107,6 FM

Przewaga Piątku nad Niedzielą?

Krzyż jest bardziej namacalny, do ogarnięcia wyobraźnią. Zmartwychwstanie natomiast wymyka się naszym wyobrażeniom.

Święta Wielkanocne to dla mnie przede wszystkim liturgia: od Wielkiego Czwartku do Niedzieli Zmartwychwstania. Liturgia, która wyraża istotę chrześcijańskiej nadziei, a mianowicie, że z Chrystusem przejdziemy ze śmierci do życia. Uświadamiam sobie to coraz głębiej wraz z upływem lat. Po pięćdziesiątce wiadomo wszakże, że mamy bliżej niż dalej do zakończenia ziemskiej wędrówki. I nie jest to kwestia lęku przed śmiercią, nawet nie lęku przed chorobą, cierpieniem… Chodzi raczej o nadanie sensu istnieniu siebie samego, innych, wszechświata. Chrześcijaństwo to zobaczenie, że ów sens odkrywa się w paschalnej tajemnicy Boga-człowieka. Wielki Post, Wielki Tydzień, w tym Triduum Paschalne, znajdują swe wypełnienie w Niedzieli Wielkanocnej. A jednak wielu ludzi głębiej przeżywa Wielki Piątek niż niedzielę. Adoracja krzyża robi na nas większe wrażenie niż orędzie: Radujmy się! Chrystus zmartwychwstał! Łatwiej nam wejść w smutek Męki Pańskiej, niż w entuzjazm wielkanocnego poranka. Krzyż jest nam bliższy, bardziej namacalny, do ogarnięcia wyobraźnią. Zmartwychwstanie natomiast wymyka się naszym wyobrażeniom. Nie było świadków zmartwychwstania, choć potem wielu spotkało Zmartwychwstałego. Paweł Apostoł stwierdza: „Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2,9). Nie umiemy pojąć zmartwychwstania i życia po śmierci. Zawsze uderzało mnie to, że czytania wielkanocne nie tchną jakąś nadzwyczajną radością. Pusty grób, słowa aniołów, a nawet same spotkania z Jezusem zmartwychwstałym budzą w uczniach i uczennicach Pana nie tyle entuzjazm, ile zmieszanie i poczucie lęku. A nawet jeśli Ewangelie stwierdzają, iż na widok Zmartwychwstałego uczniowie się uradowali, to nadal czuje się atmosferę jakiejś niepewności. Trwają za zamkniętymi drzwiami „z obawy przed Żydami” (J 20,19). W ich sercach Wielki Piątek przeważa nad niedzielą. Sytuacja zmienia się radykalnie wraz z Zesłaniem Ducha Świętego. Zalęknieni uczniowie stają się odważnymi apostołami Dobrej Nowiny. Bez mocy Trzeciej Osoby Boskiej i my nie jesteśmy w stanie uradować się zmartwychwstaniem. I choć nadchodzi niedziela, to jesteśmy w Wielkim Piątku.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Obserwator
    19.04.2019 20:26
    Dobry tekst.... Śmierć Jezusa jest rzeczywistością.Nie trzeba być chrześcijaninem aby stwierdzić iż Jezusa ukrzyżowano za Poncjusza Piłata. Zmartwychwstanie Jezusa jest kwestią wiary.Wiary w Chrystusa i Jego moc.Właśnie tej mocy potrzeba naszym sercom.By wzmocniła nas, w Wielką Niedzielę.Wraz z pierwszymi porannymi promieniami słońca. Wraz z radosnym biciem dzwonów. Wraz z uśmiechem bliskiej osoby...
    doceń 0
  • Wiki
    20.04.2019 22:36
    Ten Ksiądz dla mnie i dla wszystkich moich znajomych jest po prostu skończony, Ksiądz przez swoje zaangażowanie polityczne stracił wiarygodność. Choćby pisał najmądrzejsze rzeczy, nie maja one żadnej wartości Szkoda!
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama