Nie ta Lipa, nie ten ksiądz

dodane 06.06.2018 12:10

ks. Zbigniew Niemirski

"SuperExpress" artykuł o pedofilii błędnie zilustrował zdjęciem proboszcza z diecezji radomskiej.

Nie ta Lipa, nie ten ksiądz   ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość Parafianie proszą, by przez pomyłkę dziennikarską nie łączyć z tą sprawą wizerunku ich proboszcza, kościoła i wioski

Proboszcz, czemu trudno się dziwić, bardzo przeżył tę sytuację. - Byłem akurat w Końskich, gdy zadzwonił do mnie wikariusz z informacją, że zbulwersowana anonimowa osoba prosi o interwencję. W gazecie znajduje się pomylone zdjęcie proboszcza przy artykule o pedofilii. Kupiłem tę gazetę. Gdy zobaczyłem siebie na zdjęciu przy tekście dotyczącym zupełnie innej diecezji i innego księdza, trafiłem na Szpitalny Oddział Ratunkowy - opowiada.

A potem wszystko ruszyło lawinowo. - Jestem ogromnie wdzięczny ordynariuszowi - bp. Henrykowi Tomasikowi, który od razu otoczył mnie wsparciem. Wielokrotnie rozmawiał ze mną. Czułem, że nie jestem sam. Podobnie było z najbliższą rodziną i wielu, wielu przyjaciółmi, także z zagranicy. Odzywali się oburzeni pomyłką gazety parafianie z moich poprzednich miejsc pracy duszpasterskiej. A obecni nie kryli wzburzenia poszarganiem nie tylko wizerunku proboszcza, ale także wioski. Dziękuję wszystkim za bycie ze mną w tym bardzo trudnym dla mnie czasie - mówi duszpasterz.

W związku z tą sytuacją bp Tomasik wydał specjalny komunikat. Oto jego treść:

Komunikat w związku z pomyłką dotyczącą księdza proboszcza parafii w Lipie

W jednym z ogólnopolskich dzienników, zarówno w wersji drukowanej, jak i wydaniu internetowym, 4 czerwca br. ukazał się artykuł, opisujący przypadek pedofilii w jednej z parafii »na Podkarpaciu«. Został błędnie zilustrowany zdjęciem księdza proboszcza parafii pw. Świętych Wawrzyńca i Katarzyny w Lipie, w diecezji radomskiej. Ta omyłka, tak bardzo bolesna i krzywdząca dla księdza proboszcza parafii diecezji radomskiej, czynnie zaangażowanego od lat w pracę duszpasterską z młodzieżą, mogła naruszyć jego dobre imię i zaufanie wśród wiernych. Przedstawiciele wydawcy i redaktor naczelny dziennika spotkali się z księdzem proboszczem celem naprawienia szkody.

W dzienniku ukazało się sprostowanie, gdzie napisano między innymi: »Z ubolewaniem oświadczam, że opisując sprawę pedofila, skrzywdziliśmy absolutnie niewinnego człowieka... Wspaniały, chwalony przez parafian i uwielbiany przez przyjaciół pasterz, który od lat z poświęceniem pracuje dla dobra Kościoła, został przez nas bardzo skrzywdzony, za co z całą mocą przepraszamy! Na skutek fatalnej pomyłki redakcja opublikowała zdjęcie proboszcza Waszej parafii, który nie ma nic wspólnego ze sprawą. Nie było naszą intencją atakowanie księdza proboszcza z Lipy w powiecie koneckim w diecezji radomskiej - człowieka niewinnego, który całe swoje życie oddał ofiarnej służbie Kościołowi. Pragniemy raz jeszcze za to przeprosić księdza proboszcza, jego rodzinę, przyjaciół, a także wspólnotę parafialną i diecezjalną«.

Ufamy, że działania redakcji dziennika celem naprawienia wyrządzonej szkody zdołają zapobiec bolesnym skutkom dziennikarskiej pomyłki. Ze swej strony otaczamy proboszcza naszą modlitwą i wsparciem.

Bp Henryk Tomasik”

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BP HENRYK TOMASIK, FAŁSZYWE OSKARŻENIE, OŚWIADCZENIE, PARAFIA LIPA, PEDOFILIA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 23 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 krut00 11.06.2018 22:58
No niestety też straciłem zdrowie. Akurat zostałem kiedyś o coś takiego oskarżony - przez teściową. Na swoją obronę mam jedynie tyle że nie jestem księdzem i w tamtym czasie nie rozumiałem zbyt dobrze pisma świętego.
Plusów: 0 krut00 11.06.2018 22:47
@Gość Maciej - Okrągłe słówka zawsze są dobrze odbierane, nawet wtedy gdy kończą się śmiercią słuchacza - to odkrycie starożytnych Rzymian powtarzane wielokrotnie po dziś dzień. Niestety elokwencja waszmości i elegancja wypowiedzi nie odzwierciedlają istoty sprawy. Łajno, jak wiadomo cuchnie i żadna klasa wypowiedzi tego faktu nie zmieni, zaś okazywanie dobrej woli przez SE jest jedynie zabiegiem uwierzytelniającym i udaną reklamą własnego "pisma" w prasie konkurencyjnej.
Plusów: 2 Anna 11.06.2018 21:33
Niezalogowany użytkownik Przeprosiny to stanowczo za mało. Co to znaczy "zostaliśmy wprowadzeni w błąd.."? Gdzie rzetelność i etyka dziennikarska! To gorzej niż rynsztok ! Takim oskarżeniem można człowieka zabić!. Niestety niewinny Ksiądz z parafii Lipa znalazł się po publikacji tej szmatławej gazety w szpitalu. Dzięki Bogu dobrze się skończyło. Taka sprawą powinien się z urzędu zająć prokurator i nie wystarcza tutaj "przeprosiny".
Plusów: 7 Adam N. 07.06.2018 10:07
Niezalogowany użytkownik Mam nadzieję, że proboszcz wystąpi do sadu o wysokie odszkodowanie do gazety. Samo "przepraszam" nie wystarczy. Brukowce nie mają żadnych skrupułów, żeby niszczyć ludzi, więc z nimi należy się obchodzić według reguły: pięknym za nadobne. Żadnych sentymentów. Media to nie sąd, nie mają prawa orzekać winy, a z upodobaniem ciągle to robią!!!

wszystkie komentarze >

Reklama