107,6 FM

Na ratunek rodzinom

W ramach programu Rodzina Rodzinie pomoc otrzymali już Syryjczycy i mieszkańcy Strefy Gazy. Od nowego roku na wsparcie mogą liczyć także Libańczycy oraz uchodźcy przebywający w irackim Kurdystanie.

Zasady są proste: można wpłacić jednorazową darowiznę lub co miesiąc przekazywać stałą kwotę. Pieniądze są wypłacane konkretnej rodzinie, która zgłasza się po nie do miejscowej placówki (najczęściej parafii). Wsparcie pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb, takich jak zakup jedzenia, odzieży, leków i kosmetyków czy opłacenie rachunków. – W programie Rodzina Rodzinie ważne jest to, że nieduże (jak na polskie warunki) sumy po przeniesieniu w inną część świata okazują się znaczące. Dla kogoś w Syrii, kto został bez pracy, a ma dziecko na utrzymaniu, albo dla Palestyńczyka, który stracił samochód i teraz potrzebuje auta, bo dzięki niemu będzie mógł utrzymać swoją rodzinę, pracując jako taksówkarz, nasze wsparcie ma bardzo realny wymiar. Tutaj dla nas to niewiele, a tam ratuje życie – mówi pan Leszek z Warszawy, jeden z 20 tys. darczyńców.

Wszystkie łzy

Początki programu Rodzina Rodzinie sięgają 2016 r. Wówczas Aleppo było już od kilku lat pogrążone w wojnie domowej. W jej wyniku wielu mieszkańców miasta straciło dach nad głową i środki do życia. Wśród nich znaleźli się George i Eva Koudsieh. Wspólnie z dwiema córkami mieszkali w dzielnicy Sheikh Maksoud, która została opanowana przez uzbrojone bojówki. Byli świadkami terroru i licznych zabójstw. Musieli uciekać. – Kiedy straciliśmy dom, wypłakałam wszystkie łzy, ale to i tak było nic w porównaniu z tragiczną śmiercią mojego brata – opowiada Eva.

Rodzina Koudsieh straciła dom i swoich bliskich, ale zachowała zdrowie. Z kolei 18-letni Ara stracił obie nogi, gdy w minimarket, w którym dorabiał jako student, trafił pocisk. Od tamtej pory większość czasu spędza w swoim pokoju: nie może kontynuować nauki, nie ma szans na znalezienie pracy. Jego bliscy próbują go pocieszać, ale są bezradni wobec jego niepełnosprawności. – Mam dość siedzenia tutaj. Próbuję dostrzec światło na końcu tunelu, ale wiem, że nawet jeśli je zobaczę, nie będę w stanie do niego podejść – mówi Ara.

Obie rodziny jako jedne z pierwszych otrzymały pomoc w ramach programu Rodzina Rodzinie. Przez kolejne lata liczba jego beneficjentów stale rosła. Pomimo stabilizacji sytuacji w Syrii kraj nadal znajduje się w stanie zapaści gospodarczej. Według danych ONZ aż 83 proc. tamtejszego społeczeństwa żyje poniżej progu ubóstwa. Większość ludzi nie ma pracy, ponad 2 miliony dzieci nie chodzi do szkoły. W listopadzie 2020 r. Caritas Polska podjęła decyzję o kontynuowaniu akcji na terenie tego państwa. Obecnie pomoc trafia do 6 tys. rodzin.

Tylko Bóg

Skala kryzysu humanitarnego w Syrii jest ogromna, ale pomocy potrzebują także inni mieszkańcy Bliskiego Wschodu. Dramatyczna sytuacja panuje m.in. w Strefie Gazy. Brakuje jedzenia i wody pitnej, a 80 proc. mieszkańców żyje poniżej progu ubóstwa. W 2020 r. Caritas Polska objęła pomocą 100 rodzin z tego regionu. Wśród nich znaleźli się m.in. bliscy Nassera Muhammada Mustafy Mindaqa. Mężczyzna cierpi na chorobę serca i nie może pracować. Jego syn wraz z żoną mają pod opieką gromadkę dzieci. Wszyscy mieszkają w małym, dwupokojowym domu. Z trudnością wiążą koniec z końcem. – Dom jest od pomocy społecznej, nie mogę zbudować nowego, nie ma pracy ani nadziei. W czasie zimy z sufitu kapie nam na głowy. Mamy już tylko Boga – mówi Nasser.

W trudnej sytuacji znajduje się także inny beneficjent programu – Mohammed Yousef Abu Real. Jego syn jest żonaty i ma dwoje dzieci. Cała rodzina mieszka razem w jednym domu, który wymaga remontu. Wszyscy borykają się z problemem bezrobocia i ogromnymi długami do spłacenia. Ponadto Mohammed ma chory kręgosłup. Nawet jeśli otrzymałby propozycję pracy, nie mógłby jej podjąć. – Nie mogę pójść do lekarza specjalisty, chodzę do europejskiego szpitala za darmo, ale mam tam robione tylko podstawowe badania. Leczenie nie przynosi żadnych rezultatów, nie mam dochodów, nie mogę zapewnić jedzenia mojej rodzinie – mówi mężczyzna. Wsparcie finansowe, które od niedawna otrzymuje z naszego kraju, pozwala mu nieco spokojniej spojrzeć w przyszłość.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama