107,6 FM

Jednym z rażonych piorunem na Giewoncie był ksiądz. Prosi o modlitwę

Wśród ofiar nawałnicy w Zakopanem był ks. Jerzy Kozłowski, wikariusz parafii pw. Matki Kościoła w Dzierżoniowie.

Jak dowiadujemy się od jego najbliższych, ks. Jerzy znajduje się aktualnie w Szpitalu Powiatowym im. dr Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem. O jego stanie informuje Izabela, siostra.

- Żyje. Ma poranione nogi. Został rażony piorunem. Jest stabilnie. Na zewnątrz widać dość pokaźne rany: limo, zszyty łuk brwiowy i spuchnięta twarz. Cały jest też posiniaczony, a w łopatce ma dziurę - wyjaśnia z niedowierzaniem.

Sytuację na jednym z portali społecznościowych potwierdza ks. Bartłomiej Łuczak: "Właśnie wyszliśmy od ks. Jurka ze szpitala.  Jest przytomny, choć poturbowany. Trwają badania. Stan określają jako stabilny. Polecamy go dalszej modlitwie, jak i pozostałych poszkodowanych. Pozostałe osoby uczestniczące z nim w wyjeździe nie ucierpiały. Polecamy tez personel szpitala i wszystkich zaangażowanych w akcję ratunkową, widzieliśmy ogrom ich pracy i wysiłku" - pisze kolega.

O modlitwę od kilkunastu godzin proszą też inni, przesyłając sobie wiadomości tekstowe z krótkim opisem sytuacji. Również bp Ignacy Dec zapewnia o swoje pamięci i zachęca do szczególnego szturmu na niebo.

- O nawałnicy dowiedziałem się już wczoraj, ale dopiero dziś rano powiedziano mi, że wśród poszkodowanych jest ksiądz z naszej diecezji. Na pewno trzeba się cieszyć z tego, że ks. Jerzy żyje, ale oczywiście również prosić Boga o jego szybki powrót do zdrowia. Stajemy na progu nowego roku szkolnego, w którym młody kapłan miał prowadzić dzierżoniowską młodzież. Oni potrzebują pasterza. Dlatego jesteśmy zobowiązani jako bracia i siostry do wstawiania się za rannym księdzem - mówi bp Ignacy, zapewniając o swojej modlitwie.

Do Zakopanego w nocy udał się ks. Jarosław Leśniak, proboszcz parafii, w której pracuje od czerwca ks. Jerzy. - Trzeba dziękować Bogu, że Jurek żyje. Wstępnie rozmawialiśmy z proboszczem, że w niedzielę ogłosimy Mszę św. dziękczynną za ocalenie życia naszego współbrata i z prośbą o jego szybki powrót do zdrowia. Odbędzie się ona w poniedziałek wieczorem o godz. 19.00. Proboszcz po spotkaniu z Jurkiem jest też spokojniejszy. Badania nie wykazały poważnych wewnętrznych obrażeń, ale potrzebne są dalsze badania. Prawdopodobnie przez tydzień Jurek zostanie jeszcze pod opieką lekarzy - mówi ks. Krzysztof Rodziński, drugi wikariusz.

Przypominamy, że 22 sierpnia doszło do uderzenia pioruna w Giewont, w wyniku czego po polskiej stronie zginęły cztery osoby (dwoje dorosłych i dwoje dzieci), a 89 zostało rannych. Piorun miał uderzyć w łańcuch na szlaku, którego trzymali się turyści wchodzący na szczyt góry.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Darko
    23.08.2019 15:48
    Powinien być tam jakiś system ostrzegania i jakiś schron w przypadku nagłej burzy. Też trafiłem kiedyś na Giewoncie na burzę, i już nigdy tam więcej nie poszedłem!
    doceń 16
  • Ja
    23.08.2019 16:28
    W górach nie jest tak że wszystko widać jak na dłoni. Siedząc na tarasie można zobaczyć o idzie chmura pewnie będzie padać. Jest piękne słońce za za 3 minuty burza albo deszcz mgła cokolwiek.
    doceń 9
  • Msd
    24.08.2019 10:28
    Tak trudno nam rezygnować. Wiem coś o tym mam 68 lat. Tak trudno przyjąć Boże plany wobec nas. A przecież za każdy oddech trzeba Bogu dziękować. Bez Jego Opatrzności nie jesteśmy zdolni mrunac. Nie każdy i nie zawsze musi wejść na Giewont!!!
  • Jakub
    24.08.2019 18:03
    Redakcjo, litości! Rozumiem, że GN jest tygodnikiem kościelnym, stąd pewnie większy udział informacji na temat duchowieństwa, ale! Podczas tego nieszczęsnego dnia m.in. zginęło rodzeństwo, jego rodzice oprócz ciężkich ran fizycznych muszą znosić to niewyobrażalne cierpienie, a my czytamy o poranionych nogach księdza??? Jako świecki katolik czuję się mocno zniesmaczony tym wpisem.
    doceń 14

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama