107,6 FM

Broniarz o propozycjach ZNP

Będziemy namawiać centrale związkowe do podpisania porozumienia, bo to jest dobre porozumienie dla nauczycieli – powiedział w czwartek szef KPRM Michał Dworczyk. Związek podtrzymuje swoje dotychczasowe postulaty – stwierdził szef ZNP Sławomir Broniarz.

W czwartek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie trwa kolejne spotkanie przedstawicieli rządu i central związkowych poświęcone sytuacji w oświacie.

Dworczyk przed spotkaniem podkreślił, że rządowi zależy na dobru młodzieży, która powinna móc przystąpić do matur.

"Porozumienie mamy ze sobą i będziemy namawiać centrale związkowe do podpisania tego porozumienia. To jest dobre porozumienie dla nauczycieli, to jest krok we właściwym kierunku. Niewystarczający, ale w dobrym kierunku" – powiedział. "Dziękujemy też Solidarności za konstruktywną postawę, bo dzięki temu nauczyciele dyplomowani w tym roku średnio dostaną 498 zł podwyżki" – dodał.

"To co widzimy, jak niektórzy samorządowcy Platformy Obywatelskiej, jak pan (Grzegorz – PAP) Schetyna, i, niestety, niektórzy związkowcy próbują radykalizować nastroje części protestujących, to wywołuje bardzo duże zaniepokojenie, bo cierpią na tym dzieci, młodzież, która przygotowuje się do matury" – powiedział Dworczyk.

Zaapelował do nauczycieli, "żeby wrócili do dzieci, żeby matury odbyły się zgodnie z planem". "Rząd zrobi wszystko, żeby każdy tegoroczny maturzysta mógł kontynuować naukę zgodnie z planem, mógł wstąpić na studia wyższe" – zadeklarował.

Szef ZNP Sławomir Broniarz poinformował przed rozmowami, że związek podtrzymuje swoje dotychczasowe postulaty. Pytany przez dziennikarzy o ewentualne propozycje związku na czwartkowe spotkanie, odpowiedział: "Z naszej strony propozycje dotyczą kalendarza i pewnej formy negocjacyjnej".

Szef ZNP przyznał, że do związku docierają informacje, "że rezygnują (ze strajku – PAP) niektóre placówki". Ocenił, że "nie ma tu lawinowego spadku". Podkreślił, że "robią to w porozumieniu z Zarządem Głównym ZNP i my te decyzje szanujemy". Wskazał, że "każdy komitet strajkowy ma prawo do podjęcia takiej decyzji". "One wynikają z różnych uwarunkowań, niestety przede wszystkim z tej potężnej presji psychicznej i politycznej wywieranej na nauczycielach i pracownikach oświaty przez lokalne samorządy" – oznajmił.

W jego ocenie "tam, gdzie synergia między samorządem a nauczycielami jest poprawna, nie ma takiej sytuacji. Tam, gdzie jesteśmy traktowani jako wrogowie publiczni (…), sytuacja jest trudna". Broniarz był pytany, czy w rozmowach z rządem zastąpi go inny "negocjator". Odpowiedział, że zgodnie z decyzją Zarządu Głównego ZNP nadal będzie prowadził negocjacje.

Do "Dialogu" przybyli w czwartek m.in. wicepremier Beata Szydło, minister edukacji narodowej Anna Zalewska, wiceminister edukacji Maciej Kopeć, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, wiceminister finansów Tomasz Robaczyński i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera. Stronę związkową reprezentują m.in.: prezes ZNP Sławomir Broniarz i szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomir Wittkowicz. Obecny jest także szef sekcji krajowej oświaty i wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa.

Czwartek jest jedenastym dniem strajku nauczycieli prowadzonego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych.

Rządowe propozycje dla nauczycieli to w sumie prawie 15 proc. podwyżki w 2019 r. (9,6 proc. podwyżki we wrześniu plus wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia), skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmiana w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji. Rząd przedstawił także nowy kontrakt społeczny dla grupy zawodowej nauczycieli, obejmujący podwyżki i zmianę warunków pracy.

Forum Związków Zawodowych i Związek Nauczycielstwa Polskiego w trakcie negocjacji zmodyfikowały oczekiwania (początkowo upominały się o tysiąc zł podwyżki) i obecnie postulują 30 proc. podwyżki w tym roku w trzech ratach po 10 proc.

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" podpisała porozumienie z rządem. Zapisano w nim 15 proc. podwyżki w 2019 r. – 9,6 proc. podwyżki we wrześniu plus wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia, skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmiana w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji.

« 1 »
  • GOŚĆ
    18.04.2019 14:42
    W normalnych negocjacjach strony spotykają się gdzieś w połowie swoich oczekiwań. Tu z oczekiwanych 30% rząd przedstawił ponad 15% + podwyżki w kolejnym roku. A ZNP nie zeszło z oczekiwań ani o krok (bo 1000pln czy 30% to dokładnie to samo). Wniosek jest prosty - nie o kasę tu chodzi. I mają rację ci którzy nazywają ten strajk politycznym.
    doceń 12
  • E.
    18.04.2019 22:22
    Premier Morawiecki zaprosił do "kompleksowego przebudowania systemu edukacyjnego". Jestem za, naprawdę jest to konieczne.
    Ale słyszałem w ciągu minionych trzech lat, że PiS wprowadza świetną reformę oświaty!
    Jednak nie jest świetna?
    W tym jednym zdaniu premier ocenił reformę minister Zalewskiej.
    doceń 1
  • abwin
    18.04.2019 22:50
    Obecne władze ZNP zniszczyły wizerunek ZNP, na który związek pracował ponad 100 lat. Moralnie naganne jest wykorzystywanie dzieci i młodzieży jako zakładników. Na szczęście, coraz więcej nauczycieli zdaje sobie sprawę z manipulacji władz związku i powraca do pracy.
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama