107,6 FM

Kogo oszukujesz?

Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich.


Jezus nauczając rzesze mówił: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”.

Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.

Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie”.


Do kogo nam bliżej? Do uczonych w Piśmie czy do ubogiej wdowy? Jesteśmy uzależnieni od cudzego uśmiechu, przyjaznego spojrzenia i poklepywania po ramieniu. Jak bardzo musimy ukrywać nasze prawdziwe oblicze, by zjednywać sobie sympatię innych! Znajomy ksiądz powiedział mi kiedyś: jeśli z wszystkimi żyjesz w zgodzie, to znaczy, że gdzieś oszukujesz. Pierwsze krzesła i zaszczytne miejsca. To pragnienie naszego serca dotyka najgłębszej istoty grzechu. Stać się jak Bóg. Być pierwszym. I przy tym wszystkim dla pozoru „odprawiać długie modlitwy”. Czyli ukryć głęboko pod maską pobożności i pokory naszą chciwość i faryzeizm. Mniej więcej tacy jesteśmy. A uboga wdowa? Czy jest możliwa wiara tak silna, by w zaufaniu Bogu oddać dosłownie wszystko? Jest. Jednak jakaś potężna siła powstrzymuje nas przed wykonaniem tak radykalnego kroku. Są ludzie, którzy zaufanie Bogu traktują jak podstawową polisę ubezpieczeniową. Bogu nie są potrzebne nasze pieniądze. To my potrzebujemy Boga. A pieniądz to gruby mur, który od Boga nas oddziela jak mało co. Zburz ten mur, a zaczną dziać się cuda.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..