Gersdorf wróci na stanowisko?

dodane 09.07.2018 10:40

PAP |

Jest taki plan, by sędzia Małgorzata Gersdorf po wykorzystaniu 38 dni urlopu wróciła na stanowisko I prezesa SN - mówił w Tok FM sędzia SN Józef Iwulski. Zastrzegł jednak, że "sytuacja jest dynamiczna" i "ciężko przewidzieć", jak się rozwinie.

Gersdorf wróci na stanowisko?   PAP/Marcin Obara Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego - prof. Małgorzata Gersdorf (P) i przedstawiciel Rady Konsultacyjnej Sędziów Europejskich przy RE Marc de Werd (L) podczas spotkania w Sądzie Najwyższym, 6 bm.

Józef Iwulski, prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN, pytany w poniedziałek w radiu Tok FM o obecną sytuację Małgorzaty Gersdorf, potwierdził, że formalnie poszła już na urlop. "Z tego, co wiem, ma 38 dni urlopu" - powiedział sędzia.

Pytany, czy po upływie tych 38 dni, Gersdorf wróci na stanowisko I prezesa SN, Iwulski powiedział, że "taki jest plan w dniu dzisiejszym". "Ale sytuacja jest dynamiczna, zmienia się wręcz z godziny na godzinę" - podkreślił. "Nie w tym znaczeniu mówię, że jest dynamiczna, że (Gersdorf) miałaby nie wrócić, ale, jak mówię - ciężko przewidzieć" - dodał sędzia.

Na pytanie, co zrobi w zaistniałej sytuacji dział kadr, ponieważ jeżeli wypłaci Małgorzacie Gersdorf wynagrodzenie za urlop, to - zdaniem PiS - złamie prawo, Iwulski odpowiedział: "a to już jest moja sprawa". "Moja, (jako) pełniącego obowiązki pierwszego prezesa" - podkreślił. Dopytywany, jakie będzie ostatecznie rozstrzygnięcie tej sprawy, odparł: "pozwolę sobie na razie zachować to w tajemnicy".

"Jeszcze nie mam tego do końca uzgodnionego, ja oczywiście mam taki pomysł, zresztą w uzgodnieniu z panią Pierwszą Prezes" - przyznał. Zaznaczył, że musi jeszcze uzyskać placet głównej księgowej, bo w sprawach finansowych to ona jest najważniejsza. "Jest taki pomysł, żeby wypłacić tyle, ile z pewnością się należy, a resztę złożyć do depozytu - takiego finansowego, budżetowego" - poinformował Iwulski.

Iwulski przyznał, że w SN namawiano Gersdorf, by po 4 lipca nie szła na urlop. "To była decyzja pani Pierwszej Prezes, ja w to nie ingerowałem" - powiedział sędzia. W SN "wszyscy namawialiśmy ją, żeby nie szła na urlop, żeby chociaż jeszcze tydzień" została - podkreślił. Zastrzegł jednak, że rozumie decyzję Gersdorf.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od środy przestali - według ustawy - pełnić swoje funkcje. Mogą dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN.

Po zeszłotygodniowym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z prezes Gersdorf, prezesem Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN Józefem Iwulskim i prezesem Naczelnego Sądu Administracyjnego Markiem Zirk-Sadowskim, wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha informował, że wolą prezydenta było, by najstarszy stażem sędzia Iwulski od środy wykonywał funkcje związane z wykonywaniem obowiązków I prezesa SN.

We wtorek około godz. 15.30 - jeszcze przed spotkaniem z Andrzejem Dudą - Gersdorf wydała zarządzenie o wyznaczeniu jako kierującego pracą SN prezesa Iwulskiego "do zastępowania I prezes SN na czas swojej nieobecności". "O treści zarządzenia I prezes SN poinformowała pana prezydenta" - podał SN.

W środę sędzia Iwulski oświadczył, że nie jest "zastępcą, a tym bardziej następcą I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf", a jedynie zastępuje ją "w razie, gdy będzie nieobecna". Zapewnił jednocześnie, że prezydent nie wyznaczył go ani nie powierzył obowiązków I prezesa, a jedynie zaaprobował jego wybór przez prezes Gersdorf.

Według środowego komunikatu Kancelarii Prezydenta od środy z mocy ustawy, a nie decyzji I prezesa, pracami SN kieruje sędzia Józef Iwulski.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAP, SN, SĄDOWNICTWO

Przeczytaj komentarze | 18 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 4 Podaj Nick 10.07.2018 09:05
Niezalogowany użytkownik Towarzyszko, towarzyszu! Tak, na barykady w obronie międzynarodówki! Narodowa reakcja próbuje zgnieść rodzący się liberalny proletariat. Trzeba bronić dokonań Brukseli oraz towarzysza Tuska! Do boju! Wywieśmy czerwone lub tęczowe sztandary na znak protestu przeciwko wszystkiemu co Polskie!
Plusów: 4 A.G. 10.07.2018 01:24
Niezalogowany użytkownik PIS-owscy fanatycy obrony dyktatury nie wiedzą, że obecnie jest nowe ujęcie domniemania konstytucyjności, które działa tak: obywatele nie podporządkowują się ustawie powołując się na swoje konstytucyjne prawa, a ich racje ocenia sąd, który dla tego celu stosuje bezpośrednio Konstytucję. Tak robią Obywatele RP, niestosujący się do ustawy o zgromadzeniach. Są łapani przez policję, sprawa trafia do sądu i sąd rozstrzyga, czy mogli się sprzeciwić ustawie, powołując się na Konstytucję. Tak też robi Małgorzata Gersdorf, obywatel. Nie podporządkowuje się ustawie o SN, a to, czy ma rację, oceni niezależny sąd. Tym sądem będzie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, działający w procedurze naruszeniowej, rozpoczętej 2 lipca.
Plusów: 5 definitywnie 09.07.2018 17:33
Niezalogowany użytkownik Te wykręty i przekręty (gdzie - w Sądzie Najwyższym!) to najlepszy dowód że wszystko trzeba tam zmienić! Nastąpiło totalne pomieszanie ról i pojęć, w którym nikt nie wpadł na pomysł najprostszy i najlepszy - by przestrzegać Prawa... A sąd, kochaniutcy, i to żaden, Prawa ani nie stanowi, ani nie zmienia, ani nie ocenia, tylko je, a zwłaszcza się do niego - STOSUJE. Jak są wątpliwości - pyta TK. A nie neguje istnienia innych organów Państwa, bo to już pachnie Mrożkiem. Tu nawet nie ma "sprawy" w której ten sąd mógłby wydać wyrok. Prawo, jakie jest, trzeba zwyczajnie wykonać. Jeśli ktoś chce dalej pracować - złożyć podanie i świstek od lekarza. To absolutnie wszystko w tym temacie.
Plusów: 6 gosc 09.07.2018 16:39
Niezalogowany użytkownik Gość_3 daj spokój, moderator dopuścił do przejęcia tej strony przez PO-skie trolle.

wszystkie komentarze >