– „To jest niewyobrażalne, żeby człowiek swoją ciężką pracę wyrzucał na śmietnik" – mówi Paweł Sokół. Rolnik alarmuje, że sytuacja wielu gospodarstw staje się dziś dramatyczna, a symbolem kryzysu są tony niesprzedanych ziemniaków i kolejne gospodarstwa rezygnujące z produkcji zwierzęcej.

fot: Dominika Bem
Coraz więcej rolników przyznaje, że produkcja rolna przestaje być opłacalna. Wysokie koszty nawozów, paliwa i energii zbiegły się z napływem tańszych produktów spoza Polski i Europy. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy hodowców trzody chlewnej oraz producentów ziemniaków.
– „Chcę oddać ziemniaki za darmo i jeszcze trudno znaleźć chętnych" – podkreśla Paweł Sokół, działacz NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych oraz przewodniczący Rady Powiatu w Zawierciu. Jak zaznacza, przez 40 lat pracy w gospodarstwie nie pamięta podobnej sytuacji. Rolnicy wskazują, że część sieci handlowych sprowadza produkty z zagranicy, podczas gdy polskie plony pozostają niesprzedane lub skupowane są poniżej kosztów produkcji.
Problemem staje się również odchodzenie od produkcji zwierzęcej. Wielu młodych gospodarzy wybiera dziś pracę poza rolnictwem, uznając ją za bardziej stabilną i przewidywalną. – „Zaniechanie produkcji zwierzęcej jest wręcz tragiczne dla rozwoju polskiego rolnictwa" – ocenia działacz NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych oraz przewodniczący Rady Powiatu w Zawierciu.
Rolnicy od lat zwracają też uwagę na brak odpowiednich regulacji dotyczących stażu pracy osób ubezpieczonych w KRUS. Wielu z nich po podjęciu pracy na etacie dowiaduje się, że lata pracy w gospodarstwie formalnie nie są uznawane jako pełnoprawny staż pracy.
Narastające problemy mają być jednym z głównych tematów protestów rolniczych planowanych na 20 maja. Organizatorzy wskazują na sprzeciw wobec Zielonego Ładu, pogarszającą się opłacalność produkcji i brak skutecznego wsparcia dla polskich gospodarstw. – „My chcemy normalnie produkować i zaopatrywać ludzi w zdrową żywność" – podkreśla Paweł Sokół.
...a przede wszystkim lokalna, sprawy, które cieszą, martwią, niepokoją, bulwersują, decyzje, które zmienią nasze miasta, region a może nasze życie.
Zapraszamy do tych rozmów gości, którzy mają coś do powiedzenia: eksperci wyjaśniają, politycy się tłumaczą…
Trzymamy rękę na pulsie.