107,6 FM

Populacyjna przyszłość

Jednym z często komentowanych wyzwań, przed jakimi stoimy, jest stale rosnąca liczba ludności. Z wykresów, statystyk i tabelek można jednak wyciągnąć błędne wnioski, gdy nie weźmie się pod uwagę nowych technologii.

To dość często popełniany błąd. Patrzymy w przyszłość, zakładając, że będziemy mieli do dyspozycji to, co mamy dzisiaj. Autentyczny i bardzo często powtarzany przykład dotyczy jednego z dużych amerykańskich miast z przełomu XIX i XX wieku. W tamtych czasach standardowym środkiem transportu były powozy, tramwaje czy furmanki ciągnięte przez konie. W jednej z amerykańskich gazet dziennikarz sprawdził, w jakim tempie w jego mieście przyrasta liczba koni, a następnie wyliczył, ile koni będzie za 5 dekad. To wyliczenie matematycznie było poprawne, ale nie miało szans się sprawdzić z powodu założeń, jakie stały u jego podstaw. A główne założenie było takie, że tempo przyrostu liczby powozów konnych będzie w czasie takie samo. Dziennikarz założył, że pomiędzy „dzisiaj”, kiedy liczył, a „jutro”, czyli za 50 lat, nic się nie zmieni i konie będą tak samo potrzebne do ciągnięcia powozów z ludźmi i furmanek z towarem. W swoich prognozowaniach zamartwiał się ilością końskiego łajna. Tyle tylko, że kilkadziesiąt lat po napisaniu artykułu żaden koń w mieście nie był już potrzebny (może tylko w zaprzęgu karocy dla nowożeńców), bo w pierwszych latach XX wieku konie zostały wyparte przez samochody. Dzisiaj można by powtórzyć tamto rozumowanie. Ile samochodów będzie jeździło w Warszawie, Poznaniu czy Katowicach za 50 lat? Błędem byłoby sprawdzenie, jak ich liczba zmieniała się w ciągu ostatnich dziesięcioleci, i założenie, że w przyszłości będzie podobnie. Dzisiaj wydaje się to oczywiste, bo na horyzoncie mamy już np. technologie autonomicznych pojazdów, poza tym w wielu miastach liczba samochodów prywatnych raczej wynika z nie najlepszego stanu transportu publicznego, a nie z chęci codziennego dojeżdżania swoim samochodem do pracy, szkoły czy na zakupy.

Przyszłości nie da się przewidzieć, choć oczywiście musimy próbować, bo jak inaczej prowadzić np. długoletnie inwestycje? Jak budować strategię rozwoju czy planować kierunki edukacji? Planując, trzeba mieć jednak cały czas w pamięci, że czynników, które mogą wpływać na to, jak będzie wyglądała przyszłość, jest bardzo wiele. Niektóre z nich znamy, inne są niewiadomą. W świecie realnym (a nie wyidealizowanym) modelowanie jest niezwykle skomplikowane, a predykcje muszą być cały czas aktualizowane. Bywa, że jedna niewielka zmiana, np. nowa technologia, odwraca trend i zmienia to, jak widzimy przyszłość.

Ilu nas będzie?

Od wielu lat (choć ostatnio jakby ciszej) mówi się o ogromnym wyzwaniu, jakim jest przyrost ludności na Ziemi. To wyzwanie z wielu punktów widzenia. Jaką populację Ziemia jest w stanie wykarmić? Jakiej populacji można zapewnić dostęp do bieżącej i czystej wody? Jakiej zapewnić wystarczającą ilość energii elektrycznej? Z całą pewnością Ziemia ma ograniczone zasoby, ale czy są one już na wyczerpaniu i czy nasza planeta już dostaje zadyszki? Gdy patrzymy na wykres wzrostu ludności, może nam się wydawać, że liczba ludzi na świecie będzie wzrastać zgodnie z linią prostą. Świat jednak nie działa tak prosto, jak nam się wydaje.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama