozmowie z Netanjahu

dodane 18.02.2018 19:15

PAP |

Strona polska liczy na kontynuację porozumienia z Izraelem, które zaowocuje wspólnym i godnym upamiętnieniem ofiar II wojny światowej; wśród narodów eksterminowanych były też osoby, które kolaborowały z okupantami - wskazano w komunikacie CIR po rozmowie telefonicznej premiera Mateusza Morawieckiego z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.

Morawiecki o rozmowie z Netanjahu   Tomasz Gołąb /Foto Gość Mateusz Morawiecki

Jak dodano, żaden indywidualny przypadek kolaboracji z Niemcami, nie powinien obciążać odpowiedzialnością całych narodów, które były ofiarami hitlerowskiej, niemieckiej machiny śmierci.

W niedzielę doszło do rozmowy telefonicznej premiera Morawieckiego z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. To skutek sobotniej wypowiedzi Morawieckiego podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Podczas jednego z paneli dziennikarz Ronen Bergman, zwracając się do szefa polskiego rządu ws. nowelizacji ustawy o IPN, przedstawił historię swojej urodzonej w Polsce matki, która przeżyła Holokaust, ale wielu członków jej rodziny zginęło, ponieważ zostali zadenuncjowani na Gestapo przez Polaków. Następnie oświadczył: "Gdybym opowiedział jej historię w Polsce, byłbym uznany za przestępcę? Co wy próbujecie zrobić? Dolewacie oliwy do ognia".

Odpowiadając na pytanie Bergmana, Morawiecki powiedział m.in.: "Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane, jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy (ang. perpetrators). Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy".

W Izraelu odebrano wypowiedź Morawieckiego jako stwierdzenie, że wśród sprawców Holokaustu byli także Żydzi i co wywołało ostrą reakcję. Premier Izraela uznał wypowiedź za "oburzającą", a lider izraelskiej Partii Pracy Awi Gabbaj powiedział, że brzmiała jak negowanie Holokaustu. Przewodniczący Światowego Kongresu Żydów Ronald S. Lauder w opublikowanym w nocy z soboty na niedzielę oświadczeniu potępił wypowiedź Morawieckiego, jako "absurdalną i niesumienną".

Centrum Informacyjne Rządu podało w komunikacie, że podczas rozmowy telefonicznej premierzy rozmawiali o losach ludzi - Żydów i Polaków pod okupacją niemiecką. "Wyjaśnili także swoje stanowiska w odniesieniu do nowelizacji ustawy o IPN oraz szerszego zagadnienia, jakim jest konieczność wzmocnienia polsko-izraelskiego dialogu o pamięci historycznej" - napisano.

Dodano, że obie strony zgodziły się na powołanie wspólnych zespołów, w ramach których eksperci z obu krajów będą prowadzić - niczym nieskrępowane - badania historyczne, szczególnie dotyczące wydarzeń trudnych, o których rozmowa wymaga szczerości oraz odpowiedzialności, ale również wzajemnego szacunku i zrozumienia.

Premier Morawiecki - jak czytamy w komunikacie - podkreślił, że oba państwa powinny czuć się zobowiązane do intensywnego dialogu, ponieważ Żydzi, Polacy oraz przedstawiciele innych narodowości mieszkający na ziemiach polskich byli świadkami zagłady narodu żydowskiego – obywateli polskich narodowości żydowskiej – i eksterminacji elit, a także znacznej części narodu polskiego, przez III Rzeszę Niemiecką i Związek Radziecki.

Jak relacjonuje CIR, szef polskiego rządu powiedział, że Polska nie zgadza się na zrównywanie niemieckich organizatorów i sprawców zbrodni z Narodami Ofiar. "Jednak wśród narodów eksterminowanych - w tych strasznych czasach wojny i Holokaustu - były też osoby, które kolaborowały z okupantami, osoby, które współpracowały z hitlerowskimi Niemcami" - czytamy w komunikacie.

Jak dodano byli to przedstawiciele różnych narodowości, którzy podejmowali współpracę ze strachu przed śmiercią, w nadziei na przetrwanie swoje i najbliższych, a także z wielu innych powodów, w tym z chęci zysku lub innych, wymagających absolutnego potępienia pobudek.

"Wszystkie te przypadki wymagają wyjaśniania i badania. Żaden taki indywidualny przypadek, nie powinien obciążać odpowiedzialnością całych narodów, które były ofiarami hitlerowskiej, niemieckiej machiny śmierci" - napisano.

W trakcie rozmowy premier Polski dodał, że mówienie o tym jest częścią prawdy o II wojnie światowej i nie wolno jej unikać. Trzeba jednak zawsze pamiętać o kontekście.

W komunikacie wskazano, że Polskie Państwo Podziemne, działające w warunkach okupacji, wydawało wyroki śmierci na szmalcowników i morderców Żydów.

"Dialog o tej najtrudniejszej historii jest niezbędny, ale ta debata wymaga obustronnego zrozumienia" - podkreślono.

"Strona polska liczy na kontynuację porozumienia, które zaowocuje wspólnym i godnym upamiętnieniem wszystkich ofiar tych strasznych wydarzeń i wyjawieniem prawdy o nich" - dodano.

W komunikacie po rozmowie poinformowano też, że Morawiecki zapewnił, iż Polska chce dalej rozwijać blisko 1000-letnią współpracę między naszymi dwoma narodami "w oparciu o przyjazne relacje polityczne, pogłębione kontakty społeczne, edukacyjne i kulturalne".

"Wyraził nadzieję na wypracowanie wspólnego i spójnego stanowiska Polski i Izraela w kwestiach prawdy historycznej" - podkreślono.

W trakcie rozmowy - jak relacjonuje CIR - premier Morawiecki opowiedział Netanjahu o osobistych doświadczeniach jego matki, która przeżyła wojnę w Stanisławowie (dziś Iwano-Frankiwsk na Ukrainie) i która widziała losy Polaków mordowanych i wywożonych do łagrów przez komunistów, NKWD, a później również mordowanych przez Niemców.

"Te zaplanowane działania miały charakter totalnego zniszczenia szeroko rozumianych polskich elit, a także rzesz Polaków z różnych grup społecznych" - podano w komunikacie.

Natomiast na stronie internetowej urzędu izraelskiego premiera po rozmowie polityków pojawiła się informacja, że Netanjahu powiedział Morawieckiemu, iż "nie ma podstaw do porównywania działań Polaków podczas Holokaustu do działań Żydów".

Szef izraelskiego rządu podkreślił, że celem Holokaustu było zniszczenie narodu żydowskiego i że na wszystkich Żydów wydany był wyrok śmierci. Powiedział polskiemu premierowi, że "wypaczenia dotyczącego Polski nie można skorygować sięgając po inne wypaczenie".

Według relacji strony izraelskiej obaj premierzy uzgodnili, że ich kraje będą kontynuowały dialog w tej sprawie, i dali wyraz nadziei, że wkrótce spotkają się w tym celu ich ekipy.

Prezydent Duda podpisał 6 lutego nowelizację ustawy o IPN. Następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent chce, by Trybunał zbadał, czy przepisy noweli ustawy o IPN nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz kwestię tzw. określoności przepisów prawa.

Ustawa wprowadza przepis, zgodnie z którym każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DYPLOMACJA, HOLOKAUST, IZRAEL, MATEUSZ MORAWIECKI, PAP, RZĄD

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 CYnick 19.02.2018 22:23
Biorąc pod uwagę jego brak doświadczenia -stał nad przepaścią i uczynił ważny krok do przodu. Oj romantycy - nie wiecie z kim macie do czynienia. To szczwane lisy zaprawione w potyczkach o większą stawkę. Naiwni sarmaci sądzą, że ..."wróg pojmie swą klęskę i w łeb sobie palnie"...bo MY mamy rację.
Plusów: 4 Zygmunt 19.02.2018 19:24
Niezalogowany użytkownik Tylko, że strona żydowska (i nie tylko) już od kilku dekad za granicą pisze własną wersję historii stawiają Polaków w jednym rzędzie z Niemcami jako sprawców holokaustu.
Trzeba to przerwać i powiedzieć jak było naprawdę. Premier Morawiecki zrobił ważny krok w stronę odkłamywania historii. A to co powiedział było w moim odczuciu bardzo wyważone i złagodzone w stosunku do tego co mogło być powiedziane.
Plusów: 4 CYnick 19.02.2018 08:41
Niezalogowany użytkownik Oto do czego prowadzi budzenie obustronnych upiorow uprzedzen i mitomanii. Dlatego wlasnie nalezy wazyc slowa lub ewentualnie ugryzc sie w jezyk. Nawet bolesnie.
Plusów: 14 Obywatel 19.02.2018 01:17
Wreszcie polskie władze zajęły się tym tematem. Wbrew jazgotowi międzynarodowemu i opozycji. Zresztą powoli kłamstwo pęka. O ile postawa izraelskiego polityka oskarżonego o korupcję jest wytłumaczalna, to bezczelność Żydów amerykańskich poraża. Przecież to właśnie oni mieli gdzieś swoich współbraci z Europy wschodniej, gardzili nimi jako hołotą i z obojętnością odnosili się do alarmów podnoszonych przez polski rząd w Londynie, który gdzie mógł, tam nagłaśniał niemieckie zbrodnie popełniane na Żydach. Może teraz Światowy Kongres Żydów wystąpi o odszkodowania do władz USA, które nie skorzystały z polskiego pomysłu zbombardowania torów do Auschwitz?

wszystkie komentarze >