107,6 FM

Papież: Gdy wierzący uważają się za lepszych, stają się cynicznymi kpiarzami

Papież Franciszek ostrzegł w niedzielę, że gdy wierzący uważają się za lepszych i są "sługami religii własnego ja", stają się "cynicznymi kpiarzami". Podczas mszy na zakończenia synodu na temat Amazonii mówił, że także w Kościele głosy ubogich nie są słuchane.

Zakończone w sobotę trzytygodniowe obrady synodu odbywały się pod hasłem "Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i ekologii integralnej".

W homilii podczas Mszy w bazylice Świętego Piotra papież przestrzegał wierzących przed postawą pychy, którą symbolizuje faryzeusz "przepełniony pewnością siebie, zdolnością do przestrzegania przykazań, swoimi zasługami i cnotami, skoncentrowany tylko na sobie, nie na miłości".

"Zamiast modlić się, przechwala się. O nic Boga nie prosi, bo nie odczuwa potrzeby, ani nie czuje się dłużnikiem - to inni są jemu winni. Przebywa w świątyni Boga, ale praktykuje religię swego ja" - zaznaczył Franciszek. Następnie zauważył, że "wielu chrześcijan idzie taką drogą".

Tacy ludzie zapominają nie tylko o Bogu, ale także o swoich bliźnich, którymi gardzą i nazywają ich "resztkami" - wskazał papież. "Ileż razy widzimy tę dynamikę w życiu i w historii. Ile razy ten, kto staje z przodu, wznosi mury, by powiększać dystanse, czyniąc innych jeszcze bardziej odrzuconymi" - podkreślił.

Franciszek skrytykował postawę pogardy dla tradycji innych ludzi, których uważa się za "zacofanych i niewiele wartych". To prowadzi do tego, że przekreśla się ich historię, zajmuje się ich terytoria i uzurpuje się ich dobra, dopuszczając się ucisku i wyzysku - zauważył.

"Nie wystarczały błędy przeszłości, by przestać rabować innych i zadawać rany naszym braciom oraz naszej siostrze ziemi: widzieliśmy to w pokrytym bliznami obliczu Amazonii" - powiedział papież. Jak ocenił, "trwa obłudna religia własnego ja, z jej obrzędami i modlitwami, z zapominaniem o prawdziwej czci Boga, która zawsze obejmuje miłość bliźniego".

Franciszek przyznał, że nawet chrześcijanie, którzy modlą się i chodzą na Mszę w niedzielę, "są sługami tej religii własnego ja". "Módlmy się, prosząc o łaskę nieuważania się za lepszych, niesądzenia, że jesteśmy w porządku, byśmy nie stali się cynicznymi kpiarzami" - wzywał. Papież powiedział, że ten, kto jest świetny, ale zarozumiały, przegrywa; natomiast ten, kto popełnia błędy, ale jest pokorny, zostaje "wywyższony przez Boga".

Odnosząc się do obrad synodu na temat Amazonii, Franciszek podkreślił, że w jego trakcie wysłuchano głosów ubogich i zastanawiano się "nad niepewnością ich życia, zagrożonego modelami drapieżnego rozwoju". "Ileż razy, nawet w Kościele, głosy ubogich nie są wysłuchane, a być może wyśmiewane lub uciszane, bo są niewygodne" - przyznał.

Papież zachęcił do modlitwy o umiejętność wysłuchania wołania ubogich, bo - jak zaznaczył - jest to "wołanie nadziei Kościoła".

Franciszek potępił postawę, którą określił jako "skrucha pełna usprawiedliwień". "Wydaje się, że bardziej niż skrucha jest to własna kanonizacja" - dodał.

« 1 »
  • spe
    27.10.2019 13:40
    Kiedyś Żydzi też mieli swoją kulturę, swoje zwyczaje - między innymi uprawiali sobie handelek w świątyni. Aż tu razu pewnego Jezus z Nazaretu wchodzi do tej świątyni i wyrzuca handlujących tam nieboraków... I tak mówili zapewne między sobą wówczas faryzeusze: za kogo On się uważa? Ma się za jakiegoś lepszego od nas? Nie szanuje zupełnie naszych tradycji!
    doceń 32
  • wietrzyk11
    28.10.2019 00:35
    Jeżeli to NIEWIERZĄCY są lepsi, warto dołączyć do ich grona.
    doceń 20
  • Bezimienny
    28.10.2019 14:45
    Czuję tak samo jak wietrzyk11. Nie ma znaczenia, że się całe życia staram. Dla części duszpasterzy tacy jak ja to ludzie topiący się w różnych (wydumanych) grzechach. Wszystko im można przypisać: brak miłosierdzia, pychę, zarozumiałość. Nie ma szans, żeby sprawę wyjaśnić. Przeciez zawsze można powiedzieć, że nie mnie mieli na myśli. Ci co są z dala Kościoła zawsze są lepsi. Oni są biedni i pokrzywdzeni przez takich jak ja, choć zawsze starałem się nikogo nie osądzać, a do grzesznika wyciągać ręce. I takie to jest rozeznanie... Miałem kiedyś takiego proboszcza. I pamiętam, jak naprawdę pobożna moja siostra z płaczem przychodziła z religii....

    doceń 12
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama