Polski minister kandyduje na szefa międzynarodowej agencji

dodane 27.06.2018 12:06

PAP |

Minister sportu Witold Bańka potwierdził na środowym briefingu prasowym, że będzie kandydował na stanowisko przewodniczącego Światowej Agencji Antydopingowej (WADA). "Jeśli zostanę wybrany, to zrezygnuję z funkcji szefa resortu" - zaznaczył.

Polski minister kandyduje na szefa międzynarodowej agencji   PAP/Piotr Nowak Minister sportu i turystyki Witold Bańka

"Jako tako nie ma zakazu łączenia funkcji, ale może wystąpić pewien konflikt interesów. WADA bardzo mocno zwraca na to uwagę, więc jeśli zostanę szefem tej organizacji, to nie będę pełnił funkcji ministra sportu i turystyki. Nie ma natomiast przeszkód, jeśli chodzi o sprawowanie (będąc szefem WADA - PAP) funkcji publicznych, także w sferze politycznej" - zaznaczył Bańka.

O tym, że będzie kandydował na stanowisko przewodniczącego WADA, poinformowała we wtorek agencja AFP, powołując się na rozmowę z nim. Tego samego dnia informację potwierdziła PAP rzeczniczka prasowa MSiT Anna Ulman.

"Media, kibice, środowisko sportowe skupiają się na wielkich skandalach dopingowych, takich jak ten w Rosji. Natomiast niejednokrotnie zapominamy o całym systemie antydopingowym. W 2016 roku podczas igrzysk w Rio de Janeiro ok. 10 procent medalistów pochodziło z krajów, które nie miały systemu antydopingowego, a jeśli funkcjonował, to rocznie pobierano tam poniżej 100 próbek. Co więcej, ok. 50 procent krajów biorących udział w tych igrzyskach nie miało wówczas narodowych federacji antydopingowych wraz z systemem pobierania próbek, z takim rozwiniętym systemem antydopingowym. Ta dziura w systemie jest problemem także sportu w wymiarze globalnym" - podkreślił 33-letni minister.

Jako jeden ze swoich głównych punktów programowych wskazał stworzenie Funduszu Solidarności Antydopingowej w porozumieniu z rządami, ruchem olimpijskim i sponsorami.

"Pomagałby on krajom, które nie mają systemu antydopingowego, przeprowadzać regularne, skuteczne i częste kontrole antydopingowe" - przekonywał.

Wśród swoich priorytetów wymienił także m.in. zwiększenie akredytowanych laboratoriów antydopingowych w Europie i na świecie oraz skuteczną komunikację z zawodnikami, by rozumieli, w jaki sposób działa WADA. Wprowadzony miałby zostać specjalny rzecznik zawodników, który by funkcjonował przy tej organizacji.

"WADA musi być silna. Musi być ścisła współpraca wszystkich środowisk - ruchu olimpijskiego, rządów, narodowych agencji antydopingowych i sportowców. Silna WADA to ten kierunek, który chcemy obrać, aby walka z dopingiem była dużo skuteczniejsza i efektowniejsza" - argumentował.

Bańka wskazał także, że jego celem będzie budowa wewnętrznej jedności tej organizacji.

"By nie dochodziło do rozłamów i tworzenia się alternatywnych agencji antydopingowych, bo to na pewno nie wzmacnia systemu" - ocenił.

Jak dodał, jego decyzja o kandydowaniu miała też na celu sprawienie, aby Polska odgrywała nową rolę w globalnej polityce walki z dopingiem.

"Liczę na poparcie jak największej liczby krajów europejskich" - przyznał.

Minister sportu zwrócił też uwagę, że prowadził negocjacje budżetowe, podczas których udało się doprowadzić do zwiększenia budżetu WADA na latach 2019-22 o osiem procent.

Wybór nowego szefa tej organizacji nastąpi na kongresie WADA w Katowicach (5-7 listopada 2019). Bańka potwierdził, że Europa zarekomenduje swojego kandydata na to stanowisko do końca 2018 roku.

Nowy przewodniczący zastąpi obecnie kierującego nią Brytyjczyka Craiga Reedie, wybranego jako kandydata ruchu olimpijskiego. Zgodnie z zasadą rotacyjnej prezydentury, na to stanowisko ma być w przyszłym roku wybrany kandydat wyłoniony przez rządy krajów. Takim ma być przedstawiciel Polski.

Rywalem Bańki będzie obecna wiceprzewodnicząca WADA Linda Helleland, minister w norweskim rządzie, która zgłosiła swoją kandydaturę pod koniec maja.

"Nie zdecydowałbym się na kandydowanie, gdyby szans nie było. Przypomnę, że od ubiegłego roku jestem członkiem Komitetu Wykonawczego WADA. Decyzja o tym zapadła jednogłośnie i mam nadzieję, że moją kandydaturę na szefa WADA również poprze wiele krajów" - zaznaczył były lekkoatleta.

W przyszłym roku (5-7 listopada) Katowice będą gospodarzem Światowej Konferencji Antydopingowej. Udział w obradach weźmie ok. 2 tys. osobistości z całego świata, zostaną m.in. wybrane nowe władze WADA, zatwierdzone będą też zmiany w kodeksie antydopingowym.

WADA powstała w listopadzie 1999 roku jako niezależna fundacja pod przewodnictwem MKOl. Dwa lata później przeniosła się ze Szwajcarii do Kanady. Jej celem jest walka z niedozwolonym wspomaganiem w sporcie, m.in. poprzez opracowywanie i ustalanie przepisów oraz procedur antydopingowych. Poza tym m.in. publikuje listę substancji zakazanych i wydaje akredytacje dla krajowych laboratoriów antydopingowych.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DOPING, MSIT, PAP, SPORT

Reklama