Ustalono przyczynę śmierci nastolatek w escape roomie

dodane 11.01.2019 11:26

PAP |

Zatrucie tlenkiem węgla to już nie prawdopodobna, lecz ustalona przyczyna śmierci ofiar pożaru w escape roomie. Prokuratura ma opinię biegłego z zakresu medycyny sądowej w tej sprawie - powiedział PAP w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski.

Ustalono przyczynę śmierci nastolatek w escape roomie   PAP/Marcin Bielecki Kadr z pogrzebu nastolatek

Jak poinformował Gąsiorowski prokuratura dysponuje opinią biegłego z zakresu medycyny sądowej sporządzoną po badaniach sekcyjnych pięciu 15-letnich dziewcząt, które zginęły 4 stycznia w escape roomie w Koszalinie. "Opinia jednoznacznie wskazuje na to, że przyczyną śmierci pokrzywdzonych było zatrucie tlenkiem węgla. Możemy obecnie mówić już o ustalonej przyczynie ich zgonu" - powiedział Gąsiorowski.

Dodał, że biegły jednoznacznie wykluczył, by pokrzywdzone były pod wpływem alkoholu, narkotyków czy jakichkolwiek środków odurzających.

Według ustaleń prokuratury to 28-letni Miłosz S. z Poznania faktycznie organizował i prowadził escape room w Koszalinie należący do jego babci. Zajmował się zawodowo obsługą tego typu pokoi zagadek. Prokuratura postawiła mu zarzut umyślnego stworzenia niebezpieczeństwa wybuchu pożaru w escape roomie i nieumyślnego doprowadzenia do śmierci pięciu osób, które w nim zginęły. Podejrzany został aresztowany tymczasowo na trzy miesiące. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Do tragicznych wydarzeń doszło 4 stycznia. W escape roomie w Koszalinie zginęło pięć 15-letnich dziewcząt, uczennic klasy 3d Gimnazjum nr 9, obecnie SP nr 18. Według wstępnych ustaleń prokuratury przyczyną pożaru w pomieszczeniu obok tego, w którym przebywały dziewczęta, był ulatniający się gaz z butli gazowej (butle zasilały w paliwo piecyki w budynku). Ogień miał uniemożliwić 25-letniemu pracownikowi escape roomu dotarcie do nastolatek. Mężczyzna został poparzony, nie otworzył dziewczętom drzwi. One same mogły to zrobić dopiero po rozwiązaniu ostatniej zagadki. W obiekcie nie było dróg ewakuacyjnych. Dziewczęta zatruły się tlenkiem węgla. W czwartek odbył się ich pogrzeb. Spoczęły obok siebie na cmentarzu komunalnym w Koszalinie.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| 01, 320000, PAP, POŻAR, ZACHODNIOPOMORSKIE, ŚLEDZTWO, ŚMIERĆ

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 podaj nick 12.01.2019 17:01
Niezalogowany użytkownik ile tych dziwacznych biznesów jak grzyby po deszczu, czy to nie przypadkiem sieroty po zamkniętych salonach gier lub sklepach z dopalaczami znalazły nową niszę, poziom rozrywki podobny, dbałość o klienta i grupa docelowa podobne oraz łatwość w załatwianiu pozwoleń z półprzymkniętym okiem jak się okazuje od różnych urzędów
Plusów: 6 Ania 11.01.2019 23:03
Niezalogowany użytkownik Myślę, że wyrzuty sumienia będą dla tego pana dużo większą karą niż więzienie. Stała się ogromna tragedia, ale nie wydaje mi się, że można porównywać zaniedbania tego człowieka z bestialskim, umyślnym morderstwem, choć skutki takie same. Współczuję rodzinom, bliskim - zarówno dziewcząt jak i aresztowanego.
Plusów: 3 krut00 11.01.2019 17:13
8 lat za dopuszczenie do śmierci 5-ciu dziewcząt w "atrakcji towarzyskiej" ? To chyba jakieś żarty? Nie mógł wejść bo ogień przeszkadzał... NIe wiem jak można po czymś takim patrzeć w lustro...

wszystkie komentarze >