107,6 FM

Świeckim okiem

„Przywdziej wspaniałe szaty chwały, dane ci na zawsze przez Pana (…). Albowiem Bóg chce pokazać wspaniałość twoją wszystkiemu, co jest pod niebem” (Ba 5,1.3).

Zachwyt. Taki po prostu. Bezinteresowny. I tylko dlatego, że jestem. Pan niesie pocieszenie moim neurotycznym spojrzeniom na siebie. Zabiera nagromadzone wątpliwości, stertę kompleksów. Przystraja mnie w „szaty chwały”, nie patrząc na zawartość mojej „duchowej garderoby”. Przygotował dla mnie coś naprawdę nadzwyczajnego. „Chcę się nacieszyć twoją obecnością!” – mówi. „Ciesz się razem ze mną!” Onieśmiela mnie ten Jego entuzjazm. Bóg patrzy na mnie z nieziemską życzliwością, mimo całej litanii moich niedoskonałości. Jak ojciec, który prowadzi do ołtarza córkę w dniu jej ślubu. Pęka z dumy, choć ta jego latorośl nieraz przysporzyła mu problemów. On jednak już o tym nie pamięta. Patrzy na swoją pociechę pełen zachwytu. Teraz czas na mnie. Czy będę umiała spojrzeć na siebie i bliskich bez oceniania, wymagań i wiecznego „ale”? Tak po prostu. Z zachwytem. Jak On. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama