Brzęczek jedynym z olimpijczyków z Barcelony, który wybił się jako trener

dodane 22.07.2018 08:35

PAP |

Nowy selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek jest jedynym z piłkarzy srebrnej drużyny olimpijskiej z 1992 roku, który wybił się jako trener. Pozostali m.in. pracują na niskich szczeblach, szkolą juniorów lub są telewizyjnymi ekspertami.

Brzęczek jedynym z olimpijczyków z Barcelony, który wybił się jako trener   Roger Gor / CC 3.0 Jerzy Brzęczek

Byli podopieczni nieżyjącego już Janusza Wójcika, którzy pod jego wodzą zajęli drugie miejsce na igrzyskach w Barcelonie, odnosili później mniejsze lub większe sukcesy w dorosłym futbolu, ale żaden nie zrobił dotychczas kariery szkoleniowej. Taką szansę dostał teraz Brzęczek.

Kapitan olimpijskiej reprezentacji z 1992 roku został wybrany przez PZPN na następcę Adama Nawałki, którego podopieczni podczas mistrzostw świata w Rosji zajęli ostatnie miejsce w grupie. Jak zapowiedział prezes federacji Zbigniew Boniek, nowy selekcjoner rozpocznie pracę od konferencji prasowej 23 lipca.

47-letni Brzęczek nie jest anonimową postacią w środowisku polskich trenerów, w przeszłości prowadził Raków Częstochowa, Lechię Gdańsk, GKS Katowice, a ostatnio Wisłę Płock, którą - mimo słabszego początku rozgrywek - doprowadził do piątego miejsce w ekstraklasie.

Koledzy Brzęczka z boiska w większość praktycznie nie zaistnieli w pracy szkoleniowej.

Wśród tych nielicznych, którzy znają ławkę trenerską w ekstraklasie, jest Marek Bajor. Były obrońca m.in. Widzewa Łódź i Amiki Wronki od początku 2010 do marca 2011 roku był trenerem Zagłębia Lubin. Kolejne lata spędził w Wielkopolsce. Do niedawna był asystentem Ivana Djurdjevica w rezerwach Lecha Poznań, a po nominacji Serba na szkoleniowca pierwszej drużyny "Kolejorza" ponownie znalazł się w jego sztabie. Pełni funkcję drugiego trenera lechitów.

Ligowe kluby prowadził też Piotr Świerczewski. Były to jednak głównie epizody. W 2011 roku został szkoleniowcem Znicza Pruszków (razem z Maciejem Śliwowskim), w 2012 był menedżerem ŁKS Łódź (oficjalnie nie mógł pełnić funkcji trenera, ponieważ nie miał odpowiedniej licencji), a następnie, do 2013 roku - trenerem Motoru Lublin.

Bardzo krótko w ŁKS jako szkoleniowiec pracował Tomasz Wieszczycki - w listopadzie 2011 roku.

W niższych ligach osiadł Marcin Jałocha. W przeszłości prowadził m.in. Resovię Rzeszów, Radomiaka Radom i Wisłę Puławy, a teraz jest trenerem czwartoligowego (piąty poziom) Orła Piaski Wielkie. Z kolei Dariusz Koseła prowadził Tęczę Wielowieś, a obecnie szkoli juniorów w Górniku Zabrze.

Na niskich szczeblach funkcjonował także Ryszard Staniek - w przeszłości był trenerem klubów Orzeł Zabłocie i RKS Cukrownik Chybie.

Arkadiusz Onyszko pracował jako trener bramkarzy w ŁKS i Górniku Łęczna, a od lipca 2017 roku pełni taką funkcję w Motorze Lublin.

W piłce juniorskiej odnaleźli się Dariusz Gęsior (kadra do lat 20) i Tomasz Wałdoch (juniorzy Schalke 04 Gelsenkirchen), a Świerczewski pracował jako jeden z asystentów w kadrze do lat 21. Z kolei Dariusz Adamczuk jest prezesem piłkarskiej Akademii Pogoni Szczecin.

Kilku olimpijczyków jest cenionymi ekspertami telewizyjnymi - Wieszczycki, Andrzej Juskowiak (wcześniej m.in. ambasador kadry do lat 21 i trener napastników Lecha Poznań), Grzegorz Mielcarski i Tomasz Łapiński.

Często jako komentator w różnych mediach pojawia się znany z ciętego języka i odważnych wypowiedzi Wojciech Kowalczyk.

Niektórzy od lat mieszkają poza granicami kraju, jak Mirosław Waligóra czy Aleksander Kłak, obaj w Belgii. Nie zostali trenerami ligowymi, wybrali inne zawody. Pierwszy - stanowisko w urzędzie miasta w Lommel, a drugi - pracę kierowcy autobusu w Antwerpii (ale szkolił też młodych bramkarzy).

W Niemczech mieszka Dariusz Szubert. I nie zerwał z futbolem. Np. w dolnosaksońskim związku piłkarskim prowadził projekt dotyczący szkolenia polskich trenerów dla grup 4-12 latków według niemieckiego programu nauczania.

Przez wiele lat w Niemczech grał Andrzej Kobylański, tam urodził się jego syn Martin, były zawodnik m.in. Lechii Gdańsk. Kobylański senior też nie zerwał z futbolem, pracował jako asystent trenera w Cracovii i dyrektor sportowy Korony Kielce.

Jako piłkarski działacz najdalej zaszedł Marek Koźmiński, który od 2012 roku pełni funkcję wiceprezesa PZPN. W pierwszej kadencji - ds. zagranicznych, a od 2016 roku - ds. szkoleniowych.

Trener srebrnych olimpijczyków Janusz Wójcik w latach 1997-99 prowadził kadrę narodową biało-czerwonych, a później m.in. reprezentację Syrii. W ostatnich latach miał problemy zdrowotne, zmarł 20 listopada 2017 roku, dwa dni po swoich 64. urodzinach.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| FUTBOL, PAP, PIŁKA NOŻNA, REPREZENTACJA

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 MiG 22.07.2018 19:49
Niezalogowany użytkownik Z sentymentem wspominam tamtą olimpiadę, kiedy jako mały chłopiec oglądałem z tatą mecze biało-czerwonych. Do dziś pamiętam wszystkie wyniki. Szkoda, że od tamtego czasu nasi nie odnieśli sukcesu...
Plusów: 0 Gość 22.07.2018 12:25
Niezalogowany użytkownik Zaś bym nie szalał - jeszcze się nie wybił. Na razie znalazł pracę jako trener, a nie "wybił się jako trener".

wszystkie komentarze >

Reklama