Niemcy-Szwecja: To był z pewnością najgorętszy mecz mundialu

dodane 23.06.2018 21:54

Jarosław Dudała /PAP

Była czerwona kartka i bardzo kontrowersyjna decyzja polskiego sędziego Szymona Marciniaka. Niemcy po bramce w ostatnich sekundach meczu wygrały ze Szwecją 2:1 w grupowym meczu piłkarskiego mundialu w Rosji.

Niemcy-Szwecja: To był z pewnością najgorętszy mecz mundialu   PAP/EPA/RONALD WITTEK Niemiecki bramkarz Neuer (w czerwonym stroju) bezradnie patrzy, jak piłka wpada do jego bramki

Po porażce z Meksykiem Niemcy znalazły się w sytuacji, w której następna porażka - ze Szwecją - eliminowałaby mistrzów świata z gry w kolejnej rundzie rozgrywek. Ostatni mecz grupowy z Koreą Płd. byłby już tylko o pietruszkę.

Zdający sobie z tego sprawę piłkarze Joachima Loewa od pierwszej minuty uderzyli z impetem. Nie ma sensu wyliczać wszystkich groźnych akcji w polu karnym Szwedów - było ich mnóstwo, ale żadna z nich nie zakończyła się golem. Szwedzi, cóż..., jakby z drugiej strony doświadczyli, czym była obrona Częstochowy. Byli zepchnięci do głębokiej defensywy. Ale groźnie kontratakowali.

W pierwszej połowie mieli cztery stuprocentowe sytuacje strzeleckie. Gorąco zrobiło  się zwłaszcza w 17 min. Berg w doskonałej sytuacji strzeleckiej padł w polu karnym. Polski sędzia Szymon Marciniak nie dopatrzył się jednak faulu Boatenga. I była to bardzo, ale to bardzo kontrowersyjna decyzja. Zresztą, zobaczcie sami:

Gol dla Szwecji padł w 32 min. Toivonen wbiegł w polu karnym między dwóch obrońców, dostał piłkę i przerzucił ją lobem nad bezradnym Neuerem.

Dramatu Niemców w pierwszej połowie dopełniła kontuzja debiutującego na mundialu Sebastiana Rudego. Leżał już na murawie, gdy przeskakujący rywal zahaczył butem jego nos. Rudy zalał się krwią. Musiał go zastąpić Guendogan.

Sensacja zawisła w powietrzu.

Początek drugiej połowy to kolejny szturm Niemców. Udany. W 48 min. po dośrodkowaniu Timo Wernera z lewej strony Marco Reus uderzył piłkę kolanem i zdobył upragnioną bramkę.

Niemcy ratowali się faulami. Po jednym z nich - w 82 min. - z czerwoną kartką wyleciał z boiska Boateng.

Wynik meczu na 2:1 ustalił w jego ostatnich sekundach Toni Kroos. Po krótko rozegranym rzucie wolnym z lewej strony pola karnego strzelił z ostrego kąta wprost do szwedzkiej bramki.

Grupa F: Niemcy - Szwecja 2:1 (0:1).

Bramki: 0:1 Ola Toivonen (32), 1:1 Marco Reus (48), 2:1 Toni Kroos (90+5).

Żółta kartka - Niemcy: Jerome Boateng. Szwecja: Albin Ekdal, Sebastian Larsson. Czerwona kartka za drugą żółtą - Niemcy: Jerome Boateng (82).

Sędzia: Szymon Marciniak (Polska). Widzów 44 287.

Niemcy: Manuel Neuer - Joshua Kimmich, Antonio Ruediger, Jerome Boateng, Jonas Hector (87. Julian Brandt) - Thomas Mueller, Sebastian Rudy (31. Ilkay Guendogan), Julian Draxler (46. Mario Gomez), Toni Kroos, Marco Reus - Timo Werner.

Szwecja: Robin Olsen - Mikael Lustig, Victor Lindeloef, Andreas Granqvist, Ludwig Augustinsson - Victor Claesson (74. Jimmy Durmaz), Sebastian Larsson, Albin Ekdal, Emil Forsberg - Marcus Berg (90. Isaac Kiese Thelin), Ola Toivonen (78. John Guidetti).

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Gosc 24.06.2018 09:42
Niezalogowany użytkownik Na tym Mundialu Niemcy prezentują się blado. Najpierw porażka z Meksykiem a teraz to wymęczone z pomocą sędziego zwycięstwo ze Szwecją, gdzie zamiast techniki i taktyki mieliśmy pokaz brutalnej siły.
Plusów: 1 Gosc 24.06.2018 09:42
Niezalogowany użytkownik Na tym Mundialu Niemcy prezentują się blado. Najpierw porażka z Meksykiem a teraz to wymęczone z pomocą sędziego zwycięstwo ze Szwecją, gdzie zamiast techniki i taktyki mieliśmy pokaz brutalnej siły.

wszystkie komentarze >