107,6 FM

bł. Chiara Bosatta

Nie dożyła do swoich 29 urodzin. Nie uczyniła niczego spektakularnego. Dlaczego zatem wspominamy ją dzisiaj jako błogosławioną?

Bo Chiara Bosatta rozbłysła świętością dzięki światłu innej świętości, ks. Alojzego Guanelli, apostoła ubogich. I choć dla swojego otoczenia, zachwycona przykładem ks. Guanelli, Chiara promieniała ledwie przez chwilę, raptem parę lat, to wystarczyło, by zapalić innych miłością do Boga. Urodziła się w połowie XIX wieku we Włoszech, szybko straciła rodziców i równie szybko zadecydowano, by poszła do pracy w przędzalni. Tylko dzięki wstawiennictwu starszej siostry Marceliny dostała szansę na naukę u sióstr kanosjanek, gdzie też po skończeniu nauki wstąpiła. Jednak to nie wśród Córek Miłości Służebnic Ubogich rozbłysła jej świętość. A gdzie? W jej rodzinnej parafii, dokąd wróciła. To tam włączyła się w prace stowarzyszenia na rzecz potrzebujących, którym kierowała jej siostra Marcelina. Opiekę nad tym dziełem objął wtedy właśnie ks. Alojzy Guanella. To on przekształcił je w nową zakonną wspólnotę i on także dostrzegł to, czego nie widzieli w siostrze Chiarze inni - głęboką kontemplację męki Chrystusa, otwartą na posługę miłosierdzia wobec najbardziej potrzebujących. Św. ks. Guanella pozwolił temu po prostu rozkwitnąć nim gruźlica zabrała Chiarę Bosattę z tego świata 20 kwietnia 1887 roku. Te kilka lat pracy na rzecz osób starszych wystarczyło jednak, byśmy wspominali ją dzisiaj jako błogosławioną.

« 1 »

Zapisane na później