"Czy chcesz nieustannie kształtować swoje postępowanie na wzór Chrystusa, którego Ciało i Krew będziesz brać w dłonie przy ołtarzu?" - Chcę, z Bożą pomocą - odpowiedział na to pytanie Sebastian Nowok.
To kolejny mężczyzna, który w archidiecezji katowickiej przyjął święcenia diakonatu stałego: w poniedziałkowe popołudnie w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chorzowie udzielił mu ich bp Grzegorz Olszowski. – Witam cię Sebastianie wraz z małżonką Izą, z twoją rodziną, synami, wszystkimi twoimi przyjaciółmi. Za ciebie sprawujemy tę Mszę świętą, abyś właśnie w posłudze diakona uświęcał swoje życie, swoją rodzinę, ubogacał także naszą parafię i cały Kościół. Bardzo serdecznie, kochani, was wszystkich witam na tej Eucharystii z udzieleniem święceń diakonatu Sebastianowi. W szczególny sposób witam księdza biskupa Grzegorza. To dzięki twojej posłudze, drogi biskupie, będziemy mogli mieć nowego diakona. Bardzo ci dziękuję za modlitwę. Proszę też o przewodniczenie tej Eucharystii oraz o słowo twojego świadectwa wiary – powiedział ks. Krzysztof Tomalik, proboszcz parafii.
Kandydat do święceń został oficjalnie przedstawiony wspólnocie. – Z pomocą Pana Boga i naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, wybieramy tego naszego brata do stanu diakonatu – powiedział bp Grzegorz Olszowski. Na co zebrani odpowiedzieli: – Bogu niech będą dzięki.
W swoim słowie bp Grzegorz Olszowski nawiązał do refrenu odśpiewanego psalmu responsoryjnego: „Pan w swoim ludzie upodobał sobie”. – Nie ma czegoś takiego jak chrześcijaństwo w pojedynkę, solowo. Spodobało się Bogu zbawić ludzi we wspólnocie. Dlatego Pan ma w nas tutaj zgromadzonych, w każdym z nas, w swoim ludzie upodobanie. I moi drodzy, posyła do nas Ducha Świętego. (…) to Duch Święty chce nas prowadzić po drogach tego życia – przypomniał. – Jezus co prawda zapowiada prześladowanie, ale też pomoc Ducha Świętego, by uczniowie nie zwątpili w wierze. Tak się nam czasem wydaje, że jak jesteśmy chrześcijanami, ludźmi wierzącymi, pogłębiamy naszą wiarę, modlimy się, uczestniczymy w sakramentach świętych, to nasze życie będzie jakieś łatwiejsze, będzie się wszystko dobrze układało. A często doświadczenie jest zupełnie inne: wiecznie pod górkę, kłody pod nogami, ciemno, niewygodnie. To jest właśnie wpisane w tą naszą drogę, w tą naszą rzeczywistość tu na ziemi. I chodzi o to, byśmy właśnie w tym wszystkim, co przeżywamy, także w tych trudach, w tych doświadczeniach nie zwątpili. Wiara zawsze jest związana z próbą. Nie jest sztuką wierzyć, jak się wszystko układa tak, jak my to sobie pomyślimy, wymyślimy, zaplanujemy. Ale właśnie wtedy, gdy przychodzą przeciwności, gdy przychodzą doświadczenia – mówił.
Bp Grzegorz Olszowski odniósł się także do postaci Lidii – według tradycji pierwszej ochrzczonej Europejki. – Spotkanie ze Słowem Bożym, ze zmartwychwstałym Jezusem Chrystusem, z Duchem Świętym zawsze rodzi gościnność i wdzięczność. Bo chrześcijaństwo, jeszcze raz to powtórzę, jest wspólnotowe, jest relacyjne. Każdy ma swoje zadanie, każdy ma swoją misję, która jest związana ze służbą. Wzajemnie jesteśmy sobie potrzebni. I moi drodzy, Duch Święty otworzył też serce Sebastiana i całej jego rodziny. Jako diakon umocniony darem Ducha Świętego będzie pomagać biskupowi i jego prezbiterom w posłudze słowa, ołtarza i miłości, okazując się sługą wszystkich – zauważył kaznodzieja.
– Życzymy dzisiaj Sebastianowi, za chwilę diakonowi, by mimo przeciwności, mimo trudności, które muszą być, bo zawsze jak dzieje się coś dobrego, to są trudności i przeciwności, właśnie w posłuszeństwie Duchowi Świętemu, w posłuszeństwie Kościołowi podejmował posługę służby i miłości, umocniony darami, mocą tegoż Ducha Świętego – powiedział bp Grzegorz Olszowski.
Zgodnie z tradycją podczas liturgii nowo wyświęcony diakon Sebatian Nowok otrzymał strój symbolizujący jego posługę: stułę przewieszoną z lewego ramienia i spiętą na prawym boku oraz dalmatykę. Za wsparcie na drodze formacji podziękował bliskim i przyjaciołom obecnym na Eucharystii, przede wszystkim żonie Izabeli. – To pytanie, jak wzrastać w diakonacie zostaje, choć zmieniła mi się trochę perspektywa. Dziękuję rodzicom: jestem takim podręcznikowym przykładem tego stwierdzenia, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Wychowałem się otoczony miłością i zaangażowaniem religijnym. (…) Dokładnie czterdzieści sześć lat temu, 11 maja 1980 roku jako sześciolatek przystąpiłem do Pierwszej Komunii Św. To jest taki przykład właśnie stałej formacji moich rodziców – podzielił się dk. Sebastian Nowok. Podziękował za dar święceń bp. Grzegorzowi Olszowskiemu oraz wsparcie na drodze do tego momentu, jakie otrzymał od ks. Ryszarda Skowronka, dyrektora Ośrodka Formacji Diakonów Stałych Archidiecezji Katowickiej, ks. Ryszarda Nowaka, który jest jego kierownikiem duchowym i proboszcza ks. Krzysztofa Tomalika. – Każdy z nas diakonów ma swoją własną drogę do święceń. Tak szybko licząc, od mojego pierwszego spotkania w okresie propedeutycznym do dnia dzisiejszego to jest dwa tysiące czterysta dziewięć dni, czyli sześć lat, siedem miesięcy i pięć dni – powiedział. Zwrócił się także do parafian: – Przede wszystkim dziękuję wam za codzienność, gdzie to powołanie się kształtuje i weryfikuje. Jest moją wielką radością, że z różnych miejsc w parafii, w różnym czasie, raz po raz słyszę, że ktoś wspiera mnie modlitwą.