107,6 FM

  • Elementh
    21.11.2018 14:46
    Bardzo dobrze. Niech urzędnicy w końcu zrozumieją że nie są bezkarni.
    doceń 39
  • Kuba
    21.11.2018 18:40
    Jeśli prawdą jest to, jak opisują to media, to taki sposób prowadzenia kontroli jest zupełnie idiotyczny. Natomiast oszustwa podatkowe są poważnym problemem i są bardzo rozpowszechnione. Nie mówię o jakiś mafiach VAT-owskich. Mówię o całych sektorach gospodarki, które nie ewidencjonują dochodu i nie odprowadzają od tego podatku dochodowego i VAT-u.

    Np. wszelkiej maści firmy remontowo-budowlane (nie mówię o dużych kontraktorach, ale o firmach zajmujących się np. remontami domów i mieszkań), rzemieślnicy, jak np. stolarze, fryzjerzy, kosmetyczki, warsztaty samochodowe. Jak obserwuję to u siebie w okolicy, to duża większość tych firm nie nabija przychodów na kasę fiskalną, nie wystawia rachunków czy faktur.
    • Gość
      21.11.2018 22:31
      Są też tacy, którzy dostali dotację z UE na rozwój firmy i muszą wykazać jakiś (większy) obrót by tej dotacji nie stracić. W tym celu wystawiają fikcyjne faktury i płacą podatek dochodowy i VAT od nieistniejącego dochodu. Czy oni też są oszustami, skoro Skarb Państwa na tym nie traci, a nawet zarabia?
      • Kuba
        23.11.2018 07:39
        Skarb Państwa nie traci bezpośrednio. Ale traci budżet UE bo taki ktoś wziął dotację, którą powinien zwrócić (brak wykonania celów projektu). A skoro traci budżet UE, to traci też pośrednio Skarb Państwa - w końcu Państwo wpłaca także składkę do budżetu UE. Dotacje nie są obowiązkowe. Jeśli ktoś chce z nich korzystać, to powinien akceptować ich warunki i konsekwencje ich nie wypełnienia (np. zwrot całości lub części dotacji).

        Dziwi twoje pytanie, czy to jest oszustwo. Rozumiem, że można nie rozbierać tego, kto jest poszkodowanym, ale aby pytać, czy to w ogóle oszustwo?

        A co do zysków podatkowych - fikcyjnie wystawione faktury dla wystawcy mogą powodować zwiększenie obowiązków podatkowych, ale dla odbiorcy będą dawać podstawę naliczenia kosztów uzyskania przychodu i odliczenia VAT. Tak więc jeśli ktoś się w takiej sytuacji łudzi, że nikomu nie szkodzi, to jego sprawa. Ale oszustwo jest ewidentne.
        doceń 1
        0
    • Ppp
      22.11.2018 08:27
      Tylko, że te fakty nie są usprawiedliwieniem dla IDIOTYZMU urzędniczek, które rozkręciły długą i kosztowną aferę o 10zł, z których VAT wyniósłby 2,30zł. Tu nie mamy problemu prawa, tylko braku rozumu, którego skutkiem jest dręczenie obywateli o mikroskopijnej wartości. W dodatku mamy tu do czynienia z KARĄ ZA ŻYCZLIWOŚĆ, co jest absolutnie naganne. Naganne jest również zastawianie takich zasadzek na obywateli przez przedstawicieli państwa - co powoduje, że państwo staje się niewiarygodne. Pozdrawiam.
      • Gość
        24.11.2018 14:22
        O wiele większe są koszty tych procesów, dochodzeń a nawet dojazd z urzędu do tego warsztatu w celu dokonania prowokacji niż ten podatek o żarówki. Te wszystkie koszty powinna zwrócić ta "urzędniczka" prowokatorka.
        doceń 1
        0
  • Kazimierz
    21.11.2018 19:34
    To nie tylko problem nękania. Wyrok sądowy jest tylko pozornie korzystny dla przedsiębiorcy. Sąd jednak uznał, że pracownik był winny. Oznacza to, że pomoc innym może być przyczyną kłopotów. Tym bardziej, że sądy często uznawały za niewinnych oskarżanych o przekroczenie prawa, np. podczas protestów anty PiS, czy agentów SB (bo nikomu nie wyrządzili krzywdy - Marian Jurczyk). Taka prowokacja, to niszczenie więzi międzyludzkich i powinna być bardzo surowo ukarana. Bo kara, poza sprawiedliwością, ma też mieć charakter odstraszający.
    doceń 21
    • xxx
      22.11.2018 12:33
      Nie, no. Dla przedsiębiorcy jest korzystny. Natomiast dla społeczeństwa jako całości jest bardzo niekorzystny, gdyż za szkodliwe społecznie uznał zachowanie życzliwe.
      doceń 1
  • pracownikbudżetówki
    22.11.2018 00:45
    Życzę takim urzędnikom wylania z pracy. Zamiast pracą wspierać przedsiębiorców niosą do sądu Kowalskiego za 10 zł dobrego uczynku. NIE CHCĘ TAKICH URZĘDNIKÓW, KTÓRZY SKAZUJĄ CZŁOWIEKA ZA DOBRE UCZYNKI. TO JAK KIEDYŚ Z PIEKARZEM. NALEŻY SKONTROLOWAĆ POCZYNANIA FINANSOWE TAKOWYCH URZEDNIKOW W SFERZE POCZYNIONYCH OBROTÓW GOTÓWKOWYCH Z TOLERANCJĄ DO 10 ZŁ. NIECH, SIĘ POCHWALĄ "LOJALNOSCIĄ" WOBEC PAŃSTWOWEJ SKARBONY.
    doceń 16
  • gł.mechanik
    14.12.2018 10:00
    Ja już od dawna na wymianę żarówki każę się umówić za tydzień. Nie ma kłopotu ze skarbówką, a klient nabiera szacunku i bez gadania płaci dwie stówy plus VAT.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy