Emerytury dla matek z czwórką dzieci

dodane 11.06.2018 20:30

PAP |

Od 1 stycznia 2019 r. będą obowiązywały przepisy ws. przyznania minimalnej emerytury dla matek, które urodziły i wychowały przynajmniej czwórkę dzieci - zapowiedziała w poniedziałek wicepremier, szefowa Komitetu Społecznego Rady Ministrów Beata Szydło.

Emerytury dla matek z czwórką dzieci   Pixabay

Wicepremier była pytana w Polsat News, kiedy w życie mogą wejść przepisy ws. tzw. matczynej emerytury.

"Od 1 stycznia 2019 roku. (...) My dotrzymujemy słowa. Wywiązywałam się zawsze ze swoich zobowiązań. W tej chwili jest przygotowywany projekt ustawy. Jesienią trafi do parlamentu po przyjęciu przez rząd. To jest wystarczający czas, żeby można było te zasady wprowadzić" - odpowiedziała Szydło.

Szydło podkreśliła, że "na pewno system emerytalny musi być zmieniony". "Na pewno musimy nad tym pracować i te prace już się toczą. Pytanie, co zrobić, żeby wspomóc emerytów. Emerytura dla mam, które urodziły i wychowały kilkoro dzieci, jest na pewno pewną formą pomocy, ale myślę, że to jeszcze nie wszystko" - mówiła wicepremier.

Od 1 marca najniższa emerytura wynosi 1029,80 zł.

O minimalnej emeryturze dla kobiet z czwórką dzieci mówił w ubiegłym tygodniu w Sejmie premier Mateusz Morawiecki. Zapowiedział, że tzw. matczyna emerytura zostanie wdrożona od nowego roku. Pomysł jej wprowadzenia premier zaprezentował podczas kwietniowej konwencji PiS i Zjednoczonej Prawicy. "Przecież każdy się zgodzi, że nikt nie robi więcej dla przyszłości Polski, również dla przyszłości systemu emerytalnego niż te panie, które wychowują czwórkę lub więcej dzieci w rodzinach wielodzietnych" - argumentował wówczas Morawiecki.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BEATA SZYDŁO, PAP, RODZINA, SPOŁECZEŃSTWO, ŚWIADCZENIA

Przeczytaj komentarze | 56 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Ynkao 20.07.2018 23:09
Niezalogowany użytkownik Niebyło, niema i niebedzie takiego rządu, który wszystkim dogodzi. Jest to niemożliwe. Pozdrawiam
Plusów: 0 b. 17.06.2018 12:11
Niezalogowany użytkownik Mam czwórkę dzieci, jestem w kolejnej ciąży i pracuję w jako nauczycielka języka. polskiego w liceum. Na pół etatu. Czy dostanę matczyną emeryturę? Nie chcę rezygnować z pracy, bo ją lubię. Co z takimi kobietami jak ja?
Plusów: 3 TERESA 15.06.2018 00:42
Niezalogowany użytkownik I ZNOWU SĄ LEPSI I GORSI A TE MATKI KTÓRE URODZIŁY I WYCHOWAŁY TRÓJKE DZIECI TO JUZ NIE SĄ MATKAMI , IM NIE NALEZY SIE NIGDY NIC .NIE DOSTAŁAM NIGDY ŻADNEGO ZASIŁKU BO PRZY PIERWSZYM DZIECKU PRZEKROCZYŁO MI JEDEN ZŁOTY I PARE GROSZY PRZY DRUGIM BYŁO PODOBNIE CHOC TO BYŁA JUŻ DOSŁOWNIE CAŁKIEM GROSZOWA SPRAWA . DO PRACY NIE MOGŁAM POJSC PONIEWAZ URODZIŁAM SYNA KTÓRY CHOROWAŁ NON STOP DO 19 ROKU ŻYCIA. MOJE ŻYCIE POLEGAŁO JEŻDŻENIEM OD SZPITALA DO SZPITALA OD SANATORIUM DO SANATORIUM ,W KOŃCU SAMA ZACHOROWAŁAM NA NOWOTWÓR ,RENTA MI SIE NIE NALEŻAŁA BO NIE MIAŁAM ODPOWIEDNICH LAT PRACY CHOĆ POTEM URODZIŁAM JESZCZE TRZECIE DZIECKO I POMIMO ZE JESTEM PRAWOSTRONNIE SPARALIŻOWANA OKAZUJE SIĘ ŻE NIGDY NIC MI SIE NIE NALEŻY, A MATKI KTÓRE URODZIŁY CZWÓRKE DZIECI SA MATKAMI A ICH DZIECI SA DZIEĆMI A MATKI KTÓRE URODZIŁY TRÓJKE NIE WIEM KIM SĄ A ICH DZIECI TEZ NIE WIADOMO KIM SA SKORO NIE NALEZY SIE ANI NA NICH NIC ANI MATKOM ZA ICH WYCHOWANIE . I TERAZ MAM 60 LAT NIGDY NIC NIE DOSTAŁAM I W DALSZYM CIĄGU NIC MI SIĘ NIE NALEŻY BO MÓJ MĄŻ DOSTAJE 700 ZLOTYCH RENTY I TO MA NAM WYSTARCZYC NA WSZYSTKO .OCZYWISCIE NAWET NA MOJE LEKI NIE STARCZA NIE MÓWIĄC ŻE ON MUSI WYKUPYWAĆ SWOJE LEKI PONIEWAZ MA NIE JEDNĄ A KILKA CHORÓB ALE ZUS TEZ UWAZA ZE SKORO NIE PRZYNIÓSŁ GŁOWY POD PACHĄ ANI RĄK I NÓG W KAPELUSZU TO TEZ NIE NALEŻY MU SIE INNA GRUPA JAK TRZECIA.
Plusów: 2 dd 14.06.2018 12:40
Niezalogowany użytkownik Narzędzie deficytu służy pobudzaniu gospodarki w chwilach kryzysowych, by uniknąć skutków dekoniunktury i bankructwa państwa. Tusk zadłużał nas właśnie wtedy, gdy panował kryzys. PiS zadłuża nas w czasach koniunktury, czyli w momencie, gdy jest czas na spłacanie długów, a nie na branie kolejnych. W dodatku zadłużenie za czasów PO-PSL było przeznaczane na inwestycje w infrastrukturę, które pobudzały rynek pracy. PiS przeznacza pieniądze z deficytu na konsumpcję.

wszystkie komentarze >