Atak w autobusie w Lubece. Są ranni

dodane 20.07.2018 16:05

PAP |

Co najmniej osiem osób zostało rannych w czwartek w Lubece na północy Niemiec, gdy w autobusie miejskim uzbrojony mężczyzna zaatakował współpasażerów - podały władze. Sprawcę ujęto. Prokuratura bada okoliczności zajścia i nie wyklucza motywu terrorystycznego.

Atak w autobusie w Lubece. Są ranni   Giåm / CC 2.0 Dworzec w Lubece

Do incydentu doszło w piątek po południu. Okoliczności zdarzenia są nadal niejasne, na jego temat napływają rozbieżne informacje.

Rzeczniczka prokuratury Ulla Hingst przekazała, że sprawca to 34-letni obywatel Niemiec, który urodził się w innym kraju; jeszcze w piątek ma być przesłuchiwany. Jak powiedziała, "motyw tego zajścia jest całkowicie niejasny; sprawdzamy wszystkie możliwości, niczego nie możemy wykluczyć". "Nie mamy przesłanek, które wskazywałyby na polityczną radykalizację (tego mężczyzny) w jakiejkolwiek formie" - podkreśliła.

Lokalna gazeta "Luebecker Nachrichten" podała, że sprawca pochodzi z Iranu, a w Lubece mieszkał od dawna.

Szef MSW w regionalnym rządzie kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn, Hans-Joachim Grote przekazał, że "sprawca niczego nie krzyczał ani nie ogłaszał", ale jest za wcześnie, by wykluczyć podłoże terrorystyczne zajścia.

Według jednego z naocznych świadków zdarzenia, na którego powołuje się "Luebecker Nachrichten", podczas jazdy jeden z pasażerów ustąpił miejsca starszej kobiecie, a wtedy napastnik ugodził go nożem w pierś. Według innej osoby podczas jazdy jeden z pasażerów zrzucił plecak na ziemię, po czym wyciągnął broń i zaczął atakować innych pasażerów.

Jak podała Hingst, kierowca autobusu zatrzymał pojazd i odblokował drzwi, by pasażerowie mogli uciec na zewnątrz. W ujęciu napastnika, który najprawdopodobniej posługiwał się nożem, pomogli inni pasażerowie.

Saperzy badają plecak znaleziony w części przegubowej autobusu. Na razie nie jest jasne, czy należał on do napastnika - podkreśliła rzeczniczka prokuratury, wskazując jednocześnie, że część uczestników zdarzenia mówiła o wydobywającym się z plecaka dymie. Według słów Grotego w środku znajdował się materiał zapalający.

Jak podała policja, na skutek incydentu rannych zostało osiem osób, w tym trzy "średnio ciężko", a pięć lekko. Z kolei według Grotego obrażenia odniosło dziewięć osób, a według Hingst ostatecznej liczby poszkodowanych jeszcze nie ustalono. Wcześniej lokalne media podawały, że obrażenia odniosło 14 osób. Policja kategorycznie oświadczyła, że w incydencie nikt nie zginął.

Policja odgrodziła okolice przystanku autobusowego w dzielnicy Kuecknitz w północnej części Lubeki, gdzie doszło do ataku.

Po zajściu szef MSW Grote odwołał swój udział w uroczystym otwarciu regat Travemuender Woche, odbywających się w Lubece. Jak powiedział, burmistrz miasta Jan Lindenau "zobaczy, jak sprawy się potoczą z Travemuender Woche, czy będzie uroczyste rozpoczęcie". Tegoroczna impreza została zaplanowana w dniach 20-29 lipca.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| NIEMCY, PAP, PRZESTĘPCZOŚĆ

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 3 Stephan Meyer 21.07.2018 12:27
Niezalogowany użytkownik To był obywatel niemiecki.Trójpodział władzy w Niemczech funkcjonuje bo to demokracja. Psychicznie chorych jest tu mniej niż w dyktaturach wschodnich do których Polska pomału dąży. Proszę porównać statystyki kryminalne obu krajów. Cudze chwalicie swego nie znacie.
Plusów: 0 gosc 20.07.2018 23:48
Niezalogowany użytkownik Ależ Mariusz, nic się nie stało wielkiego poza zwykłą tamtejszą codziennością, na pewno jakiś biedny, młody imigrant został sprowokowany, może jakaś babcia nie ustąpiła mu miejsca albo nie dostał kasy na nowego iphona.
Plusów: 2 Mariusz 20.07.2018 18:12
Niezalogowany użytkownik Co na to "niemieckie państwo prawa"? Warto rozważyć propozycję wdrożenia odpowiedniego artykułu - to co się tam dzieje musi napawać niepokojem: UE - pomóż Niemcom!!!

wszystkie komentarze >