107,6 FM

Próba wagi

Porwali kamienie, aby je rzucić na Niego. J 8,59

Jezus powiedział do Żydów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ktoś zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki».

Rzekli do Niego Żydzi: «Teraz wiemy, że jesteś opętany, Abraham umarł, i prorocy – a Ty mówisz: „Jeśli ktoś zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki”. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kimże Ty siebie czynisz?»

Odpowiedział Jezus: «Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, co otacza Mnie chwałą, o którym wy mówicie: „Jest naszym Bogiem”. Lecz wy Go nie poznaliście. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy kłamcą. Ale Ja Go znam i słowo Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał go i ucieszył się».

Na to rzekli do Niego Żydzi: «Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?»

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem».

Porwali więc kamienie, aby rzucić w Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.

J 8,51-59

Jezus odważnie poczyna sobie ze swoimi słuchaczami. Kieruje do nich słowa bardzo ostre. Kwestionuje przyznaną im pozycję synów Bożych, nazywa kłamcami, diabła ich ojcem. Ostatecznie zostaje uznany za bluźniercę. W rękach słuchaczy pojawiają się kamienie.

A co z nami? Owszem akceptujemy Jezusa dobrego, miłosiernego, propagatora sprawiedliwości i miłości. Gdy przybiera On jednak rolę korektora ludzkich sumień i życia, to sytuacja zmienia się diametralnie. W Wielkim Poście Pan kolejny raz waży nas na wadze sprawiedliwości. I nie chodzi o to, czy zrzuciliśmy zbędne kilogramy, lecz czy „schudły” nasze grzechy i czy „przybraliśmy na wadze” cnót.

Odrzućmy zatem te wszystkie kamienie, które niczym amunicję – trzymamy w naszych rękach, by uderzyć nimi, gdyby zaszła potrzeba.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..