Schwarzenegger na COP24: Zmiany klimatu to problem na dziś, a nie na przyszłość

dodane 03.12.2018 17:59

BB

PAP |

zobacz galerię 

- Zmiany klimatyczne to problem dnia dzisiejszego, a nie przyszłości, cały świat powinien zacząć działać teraz - przekonywał w poniedziałek na szczycie COP24 Arnold Schwarzenegger. Gwiazdor, były gubernator Kalifornii, namawiał do naśladowania działań tego stanu.

Schwarzenegger na COP24: Zmiany klimatu to problem na dziś, a nie na przyszłość   PAP/Hanna Bardo

Jak mówił Schwarzenegger, Kalifornia realizuje swoje cele klimatyczne, m.in. udziału energii z OZE szybciej, niż założono przy ich tworzeniu. W dodatku jest to wspólny cel wszystkich mieszkańców, którzy musieli wcześniej zrozumieć, dlaczego to takie ważne - podkreślał.

- Jednym z argumentów najlepiej przemawiających do ludzi były zdrowotne efekty zanieczyszczenia środowiska. Do ludzi nie przemawiały specjalnie opowieści o zmianie klimatu, globalnym ociepleniu. Ale przemówiło do nich pokazywanie wpływu zanieczyszczeń na zdrowie ich dzieci. Dlatego większość czuje się związana z walką o lepsze środowisko - tłumaczył gwiazdor.

Gdy w 2018 r. lokalny parlament decydował, że w 2050 r. 100 proc. energii elektrycznej w Kalifornii będzie produkowane ze źródeł odnawialnych, to ludzie to rozumieli i popierali - wskazywał.

Prowadzący spotkanie prezydent COP Michał Kurtyka przypomniał, że Kalifornia jest znana z rozwoju elektromobilności. Schwarzenegger wspominał, że w 2004 r. na targach samochodowych w Los Angeles były zaledwie dwa modele na paliwa alternatywne.

- W piątek byłem na tych targach i ponad jedna trzecia wszystkich modeli była już modelami na paliwa alternatywne. Postęp w ciągu tych 14 lat jest niewiarygodny. Impuls idzie we właściwym kierunku - ocenił.

Schwarzenegger podkreślał też, że 70 proc. amerykańskich funduszy typu Venture Capital trafia do Kalifornii na rozwój zielonych technologii. - Transformacja tworzy w ten sposób miejsca pracy, czyli można w tym samym czasie rozwijać przemysł, chronić miejsca pracy i zapobiegać zmianom klimatu - mówił.

- Gdy mówimy o zmianach klimatu, ludzie myślą, że chodzi o przyszłość. A większość ludzi żyje problemami dnia dzisiejszego. Ale to już dziś umierają od zanieczyszczeń. Jeżeli by to zrozumieli i poszli drogą Kalifornii, w 10 lat obniżylibyśmy emisję gazów cieplarnianych o 25 proc. - mówił Schwarzenegger. I dodał, że "ludzie na całym świecie muszą wspólnie zacząć działać na wszelkie sposoby, i to już teraz".

To najlepsze, jakie słyszałem, streszczenie tego, jak powinien wyglądać "Katowice Rulebook", czyli implementacja Porozumienia Paryskiego - podsumował M. Kurtyka.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DYPLOMACJA, EKOLOGIA, GOSPODARKA, KLIMAT, OCIEPLENIE, ONZ, ORGANIZACJE, PAP, POLITYKA

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Zmiany klimatyczne 04.12.2018 18:35
Niezalogowany użytkownik czy zanieczyszczenie środowiska to jest problem i z tym ostatnim powinno się walczyć. Ale nie ma żadnych naukowych dowodów na to że emisja CO2 przez człowieka, która w porównaniu z źródłami naturalnymi stanowi niezauważalny promil, powoduje zmiany klimatyczne, za to wykazano że na klimat ma wpływ aktywność Słońca. Klimat na przestrzeni wieków zmieniał się wielokrotnie. W średniowieczu w Europie mimo braku przemysłu było cieplej niż obecnie. Walka z CO2 to jest zwykła polityka, propaganda i narzędzie ograniczania rozwoju, smycz dla takich państw jak Polska które dosłownie leżą na węglu i mają go najwięcej w Europie i mogłyby być w pełni niezalezne energetycznie a nawet eksportować energię. To jest również narzędzie przymuszania państw takich jak Polska do kupowania konkretnych rozwiązań energetycznych, niekorzystnych dla Polski, na których zarabiają jedynie państwa które te rozwiązania promują.
Ameryka zajmuje 2 miejsce w wydobyciu węgla na świecie i wydobywa go kilkanaście razy więcej niż Polska i zamierza wycofać się z porozumienia paryskiego. Trudno żeby Polska, która leży na węglu i nie ma takich warunków słonecznych, czy temperaturowych jakie są w Kalifornii (średnia temp. zimą przekracza 20’C) ani takich bezludnych przestrzeni, pustyń gdzie można postawić ogromne farmy wiatrowe, które przecież nie są bez negatywnego wpływu na człowieka i środowisko, nie mówiąc już o słabszych wiatrach wiejących w Polsce, naśladowała Kalifornię. Każdy powinien rozwijać energetykę w kierunkach takich jakie ma możliwości, zasoby, warunki nie papugować wszystkiego od innych. My mamy źródła geotermalne pod 80% powierzchni Polski i ich praktycznie nie wykorzystujemy. A węgiel jest demonizowany. Jest dużo tańszy i bezpieczniejszy od atomu, mamy go na miejscu, nie trzeba sprowadzać i uzależniać się od zagranicy, a składowanieodpadów węglowych jest o wiele bezpieczniejsze i tańsze. Wiatraki też nie do końca są taką czystą energią. Produkuje się je w konwencjonalnych zakładach, przy pracy wytwarzają szkodliwe również dla człowieka fale, rozbijają się o nie ptaki, oraz powstają z nich odpady które nie można lub jest trudno przetworzyć.
Plusów: 1 m 04.12.2018 10:01
Niezalogowany użytkownik Kalifornia? To tam, gdzie płoną lasy? A gdzie ogień, tam dwutlenek węgla. Może wyciąć wszystkie lasy w Kalifornii.
Plusów: 1 podaj nick 04.12.2018 08:54
Niezalogowany użytkownik na dzisiaj najbardziej eko są samochody z instalacją LPG, ale to chyba nie o te miejsca pracy chodzi zwolennikom ekonarad
Plusów: 4 juytjytjhytj 04.12.2018 05:11
Niezalogowany użytkownik To prawda, zgadzam się że zanieczyszczenie powietrza jest ogromne i z tego powodu powinniśmy pozbyć się paliw kopalnych. Jednak powód związany z bajeczką z CO2 do mnie nie przemawia. Nawet kościół wysłał reprezentanta na COP24 do Katowic. Pytam się po co? Skoro nie ma żadnych dowodów że co2 w ilości 0,04 procenta powoduje silne zaburzenia w przyrodzie. Czemu kościół nie głosi że to nasze grzechy powodują takie zaburzenia? Tylko tak samo jak ci co nie wierzą w Boga mówią że to dwutlenek węgla.

wszystkie komentarze >