107,6 FM

Psy, wieprze...

Nie rzucajcie swych pereł przed świnie. Mt 7,6

Choć Jezus nie mówi o nikim konkretnym, zastanawia, jak w ogóle mógł użyć takiego porównania? Czy ktokolwiek z ludzi zasługuje na miano psa lub wieprza? To nie tak. Są po prostu ludzie, którzy podobnie jak psy czy wieprze nie znają wartości tego, co dla nas święte. Psu jest obojętne, ile kosztował but, który bawiąc się, pogryzł. Świnia nie rozumie, dlaczego sznur pereł miałby być cenniejszy od sznurka do snopowiązałki. Danie naszych świętości, tego, co najcenniejsze, ludziom, którzy nie wiedzą, o co chodzi albo – co gorsza – udają, że tego nie wiedzą – to proszenie się o profanację. Bogu chwały to nie przysparza. Wręcz przeciwnie, przynosi Mu kolejną wzgardę. Lepiej nie modlić się głośno w miejscach, gdzie słowa modlitwy są zagłuszane bluźnierczymi docinkami. Nie ma sensu dawać Pisma Świętego komuś, kto najpewniej wyrzuci je na śmietnik. Demonstrować wiarę innym na złość? Swoich przekonań nie trzeba się wstydzić. Ale na zniewagi i oplucie trzeba nadstawić własną twarz, nie Pana Boga.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Gabriela Maria
    23.06.2015 15:55

    Największa pogarda, jaką można okazać świętości, to unieważnianie tego, co Boże.

    doceń 2
  • P.R.
    23.06.2015 18:08
    A czy miało sens, aby Bóg przyjmował ludzkie ciało i ludzką naturę ze wszystkimi słabościami, bólem, cierpieniem, odczuwaniem pokus (oczywiście bez ulegania im)? Czy miało sens, aby rodził się w stajni, jadał w domu celnika, pozwalał żeby dotykała go jawnogrzesznica, aby dał się związać spoliczkować, opluć, rozebrać do naga, ubiczować, przybić do krzyża? Czy ma sens, żeby zstępował do kawałka mąki z wodą i odrobiny wina o marnych walorach smakowych, na wezwanie jednego człowieka, słabego i grzesznego, być może uwikłanego w nałogi, albo szorstkiego w relacjach z innymi ludźmi? A przychodzi. Nawet do niegodnego serca przychodzi i pomaga aby stało się godne.
    W chrześcijaństwie nie ma podziału na sacrum i profanum.
    Psy i wieprze mam odnaleźć przede wszystkim w sobie, bo tylko u siebie mogę je rozpoznać.
    Osobiście wolę podarować Pismo Św. komuś kto po przeczytaniu kilku wersetów powie "to nie dla mnie", niż komuś kto nie zajrzawszy do niego przez lata wyjmuje je tylko podczas kolędy.
    doceń 0
  • Gabriela Maria
    24.06.2015 13:39

    1. A ja wolę kogoś, kto - choć nie rozumie, bądź „nie ma czasu” na czytanie Pisma Świętego - instynktownie czuje, że ono ma wartość i dlatego „wyjmuje je podczas kolędy” niż tego, kto Boże słowo odrzuca („to nie dla mnie”).
    2. „W chrześcijaństwie nie ma podziału na sacrum i profanum”. Nieprawda. To właśnie ze zmieszania sacrum z profanum wychodzi nijaka (i groźna!) papka, przed którą ostrzegał Jezus. Zmieszać dobro ze złem, sacrum z profanum, prawo z bezprawiem, tak z nie, żar z chłodem. Wyjdzie letniość, jednolita szarość, brunatne bajorko w którym wszyscy utytłani są jak … No właśnie, kto …? Dzieci …? Bynajmniej. Jak psy i wieprze, przed którymi przestrzegał sam Jezus!

  • Gabriela Maria
    25.06.2015 17:08

    W odpowiedzi osobie o nicku M.:
    Wiele lat temu, w pracy (szkolnictwo), z listą płac podsunięto mi pod nos listę członków ówczesnego Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej z zachętą do złożenia nań swego podpisu, bo - jak usłyszałam - „wszyscy moi już tu należą, a pracownik oświaty z kulturą świecką powinien się identyfikować". Można powiedzieć, że była to inna rzeczywistość, czasy „słusznie minione”. Twierdzę jednak, że mechanizm działania pozostał ten sam.
    Za ówczesną odmowę wstąpienia do TKKŚ nie spotkały mnie żadne szykany. Nikt nie nazwał mnie hipokrytką, wręcz przeciwnie - namawiano mnie do pozostania w szkolnictwie.
    Wszechobecne dziś (również w przestrzeni Kościoła) listy z poparciem dla tego czy innego projektu przypominają mi tamto wydarzenie i … budzą niesmak. Nie bądźmy nachalni, a przede wszystkim nie oceniajmy czyjejś wiary przez pryzmat podpisu złożonego (bądź nie) na takiej czy innej liście poparcia czy sprzeciwu.

    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.