Znany muzyk zmarł na skutek pobicia

dodane 04.06.2018 14:19

PAP |

Stołeczna prokuratura bada okoliczności śmierci Roberta Brylewskiego. Wokalista, gitarzysta, kompozytor i współzałożyciel zespołów Kryzys, Brygada Kryzys, Izrael oraz Armia zmarł w wieku 57 lat. Według śledczych, jego śmierć mogła być konsekwencją pobicia, do którego doszło w styczniu tego roku.

Znany muzyk zmarł na skutek pobicia   DaguS / CC-SA 2.5 Robert Brylewski

Robert Brylewski został zaatakowany w nocy z 27 na 28 stycznia bieżącego roku na ulicy Targowej w Warszawie. "Stwierdzono szereg obrażeń, w wyniku których mężczyzna trafił do szpitala. Sprawca, 41-letni Tomasz J., został zatrzymany i do dnia dzisiejszego stosowany jest wobec niego areszt. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co zagrożone jest karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Nie przyznał się i złożył wyjaśnienia, o których treści na razie nie mogę się wypowiadać" - powiedział PAP szef Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Północ Artur Oniszczuk.

Brylewski miał m.in. uszkodzoną czaszkę, w związku z czym od stycznia do maja kilkakrotnie był hospitalizowany. Zmarł w Centralnym Szpitalu Klinicznym Ministerstwa Obrony Narodowej przy ul. Szaserów w Warszawie. Był w śpiączce. "Zachodzi bardzo duże prawdopodobieństwo, że śmierć pokrzywdzonego była następstwem urazów spowodowanych przez Tomasza J. Prokurator zlecił sekcję zwłok. Po uzyskaniu opinii biegłego zostanie podjęta decyzja o ewentualnej modyfikacji zarzutu przedstawionego Tomaszowi J." - informuje prokurator Oniszczuk i dodaje, że sprawca był wcześniej karany za czynną napaść na funkcjonariusza policji.

O śmierci Brylewskiego na facebookowym profilu zespołu Kryzys poinformowali jego bliscy. "Z wielkim żalem powiadamiamy, że dziś rano, po kilkutygodniowej śpiączce, spowodowanej ciężkim urazem zmarł Robert Brylewski. Nasz tata, partner, syn, przyjaciel, dowódca naszych międzygalaktycznych i muzycznych podróży. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności w tym trudnym czasie. Rodzina".

Urodzony w 1961 roku Robert Brylewski był wokalistą, gitarzystą, kompozytorem i autorem tekstów. Od lat 70. współtworzył lub brał udział w kilkunastu projektach muzycznych, z którymi wydał łącznie kilkadziesiąt płyt. Bliski był mu nie tylko punk rock, ale także reggae i muzyka elektroniczna.

W 1978 roku Robert Brylewski współtworzył zespół The Boors, który rok później, po zmianach w składzie, zmienił nazwę na Kryzys. Grupa zakończyła działalność w 1981 roku; następnie Brylewski, wraz z liderem zespołu Tilt Tomaszem Lipińskim, założył Brygadę Kryzys. W 1982 artyści wydali płytę pt. "Brygada Kryzys", uznaną za pierwszy w Polsce album punkowy, a później - za jedno z najważniejszych wydawnictw w historii polskiej muzyki rockowej.

W tym samym roku Brygada Kryzys zakończyła działalność, a Brylewski powołał do życia swój kolejny projekt - Izrael, który był pierwszym polskim zespołem grającym reggae. Grupa nagrała osiem płyt, w tym "Biada, biada, biada", "Nabij faję" i "Duchowa rewolucja".

W latach 1985-1993 Robert Brylewski grał również w rockowym zespole Armia, z którym wydał cztery albumy: "Armia", "Legenda", "Czas i byt", a także koncertowy "Exodus".

W 1991 roku reaktywował Brygadę Kryzys; nagrał m.in. płytę zatytułowaną "Cosmopolis". Dwa lata później grupa znów zakończyła działalność.

W latach 90. muzyk uczestniczył w takich projektach jak: Max i Kelner, Falarek Band, The Users, Dyliżans i Poganie. Nagrał też dwie solowe płyty z muzyką elektroniczną - "Warsaw Beat" i "Warsaw Beat II".

W 2003 roku po raz trzeci reaktywowano Brygadę Kryzys, trzy lata później - Izrael. W 2008 roku działalność wznowił Kryzys, czego owocem było wydawnictwo zatytułowane "Kryzys komunizmu".

W wyborach samorządowych 2010 roku startował do Rady Warszawy z listy komitetu Gamonie i Krasnoludki. Zdobył 601 głosów - blisko 50 proc. głosów oddanych na jego listę w okręgu wyborczym. Do stołecznej rady się jednak nie dostał.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAP, PROKURATURA

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Gość 05.06.2018 09:14
Niezalogowany użytkownik "dziki kraj dzikie obyczaje" odpowiedzialność zbiorowa
Plusów: 1 Gość 05.06.2018 09:13
Niezalogowany użytkownik jakie ładne słownictwo
Plusów: 3 Tad usa 05.06.2018 05:41
Niezalogowany użytkownik Faceta zatrzymano za pobicie konsekwencja tego jest smierc i co ukrywa sie goscia chroni sie go aby spoleczenstwo nie mialo pojecia jak wyglada i jakie ma nazwisko dziki kraj dzikie obyczaje
Plusów: 0 Józef K. 04.06.2018 20:40
Niezalogowany użytkownik Panie zmiłuj się nad duszą naszego brata - Roberta. Może czasem w życiu błądził , ale był gorący , a nie letni , tak więc nie wypluwaj go z ust Swoich. Żegnaj bracie Robercie , leci w tle " To co czujesz, to co wiesz ". Byłeś częścią najlepszych lat mojego życia, jakże odmiennych od obecnego g....wnianego czasu.

wszystkie komentarze >