Dominik Kolorz: Przez 5 lat w JSW rządzili menadżerowie, którzy prawie doprowadzili ją do bankructwa

- Przez ostatnich 5 lat w JSW rządzili menadżerowie, którzy prawie doprowadzili ją do bankructwa – mówił w Radiu eM Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Dominik Kolorz: Przez 5 lat w JSW rządzili menadżerowie, którzy prawie doprowadzili ją do bankructwa
Radio eM

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej trwają rozmowy zarządu i związków zawodowych w sprawie przyszłości spółki. Szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz mówił w Radiu eM, na jakie ustępstwa może zgodzić się strona społeczna. - Możliwości pozapracowniczych w JSW jeszcze jest sporo. Jeżeli zarząd i właściciel pokażą ścieżkę dojścia do tego, że spółka może stanąć na nogi i okaże się, że jeszcze brakuje, to wtedy trzeba rozmawiać o elementach pracowniczych. Nie wyciągnie pan jednak ode mnie deklaracji, na jakie ustępstwa się zgodzą związkowcy z JSW – powiedział Dominik Kolorz. - Jeśli chodzi o wynagrodzenia pracowników dołowych, to nie wyobrażam sobie, by mogły się zmniejszyć – zaznaczył szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Zdaniem Dominika Kolorza odpowiedzialność za ratowanie spółki spoczywa przede wszystkim na zarządzie. - Rozmowy z zarządem na szczęście będą kontynuowane. Ludzie też oczekują pewnego realizmu ze strony właściciela, którego tam póki co nie ma. Przez ostatnie 5 lat rządziły tam zarządy – z tej i poprzedniej władzy – gdzie nie było menadżerów wysokich lotów. Zarabiali kupę pieniędzy, a spółkę prowadzili tak, że prawie doprowadzili ją do bankructwa – mówił Dominik Kolorz.

Pytaliśmy też o sytuację w tyskiej fabryce Stellantis, gdzie redukcja zatrudnienia ma objąć ponad 700 osób. Szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności napisał w tej sprawie list do akcjonariuszy grupy Stellantis. - Gdy likwidowano fabrykę w Bielsku-Białej, to warunki odpraw były tam zdecydowanie korzystniejsze. Pracodawca bezwzględnie wykorzystuje element, że znaczna część z ponad 700 pracowników, którzy mają stracić to ludzie pracujący na umowach na czas określony, tzw. umowach śmieciowych. To trochę perfidne wykorzystywanie elementów prawa. Apelujemy, by warunki osłon socjalnych były podobne do tego, co działo się w Bielsku. Chcemy też wiedzieć, czy Stellantis będzie dalej funkcjonował w Polsce i na jakich zasadach – mówił gość Radia eM.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..