Polska-Senegal: To była emocjonalna masakra

dodane 19.06.2018 18:53

Jarosław Dudała /PAP

Polska przegrała w Moskwie z Senegalem 2:1 w swoim pierwszym meczu podczas mistrzostw świata w piłce nożnej w Rosji. Pierwszą bramkę nasi stracili przypadkowo, drugą - po głupim błędzie. Senegal grał prosto, ale porządnie. To wystarczyło na anemicznie grających Polaków.

Polska-Senegal: To była emocjonalna masakra   PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH Moment utraty bramki przez Polaków

Polacy wyszli na boisko w przewidywalnym składzie, z Cionkiem w miejsce kontuzjowanego Glika, ze Szczęsnym w bramce i parą napastników: Lewandowski-Milik.

Przez pierwsze pół godziny działo się niewiele interesującego. Senegalczycy schowali się za podwójną gardą. Polacy - bez błysku. W takich przypadkach, żeby nie powiedzieć: "nuda", mówi się: "mecz walki". Niezbyt zresztą zażartej walki. Do odnotowania była tylko żółta kartka dla Krychowiaka. Parę rajdów Grosickiego. Dużo niedokładności. Żadnych stuprocentowych okazji. W ogóle polscy napastnicy z rzadka dochodzili do podań, choć nasi prawie dwa razy dłużej od przeciwników utrzymywali się przy piłce.

Fatalna była 37 min. Najpierw Piszczek zbyt łatwo przegrał pojedynek z jednym z Senegalczyków. Potem piłka trafiła do Gueye. Ten strzelił z dystansu, niezbyt mocno i niezbyt celnie. Ale piłka trafiła w nogę Cionka. Rykoszet totalnie zmylił Szczęsnego i było 1:0 dla Afrykańczyków.

  PAP/Bartłomiej Zborowski

Po przerwie Bednarek zstąpił Błaszczykowskiego. Polacy grali odtąd trójką, a nie czwórką obrońców. Biało-Czerwoni ruszyli trochę - ale tylko trochę - ostrzej.

W 48 min. Lewandowski odebrał piłkę rywalowi na  środku boiska, popędził ku bramce Senegalu, ale został ścięty kilka metrów od linii pola karnego. Mogło się to skończyć czerwoną kartką, ale sędzia zadowolił się żółtą. Lewy strzelił z rzutu wolnego precyzyjnie, ale bramkarz zdołał odbić piłkę. W 56 min. nieobstawiony Piszczek znalazł się przy dalszym słupku, zamykał akcję, strzelał z pierwszej piłki z ostrego kąta - niestety, niedokładnie.

Za to w 60 min. doszło do fatalnego nieporozumienia. Ustawiony jako ostatni obrońca Bednarek jakby nie widział piłki podanej do niego przez Krychowiaka, a już na pewno nie widział nadbiegającego Senegalczyka. Chyba czekał na gwizdek sędziego i wpuszczenie na boisko jednego z senegalskich zawodników. Sytuację próbował ratować wychodzący Szczęsny, ale Niang ubiegł go, minął i wbił piłkę do pustej bramki.

W 73 min. za Milika wszedł Kownacki, a w 83 min. zaskakująco słabo grającego Piszczka zastąpił Bereszyński.

W 86 min. nadzieje Biało-Czerwonych odżyły. Podanie Grosickiego z rzutu wolnego na pole karne, główka Krychowiaka - i gol!

  PAP/Bartłomiej Zborowski

Nasi zerwali się do wreszcie trochę bardziej agresywnej gry. To jednak było wszystko na co było tego dnia stać Polaków.

Teraz czeka nas mecz z Kolumbią, która - choć faworyzowana - także przegrała dziś swój mecz z Japonią 2:1. W ostatnim meczu nasi zmierzą się z Japończykami. Aby awansować, najprawdopodobniej będziemy musieli oba te pojedynki wygrać.

Grupa H: Polska - Senegal 1:2 (0:1).

Bramki: 0:1 Thiago Cionek (37-samobójcza), 0:2 Mbaye Niang (60), 1:2 Grzegorz Krychowiak (86-głową).

Żółta kartka - Polska: Grzegorz Krychowiak. Senegal: Salif Sane, Idrissa Gueye.

Sędzia: Nawaf Shukralla (Bahrajn). Widzów 44 190.

Polska: Wojciech Szczęsny - Łukasz Piszczek (83. Bartosz Bereszyński), Thiago Cionek, Michał Pazdan, Maciej Rybus - Jakub Błaszczykowski (46. Jan Bednarek), Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Kamil Grosicki - Arkadiusz Milik (73. Dawid Kownacki), Robert Lewandowski.

Senegal: Khadim Ndiaye - Moussa Wague, Salif Sane, Kalidou Koulibaly, Youssouf Sabaly - Ismaila Sarr, Alfred Ndiaye (87. Cheikhou Kouyate), Idrissa Gueye, Mbaye Niang (76. Moussa Konate) - Sadio Mane, Mame Biram Diouf (62. Cheikh Ndoye).

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 8 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Nakamichi 20.06.2018 14:16
Pięknisie i celebryci to słabeusze , a nie wojownicy do walki.Taki obraz sytuacj się przedstawiał przed i w trakcie meczu
Plusów: 3 Marek 20.06.2018 07:35
Niezalogowany użytkownik "Piłka jest okrągła, a bramki są dwie", tyle tylko, że grać trzeba pod tą drugą bramką, a nie swoją.
Plusów: 3 gorolaz 20.06.2018 07:17
Mówiąc krótko - totalna nawałka.
Plusów: 3 bisnetus 20.06.2018 01:47
Niezalogowany użytkownik Nie wiem dlaczego "GN" lansuje tak kibolski i masakryczny język. Ja na boisku nie widziałem żadnej masakry. Widziałem nieco rozczarowujący, nieudany, trochę również pechowy występ polskiej reprezentacji przeciwko dość solidnemu i twardemu przeciwnikowi. W sumie wynik był sprawiedliwy, a drużyna ma chyba potencjał, który być może się ujawni w następnych meczach. Chociaż Kolumbia walcząca tak jak Polska "o wszystko" będzie również ciężkim przeciwnikiem.

wszystkie komentarze >