107,6 FM

Po co zaglądać pod kołdrę królowi?

Król bardzo się zasmucił (…). Zaraz też posłał kata. Mk 6,26-27

Mk 6, 14-29

Król Herod posłyszał o Jezusie, gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: «Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w nim». Inni zaś mówili: «To jest Eliasz»; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, mawiał: «To Jan, którego ściąć kazałem, zmartwychwstał».

Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu z powodu Herodiady, żony brata swego, Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem napominał Heroda: «Nie wolno ci mieć żony twego brata». A Herodiada zawzięła się na niego i chciała go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, widząc, że jest mężem prawym i świętym, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał.

Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobistościom w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: «Proś mnie, o co chcesz, a dam ci». Nawet jej przysiągł: «Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: «O co mam prosić?» Ta odpowiedziała: «O głowę Jana Chrzciciela». Natychmiast podeszła z pośpiechem do króla i poprosiła: «Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela». A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczynie, a dziewczyna dała swej matce.

Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.


Ewangelia z komentarzem. Słowa najważniejsze rozważa ks. Jerzy Szymik
Gość Niedzielny

Król bardzo się zasmucił (…). Zaraz też posłał kata. Mk 6,26-27

Po co mu to było? Po co zaglądać pod kołdrę królowi i pozbawionym miłosierdzia słowem sprawiać ból pogubionej – bo nie złej przecież – kobiecie? Czego on chciał docelowo? Odmówić im komunii? Wolał wypomnieć bezdusznie, niż czule rozeznać? Słowa jak cepy, raniące („nie wolno ci mieć…” – za kogo on się uważał?) zamiast towarzyszenia. Co niby miał zrobić Herod? Pozwolić mu politykować pod płaszczykiem anachronicznych średniowiecznych zasad, z których ludzkość dawno już wyewoluowała? Ku uciesze populistów? Twardogłowych trzeba skrócić o ich twardą głowę. Szkoda i trudno, ale postęp wymaga ofiar. Dlatego jeszcze gorące od tańca dziewczę niesie jego głowę na misie, kręcąc biodrami. Show must go on. Sam sobie winien. A oni robią z takich męczenników.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • yu89
    08.02.2019 08:22
    Ksiądz Profesor rzuca kamieniem doktryny. Herod z Herodiadą nie mogli się rozstać dla ważnych przyczyn,np. wychowania córki (Familiaris Consortio). A może żyli jak brat z siostrą. Ale, jeśli brak pewnych wyrazów intymności “nierzadko wierność może być wystawiona na próbę, a dobro potomstwa zagrożone” (AL, przypis 329) Zatem mogli, a nawet musieli. Zresztą biskupi polscy w Wytycznych dot.osób w związkach niesakramentalnych nakazują rozeznawać czy osoby żyjące w nieuregulowanych związkach zachowują wierność. Wszystko zatem zgodne z nowym paradygmatem. To jest nowe wino, a ksiądz Profesor jest starym bukłakiem. I proszę tu śmieszkować z powodu rewolucji czułości, bo my się tu będziemy dokładnie przyglądać. Buon pranzo.
    doceń 5
  • Zapytanie
    08.02.2019 10:38
    Odmówić im komunii? Jakiej komunii? Byli chrześcijanami?
    doceń 9
  • Iwo
    08.02.2019 17:26
    Mistrzostwo najwyższej klasy!!!
    doceń 1
  • Magen
    09.02.2019 09:52
    Jak dla mnie to autor w jednoznaczny sposób krytykuje liberalną naukę papieża i nie daje pola na usprawiedliwienie nowego podejścia kościoła w kwestii nauczania wiary. Inteligencja tego tekstu jest przepiękna i kierowana do tych, którzy mają solidny fundament wiary. Coraz trudniej będzie teraz Kościołowi walczyć ze zmieniającym się kosciolem i chyba zostanie znowu zepchniety do katakumb. Ale jak jest napisane: bramy piekielne go nie przemogą. Si Deus nobiscum, quis contra nos!
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.