107,6 FM

  • Gość
    12.02.2019 15:52
    Uważam takie "małżeństwo" za dziwactwo, ale czy kto kogo zmusza do zawarcia takiego "małżeństwa"?
    doceń 25
  • Tomaszszcz
    12.02.2019 16:07
    Sądy nadal komunistyczne! Oto tego efekt że sędziowie kwestionują nawet artykuły Konstytucji! Co jest już przerażające! Ale czego oczekiwać od komunistów?
    • jeszczenowszyvelario
      12.02.2019 16:44
      O, to dokładnie jak obecna władza, która kwestionuje artykuły Konstytucji np. mówiące o kadencji członków KRS czy I Prezesa Sądu Najwyższego.
      doceń 18
  • jeszczenowszyvelario
    12.02.2019 16:31
    Zarówno rozstrzygnięcie Sądu, jak i jego uzasadnienie, są prawidłowe i żadne dywagacje pana Olszówki tego nie zmienią. Treść art. 18 Konstytucji jest jednoznaczna - przepis ten nie zawiera legalnej definicji małżeństwa. Poglądy wyrażone w powyższym artykule są więc całkowicie błędne i cieszę się, że - jak widać - zaczynają być w orzecznictwie odrzucane.
    doceń 13
    • cwaniak
      12.02.2019 17:56
      Ale w prawie nie stosuje się jedynie wykładni literalnej. Jak byśmy stosowali wykładnię literalną, to obecny rząd może wymienić wszystkich sędziów w SN.
      doceń 21
      • jeszczenowszyvelario
        13.02.2019 21:03
        Jeżeli wykładania literalna prowadzi do jasnych wniosków, odwoływanie się do innych metod wykładni jest nie tylko zbędne, ale i niedopuszczalne. W drodze wykładni nie wolno bowiem dodawać do przepisu prawa treści, których ustawodawca w nim nie umieścił.
        doceń 0
        0
    • Anonim (konto usunięte)
      14.02.2019 10:07
      "Zaczynają być odrzucane", czyli 1. orzecznictwo (i doktryna) nie są "gay friendly", sa konserwatywne; 2. zmiana tego stanu rzeczy jest w najlepszym przypadku tylko możliwa. A w ogóle, trzeba by powiedzieć mocniej.
      doceń 1
  • Tomaszszcz
    12.02.2019 16:51
    Pan velario widać zatwardzialy obrońca komunistow którzy rozkradali Polsce wszystko i zabierali nam wolność.
    doceń 4
  • Dremor
    12.02.2019 17:08
    Zdanie "Szympans jest ssakiem naczelnym" nie oznacza, że nie istnieją inne ssaki, niż szympansy, ani że wszystkie ssaki są naczelne, ani nawet, że szympans jest jedynym ssakiem naczelnym.

    Tak samo zdanie, że "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny (...) znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej" oznacza tylko tyle, że takie związki są pod opieką państwa, a inne związki już nie. Nie oznacza to, że nie ma konstytucyjnej możliwości, by istniały inne formy związków w prawie. Do tego art 18 jest sformułowany w sposób pozytywny, daje ochronę, ale niczego nie wyklucza. Teoretycznie inne związki mogłyby otrzymać identyczną opiekę RP, jak małżeństwa, jedyna różnica, że opieka byłaby umocowana w zwykłej ustawie, a nie w Konstytucji.
    doceń 13
    • uwaga
      12.02.2019 19:27
      Zgodnie z umowami, których Polska jest stroną:
      Europejska konwencja praw człowieka (1950) w art. 12 "Mężczyźni i kobiety w wieku małżeńskim mają prawo do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tego prawa."
      Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych (1966) w art. 23 "Rodzina jest naturalną i podstawową komórką społeczeństwa i ma prawo do ochrony ze strony społeczeństwa i Państwa. Uznaje się prawo mężczyzn i kobiet w wieku małżeńskim do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny. Żaden związek małżeński nie może być zawarty bez swobodnie wyrażonej i pełnej zgody przyszłych małżonków." (wzorowane na art. 16 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948)
      Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej (2007) w art. 9 "Prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny są gwarantowane zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tych praw."
      doceń 28
      • Dremor
        13.02.2019 08:33
        Do Karty Praw Podstawowych Polska zgłosiła możliwość stosowania wyjątków od tego prawa, tak zwany "Protokół polsko-brytyjski".

        Co do przytoczonych cytatów, nigdzie tam nie ma definicji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, jest mowa, że mężczyźni i kobiety w wieku małżeńskim mogą zawierać małżeństwa, ale nie sprecyzowano z kim.
        doceń 3
        0
      • Uzupełnienie
        13.02.2019 16:36
        17 lipca 2002 Komitet Praw Człowieka (nie mylić z Komisją Praw Człowieka ONZ) w sprawie "Joslin i inne przeciw Nowej Zelandii" uznał, że skoro artykuł 23 Paktu z 1966 r. mówi "mężczyźni i kobiety" (zamiast np. "każda istota ludzka", "wszyscy" czy "wszystkie osoby"), zatem za małżeństwo uznaje wyłącznie związek mężczyzny i kobiety.
        Art. 12 Konwencji z 1950 w tekście angielskim mówi "mężczyźni i kobiety" ("men and women"), zaś we francuskim "mężczyzna i kobieta" ("l'homme et la femme") co jednoznacznie wskazuje, że chodzi o małżeństwo mężczyzny z kobietą. 15 marca 2012 Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał w sprawie "Gas i Dubois przeciwko Francji", że Konwencja nie wymaga od państw członkowskich obowiązku umożliwienia zawierania małżeństw przez pary jednopłciowe. Podobnie rozstrzygnął w sprawie "Chapin i Charpentier przeciw Francji" 9 czerwca 2016 r.
        Karta Praw Podstawowych pomija to milczeniem, odsyłając do ustaw krajowych. Art. 1 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego mówi wyłącznie o małżeństwie mężczyzny z kobietą. Skoro art. 18 Konstytucji zapewnia "ochronę i opiekę" małżeństwu "kobiety i mężczyzny", a contrario nie zapewnia opieki innym związkom.
        doceń 27
        0
  • robak
    12.02.2019 17:35
    adyć to tylko jeszcze parę miesięcy - bo w drodze nowych ustaw , nowych wyborów - takowe zwiazki będą w polszcze uznawane - ano taki projekt złowy partia biedronia przy poparciu po , psl i całej reszty . konstytucję jak trzeba to się zmieni - bo taki jest trend i to jest na fali . jak na zachodzie dojdfzie też do tego że czynni homoseksualiści będa przyjmować komunie . pozdrawiam.
  • Tomaszszcz
    12.02.2019 19:53
    Panie robak ale Pan bzdury pisze.
    doceń 30
  • Gość
    12.02.2019 20:01
    Zgodnie z art. 107 pkt 3 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego (28 listopada 2014), kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia dokonania transkrypcji aktu stanu cywilnego wydanego w innym państwie, gdy byłaby sprzeczna z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. Skoro Art. 18 Konstytucji mówi wyłącznie o małżeństwie obupłciowym wszelkie dalsze uzasadnienia odmowy są zbędne.
    doceń 33
  • Anonim (konto usunięte)
    13.02.2019 10:06
    Bądźmy szczerzy. Rewolucjoniści traktują prawo czysto instrumentalne. Podobnie jak np. deklaracje wiary. Niebezpieczeństwa są dwa. Pierwsze, że jeżeli będą mieli siłę, przepchną swoje postulaty, a rozszerzenie definicji małżeństwa to tylko poczatek. Drugie niebezpieczeństwo to psucie prawa i niszczenie szacunku dla prawa, które z racji historycznych i tak nie cieszy się wielką estymą. Tutaj szczególną
    • Dremor
      13.02.2019 14:08
      Z chrześcijańskiego punktu widzenia sprzeciw wobec "rozszerzania definicji małżeństwa" jest bezsensowny. Zmiany w prawie państwowym w żaden sposób nie ograniczą, ani nie zmienią natury małżeństwa sakramentalnego, które jest jedyną formą małżeństwa uznawaną za prawdziwą przez katolików. To, czy do prawa stanowionego włączy się inne rodzaje związków dla katolików nie ma znaczenia, nikt nie każe przecież zawierać takich "małżeństw", ani też nie wymaga uznawania ich przez Kościół. Obecnie tak się dzieje z konkubinatem, para żyjąca bez ślubu rejestruje sobie związek w urzędzie i nazywa siebie małżeństwem. Kościół takich związków nie uznaje, więc tak samo może postąpić ze związkami homoseksualnymi, po prostu ich nie uznawać, nazwać grzechem i tyle.
      doceń 12
  • Anonim (konto usunięte)
    13.02.2019 15:25
    To samo napiszesz o pedofilii?
    • jeszczenowszyvelario
      13.02.2019 19:19
      Zachowania pedofilskie są karalne, akty homoseksualne - nie. Odpowiedź na Pana pytanie nasuwa się więc sama.
      doceń 12
    • Anonim (konto usunięte)
      13.02.2019 19:48
      Nie. Skoro z czasem zniesiono karalność homoseksualizmu, co stoi na przeszkodzie by znieść karalność pedofilii. Nb. e Holandii próbowała się zarejestrować partia pedofilów...
      • Dremor
        13.02.2019 20:58
        Pedofilia, w odróżnieniu od homoseksualizmu jest parafilią seksualną. Prawo penalizuje te, i tylko te parafilie, których realizacja narusza wolę drugiej osoby. Dlatego prawnie zakazuje się zboczeń typu pedofilia, nekrofilia, czy gwałty, ale nie stosuje się takich zakazów w przypadkach np. sadomasochizmu, koprofilii itp., pod warunkiem, że czyny te odbywają się za obopólną zgodą stron.
        doceń 3
        0
      • jeszczenowszyvelario
        13.02.2019 21:00
        Formalnie na przeszkodzie stoi brak odpowiedniej większości w parlamentach, która taką zmianę mogłaby przegłosować. Materialnie - powszechne i słuszne przekonanie, że czyny pedofilskie naruszają wolność dziecka i wyrządzają mu realną szkodę psychiczną, a często i fizyczną. Przesłanki te nie dotyczą natomiast dobrowolnych kontaktów homoseksualnych między osobami dorosłymi, stąd zniesienie ich karalności było racjonalne.
        doceń 5
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        13.02.2019 21:21
        Do JESZCZENOWSZYVELARIO. Wobec znajomości prawa odsyłam do jego historii. Poza tym, chociaż mam nadzieję ns upadek kolejnej fali ideologii zanim zapanuje gdzieś ostatecznie, nie sądzę, że nadzieja no coś jeszcze miała trwałe podstawy. Wraz z radykalnymi zmianami społecznymi, obyczajowymi zmieniło się i prawo, i jego rozumienie, mające uzasadnienie i korzenie w chrześcijańskie korzenie
        doceń 2
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        13.02.2019 21:21
        Do JESZCZENOWSZYVELARIO. Wobec znajomości prawa odsyłam do jego historii. Poza tym, chociaż mam nadzieję ns upadek kolejnej fali ideologii zanim zapanuje gdzieś ostatecznie, nie sądzę, że nadzieja no coś jeszcze miała trwałe podstawy. Wraz z radykalnymi zmianami społecznymi, obyczajowymi zmieniło się i prawo, i jego rozumienie, mające uzasadnienie i korzenie w chrześcijańskie korzenie
        doceń 2
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        13.02.2019 21:25
        ... w chrześcijańskiej kulturze Europy, i jest to ujęcie z perspektywy historii prawa i doktryn prawnych, a nie teologii. Wreszcie prawo natury odeszło praktycznie do lamusa włącznie z normatywnym wymiarem pojęcia natury. W tym kontekście to, co zostało napisane do życzenia, również moje, ale niestety nie pewniki.
        doceń 1
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        13.02.2019 21:26
        Dremor, nie widzę treści Twojego komentarza z 13.02.2019 20:58.
        doceń 0
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        13.02.2019 21:29
        PS Myślę, że na ile nauki społeczne i humanistyczne będą się cieszyć wolnością, na tyle zacznie się okazywać, że z tą "naturalnością" homoseksualizmu i jego dobrodziejstwami" jest niezupełnie tak, jak się to obecnie przedstawia....
        doceń 2
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        14.02.2019 09:31
        Jeżeli psychologia zmieniła zdanie o homoseksualizmie, może zmienić w sprawie pedofilii i wszystkiego innego.
        doceń 2
        0
      • Dremor
        14.02.2019 10:34
        Psychologia nie "zmieniła zdania", tylko uwzględniła stan wiedzy. Analogicznie, jak przestano próbować "leczyć" leworęczność.
        doceń 4
        0
      • Anonim (konto usunięte)
        14.02.2019 12:21
        Już z tego, co napisałeś, widać że nie ma żadnej gwarancji że nie zmieni się pogląd psychologii na pedofilię choćby przez chwilę, z uroczystym przepraszaniem poniewczasie. A krzywdy pozostają. Szerzej, w przypadku kwestii spornych i nowych należy zachować ostrożność,ns co wskazuje historia nauki i nieraz obecne wydarzenia. Literatura naukowa i popularnonaukowa też, podaję przykłady błędów psychologii. Są też np. prace pokazujące błędy metodologiczne i praktyczne teorii Freuda. A także nieuprawnione odwoływanie się do teorii ewolucji. A także kwestionowanie obecnie obowiązującej syntezy. I tak dalej.
        doceń 2
        0
      • Dremor
        14.02.2019 13:48
        Potrafisz wskazać choć jedno opracowanie psychologiczne lub psychiatryczne negujące pedofilię jako parafilię seksualną, czy po prostu stosujesz ten argument na podobnej zasadzie jak np. wojujący ateiści, którzy porównują religijność z obłędem?

        Sprowadzając Twój tok rozumowania do absurdu: jeszcze w XX wieku uważano, że osoba rudowłosa nie może być księdzem, gdyż domniemano, że może być z nieprawego łoża. Odkrycia z dziedziny genetyki posłały ten pogląd do lamusa. Ty byś w takim wypadku zalecał ostrożność, bo skoro można wyświęcać rudych, to zaraz pewnie dojdzie do wyświęcania kobiet. Przecież skoro jakaś tam genetyka uznała, że rudowłosy jest stuprocentowym dzieckiem własnych rodziców, to nic nie stoi na przeszkodzie, by likwidować inne zakazy, choćby wyświęcania kobiet.
        doceń 8
        0
  • Anonim (konto usunięte)
    13.02.2019 15:28
    Aha, jeszcze pytanie. Jesteś katolikiem o ile pamiętam a wciąż sprzeciwiasz się nauczaniu własnego Koscioła.
    doceń 1
  • Anonim (konto usunięte)
    13.02.2019 15:39
    Może od razu odniosę się do Twojego komentarza. Kościół, tzn. jak rozumiem Kościół Katolicki, wskazuje przecież w swoim nauczaniu szkodliwość pewnych zachowań,zaprasza di nawrócenia, chodzi przecież o dobro człowieka. Nie tylko w przypadku konkubinatu, ale i homoseksualizmu.
    • Dremor
      13.02.2019 20:45
      Owszem, nie tylko w przypadku konkubinatu i homoseksualizmu, ale także w przypadku niezachowywania postów, zaniedbywaniu praktyk religijnych, czy ignorowania sakramentów. Ale jakoś nikomu do głowy nie przychodzi forsowanie prawa państwowego, gdzie policja miałaby ścigać osoby jedzące kiełbasę w piątek, czy nakładać grzywny na rodziców odmawiających chrztu dziecka. A w drugą stronę, brak takiego przepisu nie sprawi, że chrześcijanie nagle porzucą swoje zasady, tylko dlatego, że zewnętrzne prawo państwowe pozwala na zachowania sprzeczne z nauczaniem Kościoła.

      Co do homoseksualistów, zakazywanie im związków nie sprawi, że staną się chrześcijanami i zaczną żyć w zgodzie z nauczaniem Kościoła. Także w drugą stronę, jeśli prawnie zezwolimy na zawieranie małżeństw homoseksualnych, to przecież katolicy nagle nie wezmą masowo rozwodów i nie przerzucą się na związki homo.
      doceń 9
  • jeszczenowszyvelario
    13.02.2019 22:34
    @symeonnt: "Wraz z radykalnymi zmianami społecznymi, obyczajowymi zmieniło się i prawo, i jego rozumienie (...)" - mając na uwadze, że prawo jest wytworem stosunków społecznych, to chyba oczywiste.
    doceń 6
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 09:21
    Owszem, ale z tego wynika, że nie możesz mieć żadnej pewności.
    • jeszczenowszyvelario
      14.02.2019 09:24
      Żadnej pewności co do czego?
      doceń 12
      • Dremor
        14.02.2019 13:54
        Mniemam, że to była odpowiedź do mojego wpisu powyżej. Że niby nie możemy mieć żadnej pewności, że jak prawnie pozwoli się na małżeństwa gejowskie, to katolicy masowo wezmą rozwody, porzucą żony i wezmą śluby z facetami. Jakby jedynym gwarantem trwałości małżeństw heteroseksualnych był państwowy zakaz ślubów gejowskich.

        doceń 9
        0
    • Anonim (konto usunięte)
      14.02.2019 14:11
      I będziesz Dremor twierdził, że nie stosujesz sztuczek? I to wrednych...? Katolicy zrobią, co zechcą, rzecz w tym, żeby nie narzucano nikomu liberalno-lewicowych. Można ich bronić, jak i innych, w Polsce nawet wierzący to nie tylko wierzący. Dyskusje - tak, siła, propaganda, erystyczne sztuczki, podstęp - nie. A zwłaszcza nie-gwałceniu sumienia, jak to już i u nas zaproponował Biedroń. I dlaczego Dremor powołujesz się bezzasadnie na katolicyzm, na wartości katolickie?
      • Dremor
        14.02.2019 14:29
        A ktoś coś narzuca? Każe ktoś katolikom brać śluby gejowskie? Widzę raczej tendencję odwrotną, to homoseksualistom próbuje się narzucać wartości, każąc im udawać, że ich związki nie istnieją.

        Katolicyzm sprzeciwia się narzucaniu, w jedną jak i drugą stronę.
        doceń 6
        0
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 09:29
    O, witam dyskutanta:). Co do Twoich przeszkód czy przeszkody o charakterze materialnym.
    • jeszczenowszyvelario
      14.02.2019 13:30
      100% pewności nie ma, to fakt. I co w związku z tym?
      doceń 7
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 09:36
    Jeszcze ogólnie o kwestii "homoseksualizm i prawo polskie". Można się zastanowić w razie potrzeby nad konkretnym problemem. Niestety, homoseksualizm to fragment całego pakietu zmian, które widać na Zachodzie ; dyskutuje się juz, może jeszcze nieśmiało, o legalizacji pedofilii. Na domiar złego, realizacja tego "pakietu zmian" przynosi poważne naruszanie wolności religijnej i wolności sumienia.
    • Dremor
      14.02.2019 10:40
      Śmieszy mnie argument o "legalizacji pedofilii", w chwili, gdy to właśnie Unia Europejska wymusiła na krajach europejskich podniesienie wieku legalnego zawierania małżeństw do 18 lat i podniesienie tak zwanego "wieku przyzwolenia". Przypomnę, że do 2013 roku legalny wiek przyzwolenia w Watykanie wynosił 12 lat, zmieniono to dopiero za sprawą nacisków dyplomatycznych ze strony EU.

      Nie wiem też w jaki sposób realizacja "pakietu" ma naruszać wolność sumienia i religii? Że niby ktoś każe księżom błogosławi takie związki? Albo nakazuje katolikom zawierać takie śluby?
      doceń 11
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 12:09
    Nawet jak na trolla brzmisz patetycznie. O słabości zabezpieczeń formalnych pisałem. O znianach społecznych i obyczajowych też. To, ci podawałem na uzasadnienie mojego niepokoju nie zostały przez Ciebie skomentowane, czyli je uznałeś. Dlatego Twój pierwszy argument nie jest funta kłaków wart. Jest zresztą coś takiego6jak dmuchanie na zimne, ale Ciebie widzę obchodzi ideologia, nie dzieci. Co do drugiej kwestii, to podziwiam to, jak jest przez Ciebie sformułowana. Sztuczką erystyczne (pseudo-argument) oraz demagogii łącznie. Odpowiedz jest zaś prosta, w sporze wartości w konkretnych przypadkach prawa osób homoseksualnych, interpretowane nie w myśl klasycznej koncepcji praw człowieka, z wartościami wolności religijnej i wolności sumienia, te ostatnie przegrywają. Kiedy i jeżeli dochodzi di tego etapu, trolle takie jak Ty nie przyznają się, że nie miały racji, tylko walczą per fas et nefas o osiągnięcie nowego etapu jedynie słusznej w danej chwili rewolucji. Muszę przyznać, że Twoja "argumentacja" oraz intelektualna "uczciwość" wywołują we mnie rosnące mdłości. PS Nie odpowiedziałeś na zarzut, że sprzeniewierzasz się swoim własnym, katolickim poglądom. PPS Kolejne moje odpowiedzi nieco później.
    • Dremor
      14.02.2019 12:11
      Poczekam na wpis bez wycieczek osobistych, wtedy się do niego odniosę.
      doceń 11
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 12:47
    A więc złapałeś się w moją małą pułapkę. Skoro umiesz rozróżniać logikę od demagogii, mówiąc w skrócie Twoje sztuczki nie mogą być co do zasady usprawiedliwiane błędem. Nie będę cofnął się di Twoich wcześniejszych wypowiedzi, ale jeżeli nie odpowiesz MERYTORYCZNIE na moje pytania i zarzuty, to Ry nie masz odpowiedzi, a ja mam rację. PS Co do domniemanego obrażania Cię, czy argumentów ad personam, a ja dodam: i nawet ad hominem, to napisz konkretnie, o co Ci chodzi. Wtedy albo przeproszę, albo odpowiem, dlaczegi jakąś moja wypowiedź o Tobie nie była obrazą w ogólności, a crimen laesae majestatis w szczególności:).
    • Dremor
      14.02.2019 13:01
      Erystyczne sztuczki możesz sobie darować, teksty w stylu "jak mi nie odpowiesz to ja mam rację" pasują do piaskownicy, a nie do rozmowy dorosłych ludzi.

      Na pytania odpowiedziałem. Uznanie praw i przywilejów danej grupy ludzi nie stoi w sprzeczności z nauczaniem Kościoła, gdyż nie zmieniamy nauczania Kościoła, tylko prawo państwowe. A próby narzucania innym siłowo swojej wiary i przekonań na drodze prawnej uważam za niegodziwe. Jeśli jakiś katolik będzie chciał wstąpić w związek homoseksualny, to z punktu widzenia religii ten grzech dotyczyć powinien jego sumienia, a nie prawa państwowego. Bo nie jest rolą państwa stanie na straży wartości religijnych, państwo ma zapewnić prawa wszystkim obywatelom, niezależnie od tego czy są wierzący, czy nie.

      W drugą stronę, jeśli uważasz, że wartości religijne upadną tylko dlatego, że nie będzie istnieć zewnętrzny przymus w postaci kar i zakazów państwowych, to jedynie źle to świadczy o Twoim zdaniu na temat wiary.

      doceń 12
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 14:03
    1. Erystycznych sztuczek sobie nie daruję, bo ich używasz. Jeśli przestaniesz, to ja też. U jeszcze jedno Dremor. Ja też mam nerwy, wrażliwość, wartości, więc traktuj mnie jako czującą istotę. Zasady fair play działają we wszystkie strony m. 2. Jacy "my"? Bo przednie Kościół Katolicki ani też Cerkiew czy Kościoły Wschodu. Reprezentujesz kogoś? 3. Napisałeś:"A próby narzucania innym siłowo swojej wiary i przekonań na drodze prawnej uważam za niegodziwe". Zgadzam się, a nawet dodam: i nieskuteczne. Ale porządek prawny z samej swej natury musi zawierać jakieś wartości czy powinności. Pytanie, jakie? Albo inaczej: dlaczego ktoś ma przyjąć ten zestaw, ktory proponujesz? 3. Czy jesteś katolikiem ? Pytam, bo Twoje poglądy, no. pogląd na legalizację, czy raczej zinstytucjonalizowanie związków homoseksualnych jest sprzeczny z nauczaniem Kościoła Katolickiego. 4. Teraz odniosę się do ostatniej części Twojej argumentacji i zarazem powrócę do środkowej. Nie chodzi mi o stosowanie prawa tak, jakby wiara była państwową ideologią. Niemniej powtarzam po pierwsze, powtarzam bo nie znalazłem Twojej repliki, że niektóre wartosci i/lub ich interpretacje są sprzeczne, tym bardziej, że związki homoseksualne uzasadniene są z innymi kwestiami w ramach, nazijmy ją, ideologii lewicowo-liberalnej. Dalej, rodzina, rozumiana przynajmniej jako ojciec +matka+dzieci, a szerzej +krewni i powinowaci, posiada wartość, której w swoim interesie - powinni chronić państwo. Spójrz na to z punktu widzenia: orgie origiami, zagraniczne mody - modami, niech sobie będą, byle Rzym trwał i był mocny. Na koniec' wiara potrafi przetrwać w skrajnie niekorzystnych warunkach, jak w Rosji po nieslawnej pamięci Rewolucji Październikowej. Po ci i dlaczego jednak mielibyśmy akceptować góry zwłok, zniszczone w ogromnym stopniu, również materialnie, dziedzictwo kukturowe, gwałt na sumieniu i uczuciach milionów, pranie mózgów milionom innych, i tak dalej, i tak dalej. TO jest niebezpieczeństwo i perspektywa. I proszę, nie mów mi, że ktoś gdzieś coś powiedzia. Zdarzyło się kiedyś, zdarzyć się może znów, niekoniecznie w takiej formie i di takiego stopnia. A że idzie w złą stronę, dość spojrzeć na wyroki sądowe czy zmiany języka, analogiczne do psucia j. niemieckiego w III Rzeszy.
    • Dremor
      14.02.2019 14:24
      Dobra, chcesz się okładać łopatką w piaskownicy, to Ci nie zabronię :)

      Jestem katolikiem, teologiem katolickim. I nie widzę sprzeczności między nauczaniem Kościoła a legalizacją związków partnerskich z prostego względu - nie jest rolą Kościoła stanowienie prawa państwowego. Powiem więcej, takie działanie jest szkodliwe i zawsze w ostateczności doprowadza do upadku Kościoła, że przywołam przykład Hiszpanii, gdzie wprowadzenie szeregu lewicowych rozwiązań było reakcją na lata ultrakatolickiego reżimu, z państwowym zakazem rozwodów i karami za bluźnierstwo.

      Co do wartości rodziny, owszem, jest ona wartością sama w sobie, ale jakoś nie wydaje mi się, żeby rodzina składająca się z matki, ojca i dzieci nagle utraciła cokolwiek tylko dlatego, że gdzieś obok dwóch panów sformalizuje swój związek.

      Co do argumentu o wierze, która przetrwa mimo przeciwności, historia uczy, że jednak większym zagrożeniem jest sojusz tronu i ołtarza, niż przyznanie swobód i przywilejów osobom, które nie wyznają danej wiary. Posłużyłeś się przykładem Rosji, wiara przetrwała Rewolucję Październikową, ale obecnie w Rosji prawosławie upada, a to z powodu sojuszu Cerkwi i Kremla. W putinowskiej Rosji akcentuje się przywiązanie do tradycji, podkreśla rolę rodziny, walczy z prawami gejów, a efekt tylko taki, że ateizacja postępuje tam szybciej, niż za czasów ZSRR. Podobny przykład mieliśmy w Irlandii.
      doceń 10
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 14:33
    Dremor nie widzę treści Twojego komentarza, chociaż zmieniałem przeglądarki i wyczyscilem pamięć. Napisz, jeżeli Ty widzisz, to zmienię jeszcze urządzenie.
    • Dremor
      14.02.2019 14:42
      Nie widzisz, póki mój komentarz oczekuje na weryfikację administracji portalu. Jak zostanie zatwierdzony, to dostaniesz powiadomienie (dzwonek na czerwonym pasku).
      doceń 7
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 14:48
    Nie widzę także treści drugiego, czyli hardware nie software. W takim razie przepraszam, do wieczora postaram się rozwiązać problem. Dziękuję za dyskusję.
    doceń 0
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 15:21
    Jeżeli teolog katolicki prezentuje swoje poglądy, sprzeczne z nauczaniem, nie tylko chyba tutaj, to nie katolicki. Co mi nie przeszkadza oczywiście, ale jest to istotne. Co do relacji Kościół-państwo, to dominacja Kościołem to jedno, a obrona elementarnych wartości opartych na naturze ludzkiej - drugie. Chyba za przeciwnie niż Twój Kościół, uważasz że normatywnej natury (ludzkiej), ani prawa natury nie ma... I trzeba podkreślić, jak ideologia liberalno-lewicowa, czy jak ją nazwiemy, walczy wprost z chrześcijaństwem np. w Stanach Zjednoczonych, i to walczy tym mocniej, im jest mocniejszy. Czytałem i cytuję również katolickie źródła i to, co napisałem to powszechna opinia samych katolików. Skoro piszesz o wojnie domowej w Hiszpanii, to pomijając Twoją jednostronnosc, to nie tylko Franco był okrutny. Przywołam tylko tysiące Waszych zakatowanych księży i mniszek. Lewica, zwłaszcza o marksistowskim pochodzeniu, jest zbrodnicza i niszcząc. (Co innego PPS przedwojenny czy dzisiaj prof. Bugaj). Co do rodziny.Co do związków homo. Ależ jest zagrożeniem, choćby z tej racji, że to uchylanie drzwi, żeby je potem otworzyć zupełnie dla antychrzescijanskiej antropologii, by ująć zjawisko w skrócie. Z dalej, jest niebezpieczne dlatego, że wiąże się z propagandą i złym przykładem. Zakładam, że teolog nie odrzuca pojęcia zgorszenia. Od razu: jestem za szerokim zakresem wolności obywatela, bo i - idąc stereotypami - i babcia "od Rydzyka" z Rzeszowa, i chybotliwy intelligent “od Bonieckiego", i gej-ateista z Warszawy mieszkają w tym samym państwie, na tej samej ziemi, i jakoś musimy sobie poukładać relacje. Moim zdaniem, najlepiej ti się robi lokalnie, bez udziału rządu, na ile się da. Historia pokazuje, że często to działa. Niemniej, nie wszystkie poglądy, sposoby życia itd. sa tyle samo warte. Co di Cerkwi Prawoslawnej w Rosji, to czy słyszałeś o jej sporze z patriarchatem z Fanaru? Nie jestem ślepy na problemy l, inba rzecz
    • Dremor
      14.02.2019 20:16
      No to po kolei:
      "obrona elementarnych wartości opartych na naturze ludzkiej"
      Medycyna uważa, że homoseksualizm jest częścią natury ludzkiej. Kościół, uznając homoseksualizm za grzech nie zabiera głosu w sprawie jego pochodzenia, jednocześnie dopuszczając teoretyczną możliwość, że wynika on z ludzkiej natury.

      "I trzeba podkreślić, jak ideologia liberalno-lewicowa, czy jak ją nazwiemy, walczy wprost z chrześcijaństwem "
      Nieprawda. Ideologia liberalno-lewicowa zakłada, że każdy może sobie wyprawiać co chce, byle nie wadził innym. W myśl tej zasady, jak ktoś chce sobie wierzyć, to niech sobie wierzy. Wzajemna walka wynika co najwyżej z faktu, że to wierzący chcą narzucać niewierzącym swoje racje.

      "np. w Stanach Zjednoczonych, i to walczy tym mocniej, im jest mocniejszy"
      Stany to ogólnie ciekawy przypadek porównawczy, spójrz sobie na przykład na strukturę aktów terroryzmu w USA motywowanego ideologicznie. O ile jeszcze 20 lat temu głównymi sprawcami byli ekoterorryści i organizacje lewicowe, o tyle dziś przeważa terroryzm prawicowy i "chrześcijański".

      "cytuję również katolickie źródła i to, co napisałem to powszechna opinia samych katolików."
      Amerykańscy katolicy to głównie Latynosi. Prześladowania, jakie ich spotykają nie są motywowane religijnie. Generalnie temat na inną dyskusję.

      "to nie tylko Franco był okrutny."
      Pisałem o skutkach, nie o przyczynach. Ty mówisz o czasach wojny domowej, ja o przemianach, które dokonały się w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

      "to uchylanie drzwi, żeby je potem otworzyć zupełnie dla antychrzescijanskiej antropologii"
      Niech sobie i będą te drzwi otwarte na oścież. Jak ktoś prawdziwie wierzy, to mu nie zaszkodzi, że dwóch facetów będzie się trzymać za ręce. Chyba, że wiara jest tak słaba, że pryska jak bańka mydlana na samą myśl, że ktoś może nie podzielać katolickiego punktu widzenia.

      "zakładam, że teolog nie odrzuca pojęcia zgorszenia"
      Zgorszenie dotyczy relacji wyłącznie między wierzącymi. Niewierzący swym zachowaniem nie może zgorszyć wierzącego, gdyż nie sprzeniewierza się zasadom, tylko zwyczajnie ma inne zasady. Geje chcący zawrzeć małżeństwa raczej katolikami nie są. Jak przyjdą do kościoła i zaczną domagać się ślubów kościelnych, to wtedy będziemy mogli mówić o zgorszeniu.

      "Moim zdaniem, najlepiej ti się robi lokalnie, bez udziału rządu, na ile się da."
      Spróbuj bez urzędu załatwić możliwość uzyskania informacji na temat stanu zdrowia osoby, która nie jest Twoim małżonkiem. Załatwić sprawy dotyczące dziedziczenia, wspólnego zakupu mieszkania, czy choćby odebrania biologicznego dziecka partnera z przedszkola. Właśnie o takie "urzędowe" sprawy chodzi w związkach rejestrowanych.

      "Co di Cerkwi Prawoslawnej w Rosji"
      Skupiam się właśnie na Cerkwi rosyjskiej. Jej mariaż z rządem Putina spowodował małą "rewolucję kulturalną" w Rosji, nastawioną na tradycjonalizm, rodzinę i sprzeciw dla "nowinek z Zachodu". Efekt jest taki, że nawet gorliwie wierzący ludzie opuszczają Cerkiew, prywatyzując swoją wiarę, albo ją tracąc.
      doceń 12
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 15:22
    za patrzysz z zewnątrz i z daleka,
    doceń 0
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 15:26
    i nie możesz widzieć dokładnie. Prawosławie rosyjskie to nie tylko oficjalna Cerkiew. Jest bardzo wiele wiary, wiele dobrych Liturgii, 1u wydawnictwa, teologia itd. Jestem pesymistą, ale nie spychajmy w co zyje, a nawet się rozwija. (koniec)
    doceń 0
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 21:16
    Nie mogę być dzisiaj dłużej, więc tylko dwie uwagi. Być może Twoje poglądy są katolickie, gaj jak katolickie są sprzeczne z nimi poglądy innych katolików. Chciałbym posłuchać takiej "rodzinnej" dyskusji, żeby lepiej zrozumieć pewne kwestie. Jeżeli chodzeni o naszą perspektywę, to z tego co już zauważyłem, wiele rzeczy u Ciebie, zwłaszcza antropologia, albo stoi w sprzecznosci
    doceń 1
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 21:17
    .. z Objawieniem, albo jest do niego "niefopasowana
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 21:34
    Nie mogę skończyć nawet tych uwag więc tylko, żeby nie skupiać się na kazusach : 1.Czy wierzysz w dogmaty Kościoła katolickiego? Czy uznajesz przemieniajace naturę ludzką działanie łaski? 3. Co jest źródłem norm i wartości etycznych? I odnośnie do źródeł: skąd konkretnie wziąłeś tezę, że medycyna
    doceń 2
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 21:39
    ... uważa homoseksualizm za cześć natury ludzkiej? I mowi, i gdzie, nauczanie Kościoła o homoseksualizmie, a w szczególności o dyskutowanych przez nas kwestiach. Reszta: następnym razem. Dobranoc.
    • Dremor
      15.02.2019 14:36
      Nauki medyczne i psychologia. Są szczegółowe badania. Natomiast co do nauki Kościoła, to Kościół nie zabiera głosu odnośnie pochodzenia homoseksualizmu, nie traktuje go jako chorobę, czy coś naturalnego, ogranicza się do stwierdzenia, że źródła homoseksualizmu nie są znane. Uprzedzę pytanie, uznanie przez Kościół, że homoseksualizm jest częścią natury ludzkiej wcale nie wpłynie na moralną ocenę tego zjawiska, nadal będzie on uznawany za grzech.
      doceń 3
  • Anonim (konto usunięte)
    14.02.2019 21:40
    Aha, zapomniałbym. Co jest źródłem norm i wartości etycznych?
  • Anonim (konto usunięte)
    15.02.2019 18:59
    Dziękuję. zj
    doceń 1
  • Anonim (konto usunięte)
    15.02.2019 18:59
    Dziękuję. zj
    • Gość
      15.02.2019 19:26
      po co dubelt?
      • Anonim (konto usunięte)
        16.02.2019 18:12
        Żeby pokazać bunt urządzeń przeciw piszącemu:).
        doceń 0
        0
  • Anonim (konto usunięte)
    15.02.2019 19:05
    Dziękuję za odpowiedź, ale właściwie nie odpowiedziałeś. Pytałem, gdzie konkretnie medycyna - i skoro dodałeś psychologię i ja dodam - i psychologia twierdzą, że homoseksualizm jest częścią ludzkiej natury? Nie odpowiedziałeś zaś w ogóle na pytanie pierwsze i drugie.
    doceń 0
  • Anonim (konto usunięte)
    15.02.2019 21:24
    Dremar, znalazłem Twój komentarz gdzieś w środku tej dyskusji i z związku z tym mam prośbę. Czy mógłbyś wpisywać na samym dole wszystkie swoje komentarze dotyczące moich uwag? Komentarzy jest coraz więcej, a ja mam chore oczy i czytanie na monitorze komputera lub czymś podobnym przychodzi mi z coraz większym trudem? Na wspomniany komentarz i inne komentarze odpowiem tu, na dole, kiedy skończysz odpowiedź na moje trzy pytania.
    doceń 1
  • Anonim (konto usunięte)
    21.02.2019 05:44
    Medycyna uważa, że homoseksualizm jest częścią natury ludzkiej. Kościół, uznając homoseksualizm za grzech nie zabiera głosu w sprawie jego pochodzenia, jednocześnie dopuszczając teoretyczną możliwość, że wynika on z ludzkiej natury.
    ODPOWIEDŹ. Raczej wiedza na styku medycyny (psychiatria) i nauk humanistycznych (psychologia i zwł. psychopatologia. To, że nie tylko medycyna może być istotne. Z punktu widzenia biologii, człowiek ukształtowany jest „jednostronnie” jako mężczyzna lub kobieta i znajduje swoje dopełnienie w związku z osobą przeciwnej płci. Tak też biologia mówi o człowieku, a co do psychologii, to nie będzie pierwszy znaczący błąd części jej przedstawicieli. Nauka nie jest taka, jak wynikałoby to z różnych „mitów” o niej.
    Z kolei nauczanie Kościoła Katolickiego, wyrażane np. W Katechizmie, mówi wyraźnie w numerze... : „Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że <<akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane>>. Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane”. Czyli głosi coś przeciwnego, niż Ty, ponoć teolog katolicki.
    doceń 0
  • Anonim (konto usunięte)
    21.02.2019 05:46
    "Nieprawda. Ideologia liberalno-lewicowa zakłada, że każdy może sobie wyprawiać co chce, byle nie wadził innym. W myśl tej zasady, jak ktoś chce sobie wierzyć, to niech sobie wierzy" .
    ODPOWIEDŹ. Nie chce się spierać o nazwy, chociaż podana przeze mnie nieźle wskazuje na swój desygnat. Tak czy siak, ideologia dominującą w tzw. Krajach rozwiniętych (wciąż z istotnymi ograniczeniami), jest wyraźnie progresywistyczna i konstruktywistyczna, co przejawia się w różnego rodzaju praktykach, deprecjonujących, a nawet prześladujących osoby o innych wartościach – jak np. katolicy właśnie.
    doceń 0
  • Anonim (konto usunięte)
    21.02.2019 05:49
    „Wzajemna walka wynika co najwyżej z faktu, że to wierzący chcą narzucać niewierzącym swoje racje”.
    ODPOWIEDŹ. Tak, tak.. . Widzimy to zwłaszcza, gdy skończył się XX w. I możemy powiedzieć efemistycznie, że próba budowania Królestwa czy też Raju w doczesne wyłącznie perspektywie przyniosło góry zwłok i bezmiar zniszczeń w sferze materialnej, kulturowej czy psychicznej. Wierzący w Boga mieli „pierwsze miejsca” przed plutonem egzekucyjnym, że ujmę to w skrócie. Wierzący mieli swoje błędy, ale Twoja jednostronność jest fałszywa. I to jak!
    doceń 0
  • Anonim (konto usunięte)
    21.02.2019 05:50
    „Stany to ogólnie ciekawy przypadek porównawczy, spójrz sobie na przykład na strukturę aktów terroryzmu w USA motywowanego ideologicznie. O ile jeszcze 20 lat temu głównymi sprawcami byli ekoterorryści i organizacje lewicowe, o tyle dziś przeważa terroryzm prawicowy i "chrześcijański" „.
    ODPOWIEDŹ. Nawet jeżeli nie jest to znów fałsz, to nic z tego nie wynika w interesujących nas kwestiach. Ponadto zdumiewa mnie i gorszy, że katolik przemilczał masowe mordy na dzieciach nienarodzonych, które bezspornie głęboko są „motywowane ideologicznie”.
    doceń 0
  • Anonim (konto usunięte)
    21.02.2019 05:51
    „Amerykańscy katolicy to głównie Latynosi”.
    ODPOWIEDŹ. Jeszcze nie i nie wiadomo czy będą. Dziś stanowią dopiero jakieś jakieś 30 do 50 procent. Liczba katolików zwiększała się co prawda wraz ze wzrostem liczby Latynosów w ludności USA, ale nie ma prostego związku, ponieważ coraz częściej wybierają oni jakąś formę protestantyzmu i/lub religie i duchowości etniczne, lokalne.
    Prześladowania, jakie ich spotykają nie są motywowane religijnie
    Mają niejednorodny charakter, włącznie z prześladowaniem ich dlatego, że są katolikami, czy szerzej- że na ogół wierzą w Boga i szanują tradycyjne małżeństwo. (Oczywiście, nie są aniołami, tak jak i wszyscy inni ludzie.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy