"Dziwią mnie sugestie, że mam ubiegać się o stanowisko I prezesa SN"

dodane 23.07.2018 11:45

PAP |

Dziwią mnie sugestie, jakobym miała ubiegać się o stanowisko I prezesa Sądu Najwyższego. Wszystko, co pojawiło się w mediach w tym kontekście, to plotki - powiedziała w poniedziałek portalowi Onet dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury Małgorzata Manowska.

"Dziwią mnie sugestie, że mam ubiegać się o stanowisko I prezesa SN"   Jakub Szymczuk /Foto Gość Sąd Najwyższy

Według sobotnich informacji "Dziennika Gazety Prawnej" opublikowanych na portalu internetowym gazety najpoważniejszą kandydatką do objęcia urzędu pierwszej prezes SN jest obecna dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury Małgorzata Manowska. Według "DGP" Manowska "jest już po słowie" z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą.

"Jedyne, co mogę powiedzieć, to że zgłosiłam swoją kandydaturę na sędziego Sądu Najwyższego. Dziwią mnie natomiast sugestie, jakobym miała ubiegać się o stanowisko pierwszego prezesa. Przecież wyboru dokonuje Zgromadzenie Ogólne, które samo wybiera pięciu kandydatów. A więc informacje o tym, że sama planuję zgłoszenie swojej kandydatury są błędne i wynikają z nieznajomości prawa" - powiedziała Manowska cytowana przez portal.

Jak dodała w rozmowie z Onetem, "wszystko, co pojawiło się w mediach w tym kontekście, to plotki". "Ja przebywam na urlopie, nie myślę o tym i nie chcę tego komentować" - dodała.

Rzecznik prasowy resortu sprawiedliwości Jan Kanthak oświadczył w poniedziałek, że minister sprawiedliwości nie prowadził żadnych rozmów z dyrektor Manowską w kwestii jej kandydowania na urząd I prezesa Sądu Najwyższego. "Dywagacje +DGP+ są nie tylko nieprawdziwe, lecz także sprzeczne z obowiązującymi rozwiązaniami ustrojowymi" - dodał.

Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak powiedział w niedzielę PAP, że Manowska to znakomity fachowiec; stanowisko sędziego Sądu Najwyższego należy jej się jak mało komu, jeśli zgłosi swoją kandydaturę, byłaby również dobrym pierwszym prezesem Sądu Najwyższego.

Piebiak przypomniał jednocześnie, że pierwszy prezes SN jest powoływany przez prezydenta spośród pięciu kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne sędziów SN. "Nie wiem, czy pani prof. Manowska będzie się ubiegać o stanowisko pierwszego prezesa" - zaznaczył wiceminister sprawiedliwości.

W końcu czerwca w Monitorze Polskim opublikowane zostało obwieszczenie prezydenta Andrzeja Dudy o wolnych stanowiskach sędziego w SN. Zgodnie z obwieszczeniem do objęcia są łącznie 44 wakaty sędziowskie. Według ustawy o SN każda osoba, która spełnia warunki do objęcia stanowiska sędziego SN, może zgłosić swoją kandydaturę KRS w terminie miesiąca od dnia obwieszczenia.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| MANOWSKA, MS, PAP, SN, SĄDOWNICTWO

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Tobi 23.07.2018 21:56
Niezalogowany użytkownik Nikt nie może dwóm panom służyć. Albo Sąd Najwyższy będzie służył Polsce albo zagranicy. Albo będzie służył narodowi albo partii bez programu.
Plusów: 1 gość 23.07.2018 21:34
Niezalogowany użytkownik Powiązana z PIS to kto wierzy w jej słowa? Naiwniak !
Plusów: 0 świat się kręci 23.07.2018 20:16
Niezalogowany użytkownik Nie żebym się czepiał, ale... te wszystkie urlopy, wyjazdy i nagłe powroty, to milczenie i niemówienie, dementowanie i niepotwierdzanie, nie mówiąc o niezaprzeczaniu, sprawia nieodparte wrażenie, że droga do prostej prawdy, owego biblijnego tak-tak, nie-nie, nigdzie nie jest tak jak w polskich sądach - POKRĘCONA.
Plusów: 0 KUBA 23.07.2018 19:55
Niezalogowany użytkownik To będzie wielki test dla profesor Manowskiej, który pokaże, czy ma kręgosłup moralny. Dwukrotnie pełniła funkcje Państwowe w czasie rządów PIS. w 2007 r. była wiceministrem sprawiedliwości u Ziobry, od 2016 r. jest z jego nominacji szefem KSSIP.
Ze względu na kompetencje w zakresie procesu cywilnego awans na Sędziego SN w jej przypadku nastąpiłby i tak prędzej, czy później i to niezależnie od kwestii politycznych. Ale w obecnych okolicznościach zgoda na przyjęcie stanowiska I Prezesa SN, pomimo iż trwa do 2020 r. konstytucyjna kadencja obecnego I Prezesa, to będzie niestety oznaka, że kwalifikacje moralne sędzi Manowskiej są na poziomie docentów marcowych i "prezes TK" Przyłębskiej.
Dla Polski i polaków to byłaby bardzo zła wiadomość, bo osoba pełniąca tą funkcję ma poważny wpływ nie tylko na przestrzeganie prawa, ale także na kontrolę legalności wyborów powszechnych.

wszystkie komentarze >