USA zawetowały w ONZ projekt rezolucji ws. ochrony Palestyńczyków

dodane 02.06.2018 08:10

PAP |

USA zawetowały w piątek projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa wzywającej do międzynarodowej ochrony Palestyńczyków w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu. Jednocześnie Rada odrzuciła amerykański projekt rezolucji potępiającej Hamas za eskalację przemocy.

USA zawetowały w ONZ projekt rezolucji ws. ochrony Palestyńczyków   Wikipedia / Eric Draper Rada Bezpieczeństwa ONZ

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Stany Zjednoczone zawetowały w piątek projekt rezolucji dot. międzynarodowej ochrony Palestyńczyków zgłoszony przez Kuwejt.

Za przyjęciem tekstu głosowało 10 krajów, w tym - Francja, Chiny i Rosja, zaś cztery kraje wstrzymały się od głosu: Zjednoczone Królestwo, Królestwo Niderlandów, Polska i Etiopia. Przeciwko przyjęciu projektu głosowały Stany Zjednoczone.

Kuwejcki projekt został przygotowany jako reakcja na niedawne gwałtowne starcia na granicy między Izraelem a Strefą Gazy. W dokumencie znalazł się m.in. apel do armii izraelskiej o powstrzymanie się od "stosowania jakiejkolwiek nadmiernej, nieproporcjonalnej i masowej siły" wobec Palestyńczyków.

W ocenie ambasador USA przy ONZ, Nikki Haley przedłożony uwadze Rady Bezpieczeństwa dokument cechuje "rażąco jednostronne podejście, które nie jest moralnie uzasadnione. Przyjęcie go mogłoby zniweczyć wysiłki na rzecz pokoju między Izraelczykami i Palestyńczykami".

Podobną opinię wyraził izraelski ambasador przy ONZ, Danny Danon.

Podczas piątkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa odbyło się również głosowanie nad projektem rezolucji przygotowanej przez dyplomację amerykańską. W dokumencie USA jednoznacznie potępiono Hamas za ostrzeliwanie Izraela, uznając tę palestyńską organizację za winną eskalacji konfliktu i odpowiedzialną za rozkręcenie spirali przemocy w Strefie Gazy.

Za rezolucją zgłoszoną przez Amerykanów nie głosowało żadne państwo wchodzące w skład Rady Bezpieczeństwa oprócz USA. 11 krajów wstrzymało się od głosu. Rosja, Boliwia oraz Kuwejt głosowały przeciw przyjęciu amerykańskiego projektu.

"Teraz stało się w końcu jasne, że Narody Zjednoczone zajmują nieprzejednane i nieprzychylne wobec Izraela stanowisko" - oceniła Nikki Haley. Rada Bezpieczeństwa "była gotowa, by obwiniać Izrael, ale zabrakło jej takiej gotowości, gdy przyszło do rozliczenia Hamasu" - wskazała.

W ocenie Haley dokument przygotowany przez dyplomację Kuwejtu w sposób wykrzywiony i niedokładny przedstawiał ostatnie wydarzenia w regionie. Projekt zakładał, że sekretarz generalny Antonio Guterres przygotuje specjalny raport dot. mechanizmów międzynarodowej ochrony Palestyńczyków.

Ocenia się, że od 30 marca, gdy rozpoczęły się cotygodniowe protesty w Strefie Gazy odbywające się pod hasłem "Wielkiego Powrotu", a polegające na szturmowaniu izraelskich zasieków granicznych, aby pokazać, że mieszkańcy Strefy mają prawo powrotu do miejsc zamieszkania, skąd zostali wygnani po 1948 r., zginęło łącznie 123 Palestyńczyków.

Po stronie izraelskiej nie było żadnych ofiar śmiertelnych.

15 maja USA zablokowały przyjęcie oświadczenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, wzywającego do niezależnego śledztwa w sprawie wydarzeń w Strefie Gazy, które miały miejsce dzień wcześniej. W starciach z siłami izraelskimi zginęło wówczas 58 Palestyńczyków, którzy protestowali przeciwko przeniesieniu amerykańskiej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DYPLOMACJA, IZRAEL, KONFLIKT, ONZ, ORGANIZACJE, PALESTYŃCZYCY, PAP, STREFA GAZY I ZACHODNI BRZEG JORDANU, USA

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 maryja! 02.06.2018 14:32
Niezalogowany użytkownik Sytuacja jest specyficzna. Sugeruje mispercepcję Amerykanów. Hamas uważany za organizację terrorystyczną z którą należy walczyć w ramach proxy war w starciach Izraela z Iranem czy Katarem (może Turcją) i jednoczesny dialog z Koreą Północną na który godzi się świat w celu ochrony przed potencjalnym konfliktem nuklearnym. Tu jest silny rozdźwięk moralny. Należy zauważyć, że trzeba postępować nie zgodnie z interesem narodowym czy racją stanu którą można dostosować do swoich potrzeb i potrzeb społecznych, ale zgodnie z sumieniem. W przypadku potencjalnej demilitaryzacji Hamasu i denuklearyzacji Korei Północnej należy dążyć do normalizacji stosunków z obydwoma aktorami. Ważne jest jednak, żeby Hamas nie czuł się więźniem Gazy, bo w tym przypadku będzie korzystał z metod terrorystycznych, które będzie legitymizował jako konieczne do utrzymania statusu Autonomii. Palestyńczycy nie są gorsi od reżimu Ajatollahów, komunistów w Korei Północnej, Wietnamie czy nawet w Chinach, ale są muzułmanami, wrogami Izraela, co więcej nie są państwem demokracji liberalnej z racji polityki prowadzonej przez Izrael na terytoriach okupowanych. Gdyby Izrael spróbował zgodzić się na normalizację relacji w zamian za rozbrojenie Gazy możliwe, że zostałby osiągnięty konsensus i pomoc finansowa z Tel Awiwu i Waszyngtonu pozwoliłaby Palestyńczkom rozpocząć godne życie w pokojowej koegzystencji z Izraelczykami na jednym terytorium. Wydaje się, że kolejnym rządom brakuje odwagi współpracy z Palestyńczykami na rzecz pokoju. Nikt mi nie wmówi, że błędy przeszłości nie zostały zakorzenione. Weizmann i Fajsal 100 lat temu mogli powołać dwa państwa na jednym terytorium, które bez zaangażowania mocarstw kolonialnych rozwijałoby wzajemne relacje i Żydzi uniknęliby Holocaustu czy Szoah w Europie. Francja, Wielka Brytania i USA, które narzuciły państwom regionu swoją rację stanu są moralnie odpowiedzialne za niezrealizowaną politykę syjonistyczną sprzed lat. Dialog jest racją mądrych, którzy potrafią rozmawiać o dobru wspólnym. Każde działanie Izraela przeciwko Iranowi spotyka się z odpowiedzią Szyickiego Półksiężyca. Każda śmierć Palestyńczyka będzie przez nich pomszczona. To jest wybór nakręcania spirali, którą ktoś rozsądny musi przerwać, żeby śmierć nie była ważniejsza od dialogu i pokoju. Możliwe jest osiągnięcie konsensu tylko na BW politykom Izraela zależy na dzieleniu swoich wrogów podobnie jak komuniści widzieli w atomizacji społeczeństwa źródło władzy. Może problemem jest nieprzezwyciężalny egoizm. Boże daj rozum narodom, żeby na Twoją chwałę mogły zakończyć spory.

wszystkie komentarze >

Reklama